Kt贸r臋dy nad morze?

Dw贸ch typk贸w pyta mieszka艅c贸w Szczecina, kt贸r臋dy doj艣膰 nad morze. Reakcje ludzi bezcenne!

Stirlitz siedzia艂 w swoim...

Stirlitz siedzia艂 w swoim gabinecie, gdy rozleg艂o si臋 pukanie.
Bormann - pomy艣la艂 Stirlitz.
Ja - pomy艣la艂 Bormann.

Na granicy do zdenerwowanego...

Na granicy do zdenerwowanego faceta podchodzi celnik i pyta:
- co艣 pan taki roztrz臋siony?
- Zgubi艂em papierosy.
- Niech pan tak nie rozpacza, nad papierosami nie warto rozpacza膰.
A w艂a艣膰iwie ile ich by艂o??
- DWA TIRY Z PRZYCZEP膭

- Cze艣膰. Czemu jeste艣...

- Cze艣膰. Czemu jeste艣 taki przybity ?
- G艂upia sprawa. Wraca艂em sobie od kochanki i by艂em ju偶 po po艂贸wce.
Zatrzyma艂a mnie policja.
- No to niez艂a wtopa. Co ci zrobili ?
- Spytali czy czuj臋 si臋 wystarczaj膮co dobrze 偶eby jednak po艣wi臋ci膰 im nowe radiowozy.

Don Corleone zatrudni艂...

Don Corleone zatrudni艂 g艂uchoniemego ksi臋gowego, aby niczego nie pods艂uchiwa艂 i aby niczego nie wygada艂. Wyb贸r by艂 trafny, ale ksi臋gowy by艂 jeszcze nadzwyczajny. Po roku okaza艂o si臋, 偶e brakuje 10 mln dolar贸w.
Don Corleone zorganizowa艂 ma艂e zebranie z prawnikiem, kt贸ry zna艂 j臋zyk
migowy oraz ksi臋gowym.
- Zapytaj sk*rwiela, gdzie jest moja forsa
Ksi臋gowy roz艂o偶y艂 bezradnie r臋ce z niewinn膮 min膮 sugeruj膮c, 偶e nie wie o
co chodzi. Nie trzeba by艂o t艂umaczy膰.
Don Corleone wyci膮gn膮艂 l艣ni膮cy srebrny pistolet, przy艂o偶y艂 do czo艂a
ksi臋gowemu i kaza艂 przet艂umaczy膰 prawnikowi.
- Pytam po raz drugi i trzeci raz nie b臋d臋 pyta艂.
Ksi臋gowy zmi臋k艂 i pokaza艂 na migi prawnikowi, 偶e forsa jest zakopana na
jego podw贸rku pod wysokim drzewem.
- Co ta 艣winia powiedzia艂a? - zapyta艂 Don Corleone.
- Powiedzia艂, 偶e nie masz jaj 偶eby poci膮gn膮膰 za spust! - przet艂umaczy艂 prawnik

Dzieci nowobogackich...

Dzieci nowobogackich bawi膮 si臋 w piaskownicy, kopi膮 piasek kom贸rkami. Jasiowi z艂ama艂a si臋 kom贸rka. Koledzy w 艣miech.
- Co si臋 艣miejecie, jutro ojciec kupi mi now膮, wypasion膮, tak膮 偶e wam oczy zbielej膮.
Na to koledzy:
- Tak, a do jutra b臋dziesz kopa艂 艂opatk膮 jak jaki艣 wie艣niak.......

Poci膮g gwa艂townie zahamowa艂...

Poci膮g gwa艂townie zahamowa艂 i m艂oda dziewczyna z rozp臋dem wpada na ksi臋dza.
- Przepraszam, tak szybko stan膮艂...
- Ale偶 sk膮d moje dziecko, to jest klucz od plebanii..

Jak to?!

Wielki Brat patrzy. Teraz nawet w kiosku siedzi kamera i wszystko filmuje. Cuda panie, cuda.