Kt贸r臋dy nad morze?

Dw贸ch typk贸w pyta mieszka艅c贸w Szczecina, kt贸r臋dy doj艣膰 nad morze. Reakcje ludzi bezcenne!

Hrabia oprowadza go艣ci...

Hrabia oprowadza go艣ci i pokazuje swoje trofea i m贸wi:
- To po lewej to lew z Afryki, a to po prawej to tygrys.
Nagle jeden z go艣ci si臋 pyta:
- A ta pani na ko艅cu to kto?
- Moja te艣ciowa.
- A czemu ona si臋 u艣miecha?
- Bo do ko艅ca 偶ycia my艣la艂a, 偶e jej zdj臋cie robi臋.

Jest sobie teleturniej...

Jest sobie teleturniej i pada pytanie:
- ile moda na sukces ma odcink贸w? Mo偶na pomyli膰 si臋 o milion.

Wchodzi facet do kibla...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Kochanie, by艂em w艂a艣nie...

Kochanie, by艂em w艂a艣nie w szpitalu i doktor powiedzia艂, 偶e twoja mama czuje si臋 coraz lepiej i ju偶 nied艂ugo j膮 wypisz膮 do domu.
-Hmm, to dziwne 鈥 odpowiada kobieta. 鈥 Przecie偶 wczoraj twierdzi艂, 偶e jest z ni膮 coraz gorzej鈥
-No popatrz鈥, a mi powiedzia艂, 偶ebym si臋 przygotowa艂 na najgorsze

Samolot. Pasa偶erowie...

Samolot. Pasa偶erowie bawi膮 si臋,
pij膮 drinki, 艣piewaj膮, ta艅cz膮.
Pilot samolotu wo艂a do siebie stewardese:
- Prosz臋 uspokoi膰 pasa偶er贸w,
poniewa偶 samolot si臋 pali!
- Dobrze prosz臋 pana ju偶 id臋.
Stewaredesa do pasa偶er贸w:
- Prosz臋 pa艅stwa! Prosz臋 zasi膮艣膰 w fotelach,
zapi膮膰 pasy, poniewa偶 samolot si臋 pali i bedziemy l膮dowa膰 awaryjnie.
Nikt jednak nie s艂ucha stewardesy. Zawiedziona idzie do pilota i m贸wi:
- Panie pilocie, oni mnie wcale nie s艂uchaj膮. Nadal si臋 bawi膮 i 艣piewaj膮!
- To mo偶e niech pani przeka偶e im t臋 informacj臋 艣piewaj膮co?
Stewardesa idzie i 艣piewa:
- Samolot si臋 pali!
A wszyscy pasa偶erowie:
- Sialalalala!

W wiejskim o艣rodku zdrowia:...

W wiejskim o艣rodku zdrowia:
- Panie doktorze, niech pan co poradzi. Mam ju偶 siedmioro dzieci, a m膮偶 to si臋 w og贸le nie zastanowi...
- Niech pani kupi m臋偶owi prezerwatywy.
Po kilku miesi膮cach ta sama kobieta jest u lekarza.
- 殴le mi pan doradzi艂. Zn贸w jestem w ci膮偶y!
- A kupi艂a pani te prezerwatywy?
- Mnie tam nie sta膰 na takie wydatki. Sama mu zrobi艂am. Na drutach...

Jedzie pasa偶er taks贸wk膮...

Jedzie pasa偶er taks贸wk膮 i chwyta taks贸wkarza za rami臋 偶eby powiedzie膰 mu gdzie ma si臋 zatrzyma膰. Nagle ten wpada w po艣lizg, ledwo wyhamowa艂, a pasa偶er go pyta:
- Panie co pan taki nerwowy?
- Bo ja robi臋 jako taks贸wkarz dopiero pierwszy dzie艅... wcze艣niej pracowa艂em w zak艂adzie pogrzebowym jako kierowca karawanu.