Kt贸r臋dy nad morze?

Dw贸ch typk贸w pyta mieszka艅c贸w Szczecina, kt贸r臋dy doj艣膰 nad morze. Reakcje ludzi bezcenne!

Jedzie facet Land Roverem...

Jedzie facet Land Roverem przez bezdro偶a 艢rodkowego Zachodu, g艂usza kompletna, dzicz i zadupie. Jedzie tak sobie, jedzie, a tu nagle - b臋c, silnik zgas艂. Paliwo jest, akumulator kr臋ci, co za cholera? Stoi tak facet w艣r贸d tego odludzia przy Land Roverze z podniesion膮 mask膮, do najbli偶szej osady ludzkiej dziesi膮tki mil wertep贸w, skrobie si臋 po g艂owie i nie wie co dalej.
A偶 tu patrzy - zbli偶a si臋 do niego kary mustang.
Podbieg艂 do samochodu, zajrza艂 pod mask臋 i bach, przykopa艂 z boku!
Silnik - jak zaczarowany - zaskoczy艂!
Facet oszo艂omiony pojecha艂 dalej, w nast臋pnej osadzie opowiada ca艂膮 histori臋 w艂a艣cicielowi stacji benzynowej.
- Kary, m贸wi pan? No to mia艂e艣 pan szcz臋艣cie!
- Szcz臋艣cie, dlaczego? - pyta zdumiony w臋drowiec.
- Bo tu jeszcze biega po okolicy siwek, ale on si臋 kompletnie nie zna na samochodach!

Winnetou i Old Sutherhand...

Winnetou i Old Sutherhand zab艂膮dzili na pustyni. Zm臋czony Old Sutherhand m贸wi do swego przyjaciela:
- Wystrzel, mo偶e nas kto艣 us艂yszy.
Winnetou wystrzeli艂, jednak nikt si臋 nie zjawi艂. Po chwili Old Sutherhand m贸wi zn贸w:
- Wystrzel jeszcze raz. Mo偶e teraz kto艣 us艂yszy.
Winnetou zn贸w wystrzeli艂. Czekaj膮 d艂u偶sz膮 chwil臋 i zn贸w nikt si臋 nie pojawia.
- Wystrzel jeszcze raz!
- Dobrze, ale to ju偶 ostatnia strza艂a!

P艂ynie Prosiaczek z Puchatkiem...

P艂ynie Prosiaczek z Puchatkiem 艂贸dk膮 po jeziorze.
Zach贸d s艂o艅ca, cieplutko, zero wiatru, ptaszki 艣piewaj膮,
kwiatki na brzegu kwitn膮, a Puchatek nagle 艁UP! Prosiaczka
w ryjek. Prosiaczek rymn膮艂 na dno 艂贸dki i skamle przez wybite
z膮bki:
- Za co? Za co?
- Bo co艣, kurde, za pi臋knie by艂o...

Franek wraca do domu...

Franek wraca do domu i m贸wi do zony:
- Ka艣ka, kupi艂em dolary.
- A czemu nie euro?
- Dolary ta艅sze.

M艂ody, niedo艣wiadczony...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Jan z Micha艂em poszli...

Jan z Micha艂em poszli do baru, do kt贸rego Micha艂 zwyk艂 chodzi膰. W barze s艂ycha膰: "14" i wszyscy w 艣miech. Za par臋 minut "27", wszyscy 艣miej膮 si臋 troch臋 mniej. Potem "36" i znowu wszyscy si臋 艣miej膮. Jan pyta si臋 Micha艂a:"Ty z czego oni si臋 tak 艣miej膮?". Micha艂 na to:"Wiesz, wszyscy tutaj znaj膮 kawa艂y i do ka偶dego kawa艂u przyporz膮dkowany jest numerek, gdy kto艣 powie dany numerek to wszyscy sobie przypominaj膮 kawa艂".
Jan po chwili chcia艂 zobaczy膰 jak to dzia艂a i krzykn膮艂:"1278". Wszyscy zacz臋li si臋 艣mia膰 przez 15 minut. Jan pyta si臋 Micha艂a: "O czym jest ten kawa艂, 偶e wszyscy si臋 tak 艣miej膮?". Micha艂 na to: "Wiesz, to jest nowy kawa艂, pierwszy raz go s艂yszeli".

Ania hu艣ta艂a si臋 na hu艣tawce...

Ania hu艣ta艂a si臋 na hu艣tawce i spad艂a. Dlaczego?
- Bo nie mia艂a r膮czek!
Puk puk.
- Kto tam?
- Na pewno nie Ania!

Dlaczego facet nie rumieni...

Dlaczego facet nie rumieni si臋 na widok fajnej laski?

Nie starcza mu krwi.

- Jasiu cho膰 napijesz...

- Jasiu cho膰 napijesz si臋 ze mn膮 w贸deczki.
- Ale偶 tato!
- No co, ja ci pomog艂em odrobi膰 lekcje.