Kt贸r臋dy nad morze?

Dw贸ch typk贸w pyta mieszka艅c贸w Szczecina, kt贸r臋dy doj艣膰 nad morze. Reakcje ludzi bezcenne!

Hrabia k膮pie si臋 w morzu....

Hrabia k膮pie si臋 w morzu. W pewnym momecie zaatakowal go rekin. Krzyczy wi臋c do wiernego s艂ugi:
- Janie, podaj n贸偶!
- Jan z oburzeniem:
- Panie Hrabio, z no偶em do ryby?!!!

... By艂e艣 grzeczny? Nie...

... By艂e艣 grzeczny? Nie krad艂e艣? - pyta si臋 艣wi臋ty miko艂aj.
- Nic nie krad艂em, by艂em grzeczny - odpowiada dziecko.
To si臋 naucz bo ja ci wiecznie prezent贸w nie b臋d臋 przynosi艂!

Pewne ma艂偶e艅stwo zam贸wi艂o...

Pewne ma艂偶e艅stwo zam贸wi艂o u renomowanego stolarza szaf臋. Mebel by艂 piekny, stylowy, a jednocze艣nie bardzo pojemny i pakowny. Po pewnym czasie pani zwr贸ci艂a
si臋 do stolarza z reklamacj膮, 偶e drzwi szafy same si臋 otwieraj膮 gdy nadje偶d偶a tramwaj.
Rzemie艣lnik ochoczo wzi膮艂 sie do pracy. Stuka艂, puka艂, pi艂owa艂, heblowa艂. A偶 w ko艅cu o艣wiadczy艂, 偶e wszystko w porz膮dku. Sprawdzi tylko, czy drzwi sie nie otworz膮 gdy nadjedzie tramwaj, w tym celu wszed艂 do wn臋trza szafy.
Wkr贸tce wr贸ci艂 z pracy m膮偶. Udaje si臋 w kierunku szafy, aby tam powiesi膰 p艂aszcz, otwiera drzwi i zdziwony wykrzykuje:
- A pan co tu robi?
Na to stolarz:
- Lej pan od razu w mord臋, bo gdy powiem 偶e czekam na tramwaj, to i tak mi pan nie uwierzysz.

Do willi bankiera w艂amali...

Do willi bankiera w艂amali si臋 dwaj z艂odzieje. Zakneblowali i zwi膮zali bankiera, posadzili na fotelu i zabrali si臋 do rozpruwania kasy. Po pewnym czasie ocieraj膮c pot z czo艂a, jeden z bandyt贸w zwraca si臋 do drugiego:
- Sp贸jrz, bogatemu to zawsze dobrze, siedzi sobie taki w fotelu i patrzy, a ty cz艂owieku m臋cz si臋 z t膮 kas膮!

- Co to jest: du偶e, zielone...

- Co to jest: du偶e, zielone i kwadratowe?
- Ma艂a czerwona kuleczka.

Przychodzi facet do restauracj...

Przychodzi facet do restauracji i siada za stolikiem. Podchodzi do niego kelner.
- Dzie艅 dobry, co pada膰?
- Czy mo偶na zam贸wi膰 kaczk臋?
- Tak, oczywi艣cie.
- To poprosz臋 kaczk臋 z Ostro艂臋ki.
- Z Ostro艂臋ki? Oczywi艣cie prosz臋 pana, za chwil臋 podam.
Kelner wpada do kuchni i krzyczy:
- Cholera, jaki艣 facet zam贸wi艂 kaczk臋 z Ostro艂臋ki. Sk膮d ja tak膮 wezm臋?
- We藕 pierwsz膮 lepsz膮 z lod贸wki, obsma偶ymy, facet na pewno si臋 nie pozna.
Po kwadransie kelner stawia przed klientem talerz z upieczon膮, pachn膮c膮 kaczk臋 i m贸wi:
- Prosz臋 uprzejmie, kaczka z Ostro艂臋ki!
- Pozwoli pan, 偶e sprawdz臋 - m贸wi klient, wsadza palucha w kaczy kuper, wyjmuje, w膮cha i m贸wi z oburzeniem:
- Panie, ta kaczka jest z Bia艂egostoku, zabieraj pan to!
Kelner pos艂usznie zabiera kaczk臋, wpada do kuchni i m贸wi do koleg贸w:
- Niedobrze! Facet si臋 pozna艂, 偶e to kaczka nie z Ostro艂臋ki. Co robi膰?
- Dawaj j膮. Jeszcze lepiej j膮 obsma偶ymy, doprawimy i powiesz, 偶e jest z Ostro艂臋ki. Tym razem facet nie pozna.
Po kwadrancie kelner niesie klientowi kaczk臋, m贸wi膮c:
- Bardzo pana przepraszam za pomy艂k臋. Teraz mam kaczk臋 z Ostro艂臋ki, bardzo prosz臋.
- Pozwoli pan, 偶e sprawdz臋 - m贸wi klient, wk艂ada palucha w kaczy kuper, wyjmuje, w膮cha i krzyczy:
- Przecie偶 ta kaczka te偶 nie z Ostro艂臋ki, ona jest z Poznania. Zabieraj pan to!
W tym momencie podchodzi do niego klient siedz膮cy przy s膮siednim stoliku, wida膰 偶e lekko pijany, wypina ty艂ek i m贸wi:
- Panie, zapomnia艂em sk膮d ja jestem, m贸g艂by pan sprawdzi膰?

Przychodzi 3 peda艂贸w...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.