Na barana - Myszka.tv

Dw贸ch kosmit贸w wyl膮dowa艂o...

Dw贸ch kosmit贸w wyl膮dowa艂o obok stacji benzynowej. Po chwili jeden z nich m贸wi:
- Dzie艅 dobry, jeste艣my kosmici. Przylecieli艣my w pokojowych zamiarach, chcemy tylko porozmawia膰. Dystrybutor milczy, wi臋c kosmita powtarza swoje s艂owa raz, potem drugi raz. W ko艅cu kosmita nie wytrzymuje i m贸wi do swego kolegi:
- Chyba mu przywal臋 z lasera
- Nie r贸b tego, to jaki艣 kozak.
Jeszcze raz kosmici pr贸buj膮 nawi膮za膰 rozmow臋, ale dystrybutor nadal milczy. Wkurzony kosmita wyci膮ga laser, strzela, stacja wylatuje w powietrze... Wstaj膮 p贸艂 kilometra dalej, bo podmuch wybuchu odrzuci艂 ich tak daleko. Otrzepuj膮c si臋 z kurzu, jeden pyta: - Sk膮d wiedzia艂e艣, 偶e to kozak?
- Widzia艂e艣 jak wygl膮da艂? Jak by艣 si臋 okr臋ci艂 2 razy doko艂a swoim penisem, a nast臋pnie wsadzi艂 go sobie w ucho, te偶 by艂by艣 kozak!

Rozmawia blondynka z...

Rozmawia blondynka z brunetk膮:
Brunetka: Chcia艂abym z艂apa膰 z艂ot膮 rybk臋...
Blondynka: A jakie by艣 mia艂a 偶yczenia?
Brunetka: No przede wszystkim to chcia艂abym mie膰 takie naturalne d艂ugie blond w艂osy, poza tym d艂uuugie sexy nogi a偶 do ziemi. A po trzecie to chcia艂abym mie膰 takie... - i tu nast臋puje manualna demonstracja (podobna do 艂apania grapeifruta do ka偶dej r臋ki) co brunetka chcia艂aby mie膰 du偶ego.
A na to blondynka: Ty, a na co Ci takie krzywe palce?

Na imprezie s膮 trzy kredki...

Na imprezie s膮 trzy kredki i trzy o艂贸wki. Po tygodniu czasu jedna kredka m贸wi do drugiej:
- jestem w ci膮偶y!!
Na to kredka:
- A z kt贸rym?
Kredka:
- Jak to z kt贸rym, z tym bez gumki.

Po czym mo偶na pozna膰,...

Po czym mo偶na pozna膰, 偶e Polacy rozpocz臋li sw贸j program kosmiczny?

Znikn膮艂 Wielki W贸z.

W pierwszej klasie pani...

W pierwszej klasie pani wita nowych uczni贸w i zauwaza ze trzech jest identycznych.
- Czy wy jestescie trojaczkami?
- Tak - odpowiadaja dzieci.
- A jak sie nazywacie?
- Krzysio - m贸wi piskliwym glosem pierwsze dziecko.
- Zdzisio - m贸wi piskliwym glosem drugie dziecko.
- Wladyslaw - m贸wi grubym basem trzecie dziecko.
Pani pyta - A dlaczego wy dwaj macie takie cienkie glosy, a ty taki gruby?
- Bo mama miala tylko dwie piersi wiec ja musialem pic browar.

Okresowe badania lekarskie...

Okresowe badania lekarskie dla pracownik贸w ZUS-u. Puszysta urz臋dniczka rozbiera si臋 u lekarza i wyra藕nie kr臋puje si臋 swojej "troszk臋 rozp艂ywaj膮cej si臋" figury.
- Naprawd臋 panie doktorze, ja prawie nie jadam, a mimo to tak mi si臋 ostatnio przyty艂o, 偶e a偶 mi wstyd.
Lekarz po os艂uchaniu i opukaniu do艣膰 "du偶ej" klatki piersiowej m贸wi:
- Niech si臋 pani nie stresuje. Nie jest tak tragicznie.
- Tak pan my艣li? - pyta zalotnie uspokojona troszk臋 kobieta.
- Oczywi艣cie - potwierdza lekarz i wyjmuj膮c szpatu艂k臋 m贸wi: - A teraz prosz臋 otworzy膰 szeroko usta i g艂o艣no powiedzie膰 "muuuuu".

