Kt贸r臋dy nad morze?

Dw贸ch typk贸w pyta mieszka艅c贸w Szczecina, kt贸r臋dy doj艣膰 nad morze. Reakcje ludzi bezcenne!

dlaczego kobietom jest...

dlaczego kobietom jest ci膮gle zimno ?
- bo maj膮 rozdarty ko偶uch

Spotyka si臋 dw贸ch jasnowidz贸w...

Spotyka si臋 dw贸ch jasnowidz贸w i jeden m贸wi do drugiego:
- Wiesz co?
Drugi odpowiada:
- Wiem.

Kornik pracowa艂 od kilku...

Kornik pracowa艂 od kilku godzin w swojej drewutni. Mia艂 sporo zlece艅 i
zacz膮艂 dr膮偶y膰 jeszcze w nocy , 偶eby zd膮偶y膰 z zam贸wieniami. Zrobi艂 sobie
przerw臋 na rozprostowanie zm臋czonych odn贸偶y. Od kilku dni mia艂 w g艂owie
dziwn膮 pustk臋 i zastanawia艂 si臋 , czy nie spotka膰 kumpli kornik贸w i nie
zala膰 porz膮dnie robaka..........
Nagle........ stan膮艂 jak wryty. Drog膮
kroczy艂a pon臋tna komarzyca, kt贸ra przystan臋艂a i z uznaniem omiot艂a wzrokiem
muskularne cia艂o kornika...
Bzzzz... szepn臋艂a komarzyca.
Bezy bezy ...wyj膮ka艂 kornik.
Tak si臋 zakochali od pierwszego bzykni臋cia.
Romans musia艂 sta膰 si臋 g艂o艣ny na prowincjonalnej 艂膮ce. Owadzia plotka
rozprzestrzenia si臋 z szybko艣ci膮 pasikonika i cho膰 偶yje kr贸tko jak j臋tka
jednodni贸wka, potrafi dotrze膰 do ucha ka偶dego zainteresowanego. Nic nie
pomaga艂y awantury i gro藕by. Bo kto to widzia艂 komarzyc臋 i kornika! Same
k艂opoty z tego b臋d膮...
Skoro m艂odzi nie potrafili bez siebie 偶y膰, rodziny
same postanowi艂y uci膮膰 sprawie 艂eb. Skazani na banicj臋 nie rozumieli ,
dlaczego wszyscy byli przeciwko tej mi艂o艣ci- szalonej nami臋tnej, cudownie
s艂odkiej.
艢wiat艂o zrozumienia sp艂yn臋艂o nagle, kiedy pewnego ch艂odnego popo艂udnia
komarzyca powi艂a dzieci臋.
Rodzice d艂ugo pochylali si臋 w milczeniu nad kolebk膮, nie wiedz膮c jak
skomentowa膰 zaskakuj膮c膮 zawarto艣膰 zawini膮tka. Wreszcie odezwa艂 sie kornik
- BIEDNE MALE艃STWO, NA CA艁YM TYM POD艁YM 艢WIECIE TYLKO MAMA I TATA B臉D膭 CI臉 KOCHA膯.
Z koronkowego becika wygl膮da艂 z zaciekawieniem ma艂y, z艂o艣liwooki
komornik.

Blondynka w autobusie...

Blondynka w autobusie kupuje bilet u kierowcy.A,偶e u kierowc贸w nie ma ju偶 w sprzeda偶y bilet贸w,tylko dostaje si臋 paragon,jako wa偶ny bilet przejazdu,blondynka nie wiedz膮c co z tym zrobi膰,skasowa艂a ten paragon jako bilet...ludzie w autobusie mieli niez艂膮 bek臋...

Wchodzi Polak do sauny...

Wchodzi Polak do sauny a tam siedzi Murzyn i pali hasz.
- Daj dzia艂k臋 - m贸wi Polak.
Czarny sprzedaje Polakowi dzia艂eczk臋, a Polak b艂yskawicznie j膮 wypala.
- Oj, Murzyn... Co艣 nie dzia艂a ten tw贸j stuff. Wyjaralem i nic.
Murzyn sprzedaje nast臋pny gram. Polak spala i znowu jest niezadowolony.
- Murzyn, ja ci臋 ut艂uk臋! Tyle zjaralem i nic! Dawaj wi臋cej.
Po nast臋pnej dzia艂ce Polak jest jeszcze bardziej wkurzony.
- Murzyn, masz u mnie przer膮bane! Jak ci臋 z艂api臋, to...
Zaczyna si臋 gonitwa po saunie, Murzyn ucieka z sauny, biegnie po schodach, Polak za nim, do taks贸wki, Polak do drugiej, wysiadaj膮 na lotnisku, Murzyn bierze 艣mig艂owiec, Polak awionetk臋 i goni za nim. L膮duj膮 gdzie艣 nad morzem, Murzyn wskakuje do motor贸wki i ucieka na wysp臋. Polak kradnie 艂贸d藕 i za nim! Polak wyskakuje z 艂odzi i szuka Murzyna po ca艂ej wyspie, a po Murzynie ani 艣ladu!
Tymczasem Polakowi zachcia艂o si臋 sra膰. Kucn膮艂, zaczyna, nagle s艂yszy g艂os zza plec贸w:
- Panie, w saunie si臋 nie sra!

Szefowie trzech agencji...

Szefowie trzech agencji wywiadowczej postanowili zrobi膰 zawody o "puchar najlepszego wywiadu". Do zawod贸w stan臋li agenci: ameryka艅skiej CIA, izraelskiego Mossadu i radzieckiego KGB.
Zadanie by艂o stosunkowo proste: skacz膮 na spadochronie nad pustyni膮, znajduj膮 wielb艂膮da i dochodz膮 do okre艣lonej oazy.
Pierwsi zadanie wykonali agenci Mossadu. Wr臋czono im puchar, potem balanga alkohol, panienki... Nad ranem dociera do oazy CIA. Znowu nagrody, alkohol, panienki. Teraz oczekiwanie na KGB.Mija tydzie艅, drugi, trzeci... Po czterech tygodniach na horyzoncie male艅ki punkcik... Punkcik powi臋ksza艂 si臋 i powi臋ksza艂 i nagle... Okaza艂o si臋, 偶e KGB s艂onia prowadzi! Biedny s艂o艅 poobijany, podbite oko, naderwane ucho i w og贸le zmaltretowany totalnie. Do agent贸w wychodzi szef i pretensje:
- Co to k***a jest??!! Wielb艂膮d mia艂 k***a by膰!!
Na te s艂owa odzywa si臋 z przera偶eniem s艂o艅:
- Jak Boga kocham jestem wielb艂膮d! Jak Boga kocham jestem wielb艂膮d!