Kt贸r臋dy nad morze?

Dw贸ch typk贸w pyta mieszka艅c贸w Szczecina, kt贸r臋dy doj艣膰 nad morze. Reakcje ludzi bezcenne!

Kobieta bierze lekcj臋...

Kobieta bierze lekcj臋 golfa, ale nie mo偶e trafi膰 w pi艂eczk臋, gdy偶 ci膮gle 藕le chwyta kij. W ko艅cu zniecierpliwiony instruktor m贸wi:
- Niech Pani we藕mie kij tak, jakby Pani dotyka艂a cz艂onka swojego m臋偶a...
Kobieta bierze zamach i... pi艂eczka toczy si臋 na jakie艣 10 metr贸w.
- Dobrze... - cedzi instruktor. A teraz prosz臋 wyj膮膰 kij z ust i uderzy膰 porz膮dnie...

Na 艂awce w parku siedz膮...

Na 艂awce w parku siedz膮 dwie staruszki. Nagle podchodzi do nich starszy pan. Babcie o偶ywiaj膮 si臋 i zagaduj膮 go tajemniczo:
- Wie pan, 偶e mo偶emy poda膰 dok艂adn膮 dat臋 i miejsce pana urodzenia?
- Eee, niemo偶liwe.
- Za艂贸偶my si臋! - m贸wi膮 babki. - A je艣li powiemy prawid艂owo, to 艣ci膮gasz pan spodnie!
Facet zgadza si臋 i w tym momencie obie m贸wi膮 ch贸rem:
- Urodzi艂 si臋 pan 11 lutego 1922 roku w Koluszkach!
- To prawda! - odpowiada dziadek i tak jak ustalono, zdejmuje spodnie, zostaj膮c w samych majtkach.
Gdy ju偶 za艂o偶y艂 spodnie z powrotem, zaciekawiony pyta:
- A teraz powiedzcie panie, jak to zgad艂y艣cie?
- Sam 偶e艣 pan nam to wczoraj powiedzia艂 na tej 艂awce!

Nauczycielka na lekcji:...

Nauczycielka na lekcji:
- Kowalski, czemu nie masz tematu z wczorajszej lekcji?
- Bo mam nowy zeszyt.
- A gdzie stary?
- Stary w robocie.

Do pewnego farmera przyjecha艂...

Do pewnego farmera przyjecha艂 znajomy, podczas ogl膮dania farmy zauwa偶a koguta ubranego w spodnie, koszulk臋 i szelki.
- O co tu chodzi ?? - pyta farmera
- Dwa miesi膮ce temu mieli艣my po偶ar w kurniku i sp艂on臋艂y wszystkie jego pi贸ra, wi臋c moja 偶ona zrobi艂a dla niego te ciuchy 偶eby nie marz艂...
-Ok, ale m贸wisz, 偶e t oby艂o 2 miesi膮ce temu, pi贸ra mu odros艂y, dlaczego wci膮偶 je nosi ??
- Bo nie ma nic 艣mieszniejszego, ni偶 patrzenie jak pr贸buje przytrzyma膰 kur臋 przy ziemi jedn膮 nog膮, drug膮 艣ci膮gn膮膰 spodnie ....

Rozbitek na bezludnej...

Rozbitek na bezludnej wyspie wyci膮ga z wody dziewczyn臋, kt贸ra dop艂yn臋艂a do
brzegu trzymaj膮c si臋 beczki.
- Od dawna pan tu 偶yje?
- Od 15 lat.
- Sam?
- Tak.
- Teraz b臋dzie mia艂 pan to, czego panu najbardziej brakowa艂o... - zagada艂a dziewczyna.
- Niemo偶liwe! W tej beczce jest piwo?!

Hrabia po d艂u偶szym pobycie...

Hrabia po d艂u偶szym pobycie za granica wraca do swoich posiad艂o艣ci. Na dworcu
czeka na niego zaprz臋g koni i wierny s艂uga Jan.
- No i c贸偶 tam zdarzy艂o si臋 nowego we dworze podczas mojej nieobecno艣ci, Janie?
- Nic nowego Ja艣nie Panie... no mo偶e tylko to, 偶e Azorek zdech艂.
- Azorek ?! M贸j ulubiony pies? Jak to si臋 sta艂o?
- Ano na偶ar艂 si臋 ko艅skiej padliny, to i zdech艂.
- A sk膮d we dworze ko艅ska padlina?
- Konie si臋 poparzy艂y, to zdech艂y.
- Jak to konie si臋 poparzy艂y ??... Od czego?
- Od ognia, Panie, jak si臋 stajnia pali艂a.
- A kto podpali艂 stajnie?
- Nikt, od p艂on膮cego dworu si臋 zaj臋艂a.
- Na mi艂o艣膰 boska, to i dw贸r sp艂on膮艂? Jakim sposobem?
- Ano po prostu. 艢wieczka przy trumnie te艣cia Pana hrabiego si臋 przewr贸ci艂a i firany si臋 zaj臋艂y.
- Och! A czemu m贸j te艣膰 umar艂?
- Bo Ja艣nie Pani uciek艂a z tym oficerem, co si臋 z nim od trzech lat spotyka艂a.
- Spotyka艂a si臋 od trzech lat?! To przecie偶 nic nowego!
- W艂a艣nie m贸wi艂em, Ja艣nie Panie, 偶e nie zdarzy艂o si臋 nic nowego

- Cze艣膰 stary, ale wczoraj...

- Cze艣膰 stary, ale wczoraj popili艣my! Nie pami臋tam jak wr贸ci艂em od ciebie do domu.
- To wpadnij na klina.
- Nie ma mowy. Od samego zapachu w贸dy mnie odrzuca.
- To chocia偶 przyjd藕, odnie艣 mojego kota i zabierz swoj膮 czapk臋.