PEWNIE JESZCZE J膭 PO IMPREZIE TRZYMA...

Siedzi sobie sroka na...

Siedzi sobie sroka na brzozie, a tu nagle do brzozy podchodzi krowa i zaczyna si臋 wspina膰 na drzewo.
Wspina si臋 i wspina. Opornie jej to idzie, ale wspina si臋 dzielnie.
Sroka w szoku obserwuje jak krowa spokojnie sadowi si臋 ko艂o niej na ga艂臋zi wreszcie pyta si臋 krowy:
- Krowa co ty robisz?????
- No przysz艂am sobie wisienek poje艣膰 - m贸wi krowa
- Ty Krowa ... ale to jest brzoza a nie wi艣nia ...!!!!
- Spoko ... wisienki mam w s艂oiczku!

Siedzi sobie sroka na...

Siedzi sobie sroka na so艣nie, a tu niespodziewanie do sosny podchodzi krowa i zaczyna si臋 wspina膰. Sroka w szoku obserwuje jak krowa powolutku siada ko艂o niej na ga艂臋zi. Wreszcie pyta krow臋:
- Krowa, co ty robisz?
- No przysz艂am sobie wisienek poje艣膰 - m贸wi krowa.
- Ty Krowa... ale to jest sosna, a nie wi艣nia...
- Spoko... Wisienki mam w s艂oiczku!

Ma艂y ptaszek lecia艂 do...

Ma艂y ptaszek lecia艂 do Afryki ale by艂o ju偶 bardzo zimno i ptaszek zamarz艂. Spad艂 na 艂膮k臋 i nasra艂a na niego krowa. Ptaszkowi zrobi艂o si臋 ciep艂o, wi臋c zacz膮艂 艣piewa膰. Us艂ysza艂 to kot, wyj膮艂 go z kupy i po偶ar艂. Jaki z tego mora艂?
1. Nie ka偶dy kto na Ciebie narobi jest twoim wrogiem.
2. Nie ka偶dy kto Ci臋 wyjmie z g贸wna jest twoim przyjacielem.
3. Jak siedzisz w g贸wnie po uszy to sied藕 cicho.

Siedzi krowa z cielakiem...

Siedzi krowa z cielakiem na drutach wysokiego napi臋cia.
Nagle s艂ysz膮: szur, szur .
Patrz膮, a po drutach p臋dz膮 heble.
Szef hebli si臋 pyta:
- Excuse me, kt贸r臋dy do Maroko?
- Prosto, na rozga艂臋zieniu w prawo.
Heble ziuuuu, znikn臋艂y.
Za chwil臋 zjawia si臋 nast臋pna partia hebli, znowu pytanie o Maroko.
Krowa ze stoickim spokojem:
- Prosto, na rozga艂臋zieniu w lewo.
Heble, ziuuuu... nie ma.
Na to odzywa si臋 zdziwione ciele:
- Ale偶 mamo! Przedtem powiedzia艂a艣 w prawo a teraz w lewo, jak tak mo偶na?
- A po choler臋 tyle hebli w Maroku?

Czym si臋 r贸偶ni kura od...

Czym si臋 r贸偶ni kura od blondynki?
- Blondynka ma 51 w臋z艂贸w m贸zgowych a kura 50.
- Po co blondynce ten jeden?
- 呕eby nie sra艂a na podw贸rku.

W lesie nadszed艂 czas...