W 艂a藕ni le偶y starsza...

W 艂a藕ni le偶y starsza pani, a nieco poni偶ej znajduje si臋 m艂oda dziewczyna. Dziewczyna myje si臋, czule nacieraj膮c swoje pi臋kne cia艂o myd艂em w p艂ynie. Starsza pani m贸wi:
- 艁adna jeste艣, laleczko.
- Tak, 艂adna jestem.
- Z pewno艣ci膮 ch艂opaki za tob膮 biegaj膮.
- Tak, biegaj膮.
- I nikomu nie dajesz?...
- Nie daj臋 nikomu, oj nie daj臋.
- A potem tak b臋dziesz 偶a艂owa膰, oj b臋dziesz 偶a艂owa膰...

Szed艂 facet ulic膮 i zobaczy艂...

Szed艂 facet ulic膮 i zobaczy艂 nowy sklep. My艣li sobie - wpadn臋. Wita go mi艂y, u艣miechni臋ty sprzedawca:
- Dzie艅 dobry, w czym mo偶emy panu pom贸c, co chcia艂by pan kupi膰?
Facet si臋 zastanowi艂 i m贸wi:
- R臋kawiczki.
- To prosz臋 podej艣膰 do tamtego dzia艂u.
Facet idzie do wskazanego dzia艂u i m贸wi:
- Potrzebuj臋 r臋kawiczki.
- Zimowe czy letnie?
- Zimowe.
- To prosz臋 przej艣膰 do nast臋pnego dzia艂u.
Facet poszed艂:
- Dzie艅 dobry, potrzebuj臋 zimowe r臋kawiczki.
- Sk贸rzane czy nie?
- Sk贸rzane.
- To prosz臋 podej艣膰 do dzia艂u nast臋pnego.
Facet poddenerwowany podchodzi do wskazanego stoiska:
- Chc臋 kupi膰 zimowe, sk贸rzane r臋kawiczki.
- Z klamerk膮 czy bez?
- Z klamerk膮.
- Prosz臋 podej艣膰 do nast臋pnego stoiska.
Facet ju偶 wkurzony, ale idzie nic nie m贸wi膮c:
- Potrzebuj臋 r臋kawiczki, zimowe, sk贸rzane, z klamerk膮.
- Klamerka na zatrzask czy na rzepy?
- Na rzepy.
- Zapraszam do dzia艂u naprzeciwko.
Facet nie wytrzymuje i wrzeszczy:
- Prosz臋 przesta膰 nade mn膮 si臋 zn臋ca膰, dajcie mi r臋kawiczki i p贸jd臋 sobie!
- Prosz臋 pana, prosz臋 nabra膰 cierpliwo艣ci, chcemy panu sprzeda膰 dok艂adnie takie, jakie pan potrzebuje.
Facet idzie dalej:
- Prosz臋 o r臋kawiczki zimowe, sk贸rzane, z klamerk膮 na rzepy.
- A jaki kolor?
A偶 tu nagle otwieraj膮 si臋 drzwi do sklepu, wchodzi klient z sedesem 艣wie偶o wyrwanym z pod艂ogi, od kt贸rego odstaj膮 kawa艂ki glazury, niesie go na wyci膮gni臋tych r臋kach, podchodzi do lady i krzyczy:
- Taki mam sedes, tak膮 glazur臋, dup臋 wam wczoraj pokaza艂em, dajcie mi papier toaletowy!

Po nocy po艣lubnej matka...

Po nocy po艣lubnej matka pyta c贸rk臋:
- No i jak c贸reczko? Ile razy by艂o dzisiaj w nocy?
- Dwa razy mamusiu...
Nast臋pnego ranka to samo pytanie.
- Dzisiaj mamusiu by艂o sze艣膰 razy...
Po nast臋pnej nocy by艂o szesna艣cie, a po jeszcze jednej dwadzie艣cia
siedem. Zaniepokojona te艣ciowa wzywa wi臋c zi臋cia na rozmow臋.
- Kochany zi臋ciu, jak tak dalej p贸jdzie, to mi c贸rk臋 zaje藕dzisz!
- Ale o co mamusi chodzi?
- No, po nocy po艣lubnej by艂o dwa razy, p贸藕niej sze艣膰, szesna艣cie, a
teraz dwadzie艣cia siedem razy...
- Aaa... Niech si臋 mamusia nie przejmuje. Ona liczy "tam" i "spowrotem"...