#it
emu
psy
syn

ORTOGRAFIA odc. #25

reklama trumien

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Siedzi dw├│ch ┼Ťlepych...

Siedzi dw├│ch ┼Ťlepych na ┼éawce ,w pewnym momencie jeden kichn─ů┼é, a drugi na to do niego:
- we┼║ mi te┼╝ pepsi otw├│rz

Staszek m├│wi do Franka:...

Staszek m├│wi do Franka:
- Kiedy s┼éysz─Ö z rana dzwonienie budzika, to mam wra┼╝enie, ┼╝e kto┼Ť do mnie strzela.
- I co, budzisz si─Ö?
- Nie le┼╝─Ö jak zabity.

Najbardziej efektywnym...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Szlemenzon umieraj─ůc...

Szlemenzon umieraj─ůc sprzeda┼é Rabinowiczowi swego bia┼éego konia za jedyne sto grzywien. Uradowany Rabinowicz biegnie do stajni, ┼╝eby nacieszy─ç si─Ö nowym nabytkiem. Patrzy - a tu ko┼ä zdech┼é. Wraca wi─Öc do Szlemenzona, ┼╝eby mu wygarn─ů─ç, ale ten te┼╝ zwia┼é do kostuchy.
Idzie zatem Rabinowicz na styp─Ö i opowiada:
- Wyobra┼║cie sobie, m├│j przyjaciel Szlemenzon sprzeda┼é mi przed ┼Ťmierci─ů swojego ulubionego bia┼éego rumaka za dwie┼Ťcie grzywien! Ale ko┼ä mi niepotrzebny. Mog─Ö go wystawi─ç jako nagrod─Ö w loterii, je┼╝eli znajdzie si─Ö dziesi─Öciu ch─Ötnych, kt├│rzy zap┼éac─ů po dwana┼Ťcie grzywien. Jeden z was wygra konia.
Loteri─Ö rozegrano. Szcz─Ö┼Ťliwiec idzie do stajni, stan konia si─Ö oczywi┼Ťcie nie poprawi┼é. Wraca z pretensjami do Rabinowicza, a ten bez s┼éowa oddaje mu dwana┼Ťcie grzywien.
- A pozostali? - pyta zwyci─Özca
- A pozostali - odpowiada Rabinowicz rozk┼éadaj─ůc r─Öce - przecie┼╝ konia nie wygrali.

Nowy Ruski siada przy...

Nowy Ruski siada przy stoliku w restauracji:
- Kelner, jajka...
- Służę: sadzone, na twardo, po wiedeńsku?
- Podrap...

Wracaj─ů siostry z proboszczem...

Wracaj─ů siostry z proboszczem z wizytacji od biskupa. Po 5 km siostry wyjmuj─ů flaszk─Ö:
-A my boże krowki wypijemy łyk zubrówki .
Proboszcz lekko zdziwiony...
Nastepne 5 km i zn├│w tak samo.
-A my boże krówki wypijemy łyk żubrówki.
Proboszcz ju┼╝ wkurzony.
Po nast─Öpnych 5 km siostry :
-A my bo┼╝e....
Wtedy przerywa wnerwiony proboszcz:
-A ja boży byk, dajta mi chociaż łyk !