#it
emu
psy
syn

NO I ZROBIŁ JAJO W >JAJO<...

Na ławce w parku siedzi...

Na ┼éawce w parku siedzi smutny facet, w r─Öku trzyma butelk─Ö. Siedzi i tylko w ni─ů patrzy. Siedzi tak godzin─Ö. Nagle do jego ┼éawki podchodzi dresiarz, rozwala si─Ö obok, zabiera facetowi flaszk─Ö, wypija jednym ┼éykiem zawarto┼Ť─ç i beka pot─Ö┼╝nie.
Smutny dot─ůd m─Ö┼╝czyzna zaczyna p┼éaka─ç.
- Stary, nie becz, żartowałem - mówi zakłopotany dresiarz.
- Chod┼║, tu obok jest monopolowy, kupi─Ö ci now─ů flaszk─Ö.
- Nie o to chodzi - t┼éumaczy m─Ö┼╝czyzna. - Nic mi si─Ö nie udaje. Zaspa┼éem i sp├│┼║ni┼éem si─Ö na bardzo wa┼╝ne spotkanie. Moja firma nie podpisa┼éa kontraktu, wi─Öc szef mnie wywali┼é. Wychodz─ůc z firmy zobaczy┼éem, ┼╝e ukradli mi samoch├│d, wi─Öc wzi─ů┼éem taks├│wk─Ö do domu. Kiedy taks├│wka odjecha┼éa, zorientowa┼éem si─Ö, ┼╝e zostawi┼éem w niej portfel ze wszystkimi dokumentami. A w domu - co? W domu moja ┼╝ona zdradza mnie z najlepszym przyjacielem! Postanowi┼éem wi─Öc pope┼éni─ç samob├│jstwo. Przygotowa┼éem sobie trucizn─Ö... i nagle przychodzi ciul, kt├│ry mi j─ů wypija!!

Ogłoszenie na słupie....

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Młody żyd przychodzi...

Młody żyd przychodzi po radę do ojca rabina:
-Tato nadal mam dylemat co do mojego o┼╝enku, bo nie wiem kt├│r─ů wybra─ç? ┼üadn─ů - ale ona pewnie mnie b─Ödzie zdradza─ç i ka┼╝dy j─ů b─Ödzie mia┼é, a ja b─Öd─Ö rogacz. Albo brzydk─ů, i tu ┼╝aden facet jej nie zechce...
Rabin my┼Ťli chwile po czym m├│wi:
-Lepiej tort wpierdziela─ç ze wszystkimi, jak g├│wno samemu.

Polak pyta Chińczyka:...

Polak pyta Chińczyka:
- Ile zdo┼éasz zrobi─ç pompek w ci─ůgu jednej minuty?
- Dwie do roweru i jedn─ů do pi┼éki.

GDY BRAK GRABARZA...

GDY BRAK GRABARZA

Na wichurze niedaleczko poza stolic─ů, zmar┼éo si─Ö jednemu ch┼éopinie. W parafii rejwach si─Ö zrobi┼é, bo stanowisko grabarza nieobsadzone i komu teraz pogrzeba─ç denata? Ksi─Ö┼╝ulo uradzi┼é pospo┼éu z op┼éakuj─ůc─ů famili─ů, ┼╝e trzeba si─Ö spieszy─ç, bo spiekota sprawi, ┼╝e procesy naturalne towarzysz─ůce zew┼éokowi mog─ů uprzykrzy─ç ┼╝ycie ca┼éej wsi. Stan─Ö┼éo na tym, ┼╝e najmie si─Ö miejscowe malinowe nosy, co by dolink─Ö zrobili, trumn─Ö przenie┼Ťli i j─ů potem zasypali... Wzi─Ö┼éy si─Ö by┼éy chopy do roboty...
Uroczysto┼Ť─ç pogrzebowa. Zewsz─ůd chlipanie zrozpaczonych i ksi─Ödzowe mod┼éy. Raz po raz nabo┼╝ny nastr├│j psuje owocowy fetor p┼éyn─ůcy z paszcz ┼╝ulowych - w ko┼äcu trzeba si─Ö uodparnia─ç, by ludzkie nieszcz─Ö┼Ťcie nie bola┼éo - i ┼Ťmiech czterech raczkuj─ůcych "grabarzy" (uodpornienie dzia┼éa jak si─Ö masz). ┼Ümiech to du┼╝o powiedziane? Czterog┼éos starych emaliowanych gar├│w lec─ůcych po schodach. Ksi─ůdz nie wytrzyma┼é i kiedy s─ůczony przez ┼╝ul├│w ekstrakt owocowy zacz─ů┼é zabija─ç ich w┼éa┼Ťciwo┼Ťci motoryczne, a wzmaga┼é rubaszny rechot przetykany nast─ů ku**─ů maci─ů, podszed┼é do pijackich hien i rzek┼é:
- Panowie, tak nie mo┼╝na, tu ludzie p┼éacz─ů, cierpi─ů, szanujcie┼╝ to...
Na to grabarzowy MCR z cwaniackim wyj─Öciem dymi─ůcego peta, z bezz─Öbnej paszcz─Öki:
- Jak ksi─ůdz... hyyyp... da po dychu... hyyyp, to jeszcze p┼éaka─ç b─Ödziem...

Siedzi sobie czterech...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.