psy
fut
lek
emu
syn
#it
hit

Nietypowi ludzie

Dominik Sky - Skoki przez okna

Wygimnastykowany Dominik skacze przez okna i r贸偶ne inne mniejsze lub wi臋ksze otwory. Film ten kr臋ci艂 przez rok, a 偶e przy okazji dozna艂 kilku kontuzji? To wszystko nazywa si臋 nic!

Kole艣 pozna艂 dziewcz臋...

Kole艣 pozna艂 dziewcz臋 w klubie, wyl膮dowali u niego i wiadomo co dalej...
Laska po wszystkim m贸wi:
- Ale czad, jak ty to robisz? Mo偶esz jeszcze raz?
Kole艣 na to:
- No pewnie, ale musze si臋 zdrzemn膮膰 10 min, a Ty w tym czasie trzymaj mnie obiema r臋kami za cz艂onka.
Po 10 minutach dziewczyna budzi kolesia - i co? Dasz rad臋? Kole艣 bez problemu ponownie wyprawia cuda, wszystkie pozycje etc.
Ona znowu:
- Mo偶emy powt贸rzy膰?
- Tak, tylko si臋 prze艣pi臋 10 min, a Ty trzymaj mnie za cz艂onka, tylko obiema r臋kami.
No i znowu ogie艅 i tak do rana.
Rano panna si臋 pyta:
- Wiesz co, ale powiedz mi, o co chodzi z tymi r臋kami? W czym Ci pomaga to trzymanie za cz艂onka?
On - W sumie bez tego te偶 da艂bym rad臋, ale wiesz, s艂abo Ci臋 znam, jeszcze by艣 mi chat臋 okrad艂a...

JAK TO Z TYMI WYBORAMI BY艁O...

Audycja jest komentarzem publicystycznym i ma mocno krytyczny i bolesny stosunek do rzeczywisto艣ci. Je艣li ci to przeszkadza, to w艂膮cz sobie numer scyzoryka z Kielc, albo pos艂uchaj bajek dziadka Korwina.

Wklejamy tekst bajki na wypadek, gdyby kto艣 chcia艂 go wydrukowa膰 i do艂膮czy膰 do projektu konstytucji IV RP. Albo podetrze膰 sobie ty艂ek.

Bajka o wyborach 2015

Za si贸dm膮 rzek膮, za si贸dm膮 g贸r膮
Wci膮偶 by艂o ciemno i wci膮偶 ponuro

Bo jak to w mrocznych bajkach zazwyczaj si臋 dzieje
T膮 krain膮 rz膮dzi艂y biurwy i z艂odzieje

Lecz w ko艅cu nadzieja si臋 pojawi艂a,
i ca艂a kraina g艂osowa膰 ruszy艂a

Prosz臋 pani, prosz臋 pana
Zasz艂a tutaj wielka zmiana!
Ju偶 si臋 cieszy elektorat:
- Polska wreszcie wstaje z kolan!

Prawda? Bzdura!
Tak si臋 sk艂ada, 偶e zn贸w na kolana pada

Jeden moloch za drugiego,
To ta zmiana jest, kolego?
Pami臋tasz co艣 w og贸le z dwa tysi膮ce sz贸stego?

Bo powiedzcie mi sami鈥
Widzicie r贸偶nic臋 mi臋dzy tymi 艂ajzami?
A Szyd艂o i Kopacz?
Paw艂owicz, Niesio艂owski?

Sami sobie z tego wyci膮gnijcie wnioski
Platforma i PiS to s膮 niestety,
te same strony wytartej monety

Smutno ci? Z radosn膮 nowin膮 spieszymy
Sp贸jrz! Za to ich w parlamencie ju偶 nie zobaczymy

Nie b臋dzie ju偶 Leszka, z bajki wilka z艂ego
Nie b臋dzie Janusza Penisor臋kiego

Odpad艂 te偶 ksi膮偶臋 kuc贸w, p贸艂tora promila
Freda Flinstona nie ma, pi臋kna jest to chwila
Poleg艂 bezz臋bny Ludwik, co lubi艂 w kamasze
Krzysztof Krawczyk te偶 wypad艂, co pas艂 si臋 za nasze
呕egnamy robota, co by艂 zawsze w modzie
Nie ma te偶 miss Rydzyka o cudnej urodzie

Ich pogonili艣my. A kogo witamy?
C贸偶鈥 nowa jako艣膰 b臋dzie rz膮dzi膰 nami

Inne

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Kierowca zat艂oczonego...

Kierowca zat艂oczonego autobusu ostro nim manewruje. Pasa偶erowie przewracaj膮 si臋, wala g艂owami w szyby itp.
Jeden z pasa偶er贸w:
- Panie, k***a, 艣winie pan wieziesz, czy co ?!
Na to kierowca:
- A co? Kto艣 si臋 w ryj uderzy艂 ?

Przy kraw臋偶niku stoi...

Przy kraw臋偶niku stoi facet i macha r臋k膮 na przeje偶d偶aj膮c膮 tax贸wke.
Taryfa si臋 zatrzyma艂a, gostek wsiad艂, a szofer zagaja:
- Idealnie 偶e艣 pan na mnie trafi艂. Zupe艂nie jak Heniek.
- Przepraszam, kto?
- Jak to kto? Heniek Kowalski. Niesamowity go艣膰, zawsze wszystko robi艂 porzadnie i na czas. Potrzebowa艂e艣 pan tax贸wki akurat wtedy, kiedy bylem wolny i tedy przeje偶d偶a艂em. Heniek taki fart to mia艂 za ka偶dym razem.
- No nie przesadzajmy... czysty przypadek.
- Dla He艅ka nie istnia艂y "przypadki". On wszystko robi艂 profesjonalnie i perfekt. Spokojnie m贸g艂by grac w tenisa albo w golfa z zawodowcami. Moglby tez bez wysi艂ku, jako gwiazda programu, 艣piewa膰 w operze albo ta艅czy膰 w balecie.
- Hmm... to musia艂 by膰 wybitnie uzdolniony cz艂owiek!
- 呕eby艣 pan wiedzia艂! Mia艂 niesamowit膮 pami臋膰, pami臋ta艂 daty urodzin i imienin wszystkich cz艂onk贸w swojej rodziny i wszystkie rodzinne rocznice. Wiedzia艂 wszystko o winach, no wiesz pan, kt贸re winko do jakiego dania, i w jakim kieliszku. W domu umia艂 wszystko naprawi膰 sam, lod贸wk臋, telewizor. Panie, nie to co ja, jak wymienia艂em bezpiecznik to na ca艂ej ulicy by艂o zaciemnienie.
- Mmm... jako艣 nie mog臋 skojarzy膰 tak wybitnej osoby...
- No, ja tez nigdy go nie spotka艂em.
- Jak to? To sk膮d pan tyle o nim wie?!
- O偶eni艂em si臋 z wdow膮 po nim...