Kt贸r臋dy nad morze?

Dw贸ch typk贸w pyta mieszka艅c贸w Szczecina, kt贸r臋dy doj艣膰 nad morze. Reakcje ludzi bezcenne!

Sprzeda艂em dzisiaj na...

Sprzeda艂em dzisiaj na portalu aukcyjnym zestaw hantel bo by艂y dla mnie zdecydowanie zbyt ci臋偶kie do 膰wicze艅. Po historii transakcji kupuj膮cego (same hardcorowe ci臋偶ary i sprz臋ty do si艂owni) stwierdzi艂em, 偶e musi by膰 z niego niez艂y si艂acz, co utwierdzi艂o mnie w przekonaniu, 偶e nie jestem mi臋czakiem tylko troch臋 przesadzi艂em z obci膮偶eniem. Moje samopoczucie zdecydowanie si臋 pogorszy艂o kiedy napisa艂 mi, 偶e hantle s膮 dla jego 偶ony. YAFUD

Ma艂a rzmija pyta mamy:...

Ma艂a rzmija pyta mamy:
-Mamo czy ja jestem jadowita?
-Tak skarbie,
a czemu pytasz?
-Bo w艂a艣nie ugryz艂am si臋 w j臋zyk.

Idzie dw贸ch metali ulic膮...

Idzie dw贸ch metali ulic膮 i mijaj膮 ich dwie zakonnice.
- Oni chyba nigdy nie widzieli prysznica!- m贸wi jedna z nich na tyle g艂o艣no by us艂yszeli.
Ty - m贸wi jeden do drugiego po chwili namys艂u - co to jest prysznic?
- Nie wiem, ja jestem niewierz膮cy.

Idzie sobie chodnikiem...

Idzie sobie chodnikiem j膮ka艂a i widzi na ulicy zdech艂ego konia. Wyj膮艂 kom贸rk臋 i dzwoni na policj臋:
- Komisariat policji s艂ucham
- Pppro-oosz臋 pa-pana tututu na ulli-icy le-le-偶偶y za-zabbii-iity kko艅
- A jaka to ulica?
- Mi-mi-mi
- Mickiewicza?
- Niee, mi-mi...
- Miko艂aja?
- Niee!
- No to niech偶e pan zadzwoni za 10 minut jak pan b臋dzie m贸g艂 to powiedzie膰!
J膮ka艂a dzwoni za 10 minut
- No i wie Pan ju偶 na jakiej ten ko艅 le偶y ulicy?
- Noo na mi-mi-mi.
- Mickiewicza?
- Niee, mi-mi...
- Miko艂aja?
- Niee!
- To prosz臋 zadzwoni膰 p贸藕niej
Facet zadzwoni艂 za p贸艂 godziny:
- tten kkkoo艅 lele偶y na ul-uliccy mi-mi
- Mickiewicza!?
- Taak! Prze-przenioos艂艂em sku sku*wy sku***syna!

Czym si臋 r贸偶ni m膮dra...

Czym si臋 r贸偶ni m膮dra bl膮dynka od yety ? Yety kiedy艣 widziano a m膮drej bl膮dynki nigdy nie widziano

Szlachta nie 艣ci膮ga tylko...

Szlachta nie 艣ci膮ga tylko sprawdza czy inni dobrze napisali

- Kiedy mi oddasz pieni膮dze?...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Trwa II Wojna 艢wiatowa....

Trwa II Wojna 艢wiatowa.
Grupa Polak贸w uciekaj膮ca przed Hitlerem schowa艂a si臋 w pustej studni.
Gdy Hitler po chwili dotar艂 do studni nachyli艂 si臋 i powiedzia艂:
- Halo
A grupa uciekinier贸w udaj膮ca echo:
- Halo, Halo
Hitler:
- A mo偶e uciekli do lasu?
Grupa:
- A mo偶e uciekli do lasu, do lasu
Hitler:
- A mo偶e s膮 w studni?
Grupa:
- A mo偶e s膮 w studni, w studni
Hitler:
- A mo偶e wrzuc臋 tam granat.
Grupa:
- A mo偶e uciekli do lasu, do lasu

Sytuacja jest nast臋puj膮ca:...

Sytuacja jest nast臋puj膮ca: jedzie sobie karawan, w karawanie trumna, w trumnie trup, a karawanem kieruje bardzo pijany kierowca. Jest noc, pada deszcz, nic nie wida膰. Kierowca jedzie do艣膰 brawurowo, dawno ju偶 przekroczy艂 dozwolon膮 pr臋dko艣膰, za ostro wszed艂 w zakr臋t, baga偶nik si臋 otworzy艂, wieczko od trumny si臋 uchyli艂o i trup wypad艂 na jezdni臋.
Po pewnym czasie, t膮 sam膮 tras膮 jedzie starsze ma艂偶e艅stwo, nagle kierowca czuje, 偶e na co艣 najecha艂. Starsza pani wpada w panik臋, krzycz膮c:
- Jezus Maria! Cz艂owieka przejecha艂e艣! Co my teraz zrobimy!?
Wysiedli z samochodu, zobaczyli, 偶e obok jest mur, wi臋c przerzucili tego trupa ze mur. Za murem by艂a jednostka wojskowa. Wartownik krzyczy:
- St贸j, bo strzelam!
I puszcza seri臋 z karabinu. Podchodzi do muru, widzi trupa, wpada w rozpacz:
- Co ja zrobi艂em!? Zabi艂em cz艂owieka!
Ale 偶eby si臋 pozby膰 k艂opotu wyrzuca trupa za mur. Jedzie na rowerze pijany facet i oczywi艣cie przeje偶d偶a po tym trupie. Zszokowany schodzi z roweru:
- Co ja zrobi艂em, cz艂owieka przejecha艂em! Wezm臋 go do szpitala, mo偶e go jeszcze uratuj膮!
Przerzuci艂 zw艂oki przez ram臋, zawi贸z艂 do miejscowego przychodni.
Tam trafi艂y na sal臋 operacyjn膮; mija jedna godzina operacji, druga, trzecia, czwarta, wreszcie wychodzi z sali zalany w trupa chirurg, ca艂y we krwi. Zdenerwowany rowerzysta podni贸s艂 si臋 z krzes艂a:
- I co, i co?!
- Ma pan szcz臋艣cie, 偶e pan na mnie trafi艂! B臋dzie 偶y艂!