Kt贸r臋dy nad morze?

Dw贸ch typk贸w pyta mieszka艅c贸w Szczecina, kt贸r臋dy doj艣膰 nad morze. Reakcje ludzi bezcenne!

Przylecia艂 facet do Stan贸w....

Przylecia艂 facet do Stan贸w. Dosta艂 do wype艂nienia ankiet臋. Facet spokojnie wype艂nia sobie t臋 ankiet臋 i oddaje urz臋dnikowi. Urz臋dnik patrzy, a on w rubryce SEX wpisa艂: "Twice a week". No wi臋c pr贸buje mu to wyt艂umaczyc i m贸wi: "No, no. Male or female?". A facet na to: "Doesnt matter".

Szkot awanturuje si臋...

Szkot awanturuje si臋 w pralni:
- Ten rachunek jest stanowczo za wysoki. Odda艂em tylko p艂aszcz i garnitur!
- Ale w kieszeniach by艂y jeszcze dwie koszule, skarpetki, sweter, spodnie i trzy pary majtek.

Czy mo偶na mie膰 stosunek...

Czy mo偶na mie膰 stosunek p艂ciowy z ptakiem?
- Tak. Na przyk艂ad mo偶na wyje*** or艂a na schodach...

Wpada student Akademii...

Wpada student Akademii Rolniczej do pokoju w akademiku i krzyczy:
- Zaliczy艂em gleb臋! Zaliczy艂em gleb臋!

Przycisz to radio, bo...

Przycisz to radio, bo og艂uchniesz c贸rciu!
Dzi臋kuj臋 ju偶 jad艂am!

鈥 Kiedy艣 Chuck Norris...

鈥 Kiedy艣 Chuck Norris wszed艂 do restauracji i nieobs艂u偶ony, zrobi艂 raban. Tak powsta艂y Bary Szybkiej Obs艂ugi.

S臋dzia pyta oskar偶onego:...

S臋dzia pyta oskar偶onego:
- Czy to prawda 偶e sprzedawa艂 pan sok poziomkowy, twierdz膮c 偶e to eliksir d艂ugowieczno艣ci?
- Tak! Wysoki s膮dzie!
- Czy oskar偶ony by艂 ju偶 za to karany?
- Tak. W 1367 roku, a p贸藕niej w 1875.

Sobota wiecz贸r. Dzwoni...

Sobota wiecz贸r. Dzwoni telefon w domu hydraulika.
- Dobry wiecz贸r. M贸wi Kowalski. Pana lekarz domowy. Pan przyjdzie do mnie pilnie, bo toaleta mi si臋 zapcha艂a?
- Ale, Panie Doktorze! Jest sobota wiecz贸r. Jestem w garniturze i lakierkach i zaraz na randk臋 wychodz臋.
- Prosz臋 Pana. Jak Pan ma problemy ze zdrowiem, to ja przychodz臋 o ka偶dej porze. Dnia i nocy.
- No dobrze. Za chwil臋 b臋d臋.
Po pi臋tnastu minutach hydraulik puka do mieszkania lekarza. Faktycznie ubrany w garnitur i lakierki. Lekarz prowadzi go do toalety. Pokazuje zapchan膮 muszl臋. Hydraulik zagl膮da do 艣rodka. Cmoka. Wyjmuje z kieszeni jakie艣 tabletki. Wsypuje do muszli i m贸wi.
- Dobra. A teraz niech pan muszl臋 obserwuje przez dwa dni. Jak nie b臋dzie poprawy - to Pan do mnie zadzwoni w poniedzia艂ek.