emu
psy
syn

Niesamowita gra.

Klient w ksi─Ögarni pyta...

Klient w ksi─Ögarni pyta sprzedawc─Ö:
- My┼Ťlicie, ┼╝e to si─Ö sprzeda, skoro tytu┼é m├│wi wszystko - powiedzia┼é, pokazuj─ůc na ok┼éadk─Ö krymina┼éu pod tytu┼éem "Fryzjer - morderca".
Sprzedawca, otwieraj─ůc ksi─ů┼╝k─Ö, czyta wst─Öp:
''Na ┼Ťwiatowym zje┼║dzie zjawi┼éo si─Ö ponad dwa tysi─ůce fryzjer├│w ze wszystkich kraj├│w...''

Szkot i ┼╗yd poszli do...

Szkot i Żyd poszli do restauracji. Po obfitym posiłku przychodzi kelner z rachunkiem. Ku zdumieniu wszystkich, Szkot mówi do Żyda:
- Pozwól, że ja zapłacę.
I faktycznie zapłacił.
Następnego dnia w gazetach pojawił się nagłówek:
Słynny żydowski brzuchomówca znaleziony martwy.

W metro na końcowej stacji...

W metro na ko┼äcowej stacji konduktor znajduje w jednym z wagon├│w ┼Ťpi─ůcego pasa┼╝era, na pod┼éodze obok niego le┼╝y upuszczona ksi─ů┼╝ka.
Konduktor podni├│s┼é ksi─ů┼╝k─Ö - Lew Landau, "Teoria pola"...
- E, panie agronom, pobudka, stacja końcowa!

Do pewnego kapitana statku,...

Do pewnego kapitana statku, b─Öd─ůcego ju┼╝ prawie na emeryturze, dorwa┼éa si─Ö pewna dziennikarka. Przeprowadzaj─ůc z nim wywiad, zada┼éa pytanie:
- Kiedy pan prze┼╝y┼é najwi─Öksz─ů burz─Ö?
Kapitan zamilkł, ale widać po oczach, że rozpamiętuje swoje życie wilka morskiego. W końcu rzecze:
- To by┼éo zaraz po ┼Ťlubie. Jak splun─ů┼éem w domu na dywan.

S┼éo┼ä pyta wielb┼é─ůda:...

S┼éo┼ä pyta wielb┼é─ůda:
-Dlaczego twoje piersi znajduj─ů si─Ö na grzbiecie?
-Hmmm...- odpowiada wielb┼é─ůd - dziwne pytanie od kogo┼Ť komu ku*as zwisa z twarzy...