A NA TO KOTY... NO CO TY???

Znasz to uczucie? SITA, lektoraty, prywatne korepetycje, 9 lat nauki w szkole - my艣lisz, 偶e ju偶 umiesz dogada膰 si臋 w obcym j臋zyku. Stajesz przed grup膮 i m贸wisz. Efekt? Zobaczcie sami.

Przychodzi 偶贸艂w do sklepu...

Przychodzi 偶贸艂w do sklepu i m贸wi:
- Poprosz臋 wiadro wody.
Sprzedawca podaje mu wiadro.
呕贸艂w : - Ile p艂ac臋 ?
- Nic, we藕 sobie.
Nastepnego dnia zn贸w przychodzi po wiadro wody, trzeciego dnia sprzedawca nie wytrzyma艂 i pyta:
- Dlaczego codziennie przychodzisz po wiadro wody ?
- My tu gadu gadu a mi si臋 cha艂upa pali...

Kr贸l lew postanowi艂 wybudowa膰...

Kr贸l lew postanowi艂 wybudowa膰 na polanie dla swoich poddanych schronienie, ale to wymaga艂o szeregu zezwole艅, wniosk贸w i poda艅. Trzeba si臋 by艂o uda膰 do urz臋du by t臋 spraw臋 za艂atwi膰, zwo艂a艂 wi臋c miejscow膮 spo艂eczno艣膰, by wybra艂a przedstawiciela. Zdecydowano zatem, by by艂 to nied藕wied藕, bo du偶y, silny i wzbudza respekt. Po o艣miu godzinach wraca z urz臋du. Lew pyta co tam za艂atwi艂, a on m贸wi, 偶e nic.
- Jak to nic? Ty, taki wielki i nic?!
Wydelegowano wi臋c lisa, chytry i przebieg艂y i sprytu te偶 ma du偶o. Wraca po o艣miu godzinach i te偶 nic.
Lew m贸wi:
- To mo偶e wiewi贸rk臋? Taka delikatna, 艂adna, szybka i zgrabna...
Podobnie jak poprzednicy te偶 nic nie za艂atwi艂a.
- No to koniec naszych marze艅- orzek艂 kr贸l lew.
- A mo偶e kto艣 na ochotnika?
Zg艂osi艂 si臋 osio艂, wszyscy p臋kali ze 艣miechu:
- Przecie偶 ty nic nie potrafisz za艂atwi膰!
Ale osio艂 si臋 upar艂 i poszed艂. Wraca po dw贸ch godzinach uradowany z zezwoleniem w r臋ku. Og贸lne zdziwienie, kr贸lowi szczeka opad艂a. Pytaj膮 wi臋c, jak to za艂atwi艂, a osio艂 na to:
- Gdzie otworzy艂em drzwi, to kto艣 z rodziny...

Siedz膮 dwa zaj膮ce i pogryzaj膮...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Posadzi艂 nied藕wied藕 w...

Posadzi艂 nied藕wied藕 w lesie poletko konopi. Kiedy ju偶 konopie obrodzi艂y, postanowi艂 je pilnowa膰 noc i dzie艅. Wlaz艂 na drzewo i czeka.
A tu szed艂 sobie po lesie je偶yk....
- Oczom nie wierz臋, uszom nie s艂ysz臋! - wykrzykn膮艂 uradowany gapi膮c si臋 na dorodne konopie. Zerwa艂 jedn膮, spr贸bowa艂. posmakowa艂o wi臋c zacz膮艂 zbiera膰 bukiecik. Nied藕wied藕 nie zdzier偶y艂. Zlaz艂 z drzewa, podszed艂 cichutko do je偶yka i waln膮艂 go 艂opat膮 przez 艂eb. Je偶yk upad艂 og艂uszony. Po chwili otrze藕wia艂, wsta艂, pokr臋ci艂 g艂ow膮 z niedowierzaniem:
- Co za konopia! Ale daje kopa!
I pobieg艂 do domu po kos臋.
Wraca szybko z kos膮 i dalej - tak szybko jak mo偶e, zaczyna kosi膰 nied藕wiedzie poletko. Nied藕wied藕 zg艂upia艂. Ale po chwili zlaz艂 z drzewa i potraktowa艂 je偶yka 艂opat膮. Ten zwali艂 si臋 na gleb臋, ale zaraz wstaje i kosi dalej. Nied藕wied藕 znowu go 艂opat膮! Je偶yk znowu poleg艂 ale jeszcze szybciej si臋 pozbiera艂 i dalej kosi. Znowu dosta艂 艂opat膮, znowu szybko wsta艂 i u艣miechni臋ty mruczy pod w膮sem:
- Nie spa膰! Nie spa膰! Kosimy, kosimy...

Jedzie misio motorkiem,...

Jedzie misio motorkiem, spotyka zaj膮czka.
- Chcesz si臋 przejecha膰?
- No oczywi艣cie.
Jad膮 40/h, 50/h, 60/h.
Misio poczu艂 ucisk i mokro:
- Zaj膮czku zsika艂e艣 si臋?
- Tak, jecha艂e艣 bardzo szybko.
Zaj膮czek aby si臋 odegra膰 po偶yczy艂 jeszcze szybszy motorek.
- Chcesz si臋 misiu przejecha膰?
- No jasne.
Jad膮 60/h, 70/h, 80/h.
Zaj膮czek poczu艂 ucisk i mokro:
- Zsika艂e艣 si臋 misiu?
- Tak jecha艂e艣 bardzo szybko.
- To zaraz si臋 zesrasz bo nie dosi臋gam hamulca.

Ruski naukowiec przeprowadza...

Ruski naukowiec przeprowadza testy na paj膮ku.
Odci膮艂 mu jedno odn贸偶e i m贸wi:
- Paj膮k, idi!
Paj膮k idzie. Rusek zapisuje:
"Po odci臋ciu pierwszego odn贸偶a paj膮k idzie"
Potem odcina drugie odn贸偶e:
- Paj膮k, idi!
Paj膮k idzie. Sytuacja powtarza si臋 kilkakrotnie. W ko艅cu paj膮kowi zosta艂y dwie nogi. Rusek odci膮艂 przedostatni膮:
- Paj膮k, idi!
Paj膮k, jedn膮 nog膮, posuwa艂 si臋 powolnie, ale idzie. Rusek zapisuje:
"Po odci臋ciu przedostatniego odn贸偶a paj膮k idzie."
Po chwili odci膮艂 ostatnie odn贸偶e, i m贸wi:
- Paj膮k, idi!
Paj膮k nie idzie; nie ma jak. Rusek zapisuje w dzienniku:
"Po odci臋ciu ostatniego odn贸偶a paj膮k og艂uch艂."

Rozbi艂 si臋 samolot na...

Rozbi艂 si臋 samolot na bezludnej wyspie i prze偶y艂 tylko 1 m臋偶czyzna, owca i pies.
Gdy m臋偶czyzna chcia艂 si臋 zabawi膰 z owc膮, pies strasznie warcza艂.
I pewnego dnia zobaczy艂 tratw臋 a na niej pi臋kn膮 kobiet臋.
Uratowa艂 j膮.
Powiedzia艂a:
- Spe艂ni臋 ka偶de Twoje 偶yczenie.
- To potrzymaj mi psa.