W lesie nadszed艂 czas wezwa艅 na wojskow膮 komisj臋 lekarsk膮. Trzech przyjaci贸艂 - Lisek, Zaj膮czek i Misio r贸wnie偶 dostali. Spotykaj膮 si臋 wieczorkiem przy piwku i zgodnie stwierdzaj膮, 偶e nie bardzo u艣miecha im si臋 s艂u偶ba ojczy藕nie.
Zaj膮czek mia艂 si臋 stawi膰 nast臋pnego dnia, Lisek pojutrze, a Misio dzie艅 po Lisku. Zaj膮czek zacz膮艂 panikowa膰:
- Musz臋 mie膰 kategori臋 E! Ale jak to zrobi膰, jestem przecie偶 zdr贸w jak ryba?
Lisek przygl膮da si臋 Zaj膮czkowi i m贸wi:
- Te, Zaj膮czek, ale ty masz wieeelkie uszy! Mo偶e dadz膮 ci E, je艣li je obetniemy?
- Ale... Moje ukochane uszy??? Nigdy!
- Zaj膮czek, ty si臋 zdecyduj - albo odcinamy, albo rok w syfie.
Zaj膮czek po kilku minutach zdecydowa艂 si臋. Waln膮艂 setk臋 na odwag臋 i m贸wi:
- Tnij!
Nast臋pnego dnia koledzy spotykaj膮 si臋 w barze, a zaj膮c drze jap臋 ju偶 z daleka:
- DOSTA艁EM "E" ZA BRAK USZU CH艁OPAKI!!!
Lisek:
- No tak, ale ja mam komisj臋 jutro. Co robimy?
Zaj膮c przygl膮da si臋 lisowi...
- Uszy to ty masz ma艂e... Ale za to, jaka KITA! Obetniemy ci ogon i "E" murowane!
Tak te偶 zrobili. Nast臋pnego dnia w tym samym barze Lisek pokazuje ksi膮偶eczk臋 z wpisem: 'Kategoria "E", pow贸d: brak kity.'.
Misio m贸wi:
- A co ze mn膮?
- Hmmmm.... Misio... uszy to ty masz malutkie... ogon tez niedu偶y... ci臋偶ka sprawa... hmmm.... ale zaraz, zaraz... Misiu! Jakie ty masz WIELKIE JAJA!!!
- Cooo??? Jaja mi chcecie obci膮膰??? Nie ma mowy!
- Albo tniemy, albo rok w syfie!
Mi艣 ca艂膮 godzin臋 si臋 zastanawia艂, w ko艅cu si臋 zdecydowa艂. Lisek z Zaj膮czkiem amputowali mu j膮dra, a Misio ze spuszczon膮 g艂ow膮 poszed艂 smutny do domu...
Nast臋pnego dnia lis i zaj膮c siedz膮 w barze i czekaj膮 na misia. Ten jednak co艣 si臋 nie chce pojawi膰, cho膰 ju偶 3 godziny min臋艂y od zako艅czenia komisji. Min臋艂y kolejne 3 godziny - misia nie ma, bar zamykaj膮. Zaj膮c i lis wyruszyli wi臋c na poszukiwanie kolegi. Id膮, wo艂aj膮 - Misio, Misio!... nikt nie odpowiada.... nagle patrz膮, a tu na przydro偶nym drzewie martwy mi艣 wisi na pasku! Pope艂ni艂 samob贸jstwo... Koledzy w szoku! - Pewnie tych jaj by艂o mu tak bardzo szkoda - m贸wi Zaj膮czek. Podchodz膮 bli偶ej, a tu obok drzewa le偶y ksi膮偶eczka wojskowa misia. Lisek ja podni贸s艂 i czyta: 'Kategoria "E". Pow贸d: P艂askostopie.'...

Rozradowany zaj膮czek...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Pewien prestidigitator...

Pewien prestidigitator pracowa艂 na statku wycieczkowym na Karaibach. Widownia si臋 zmienia艂a, wi臋c iluzjonista tydzie艅 po tygodniu pokazywa艂 te same sztuczki. Jedynym problemem by艂a papuga kapitana, kt贸ra ogl膮da艂a te numery tak d艂ugo, 偶e powoli zaczyna艂a rozumie膰, na czym polegaj膮. Raz zacz臋艂a wo艂a膰 w czasie pokazu: "Patrzcie! To nie ten sam kapelusz!", "Patrzcie! Chowa kwiaty pod st贸艂!" Magik by艂 w艣ciek艂y, ale nie m贸g艂 nic zrobi膰, bo jednak by艂a to papuga kapitana. Pewnej nocy statek zderzy艂 si臋 z innym i zaton膮艂. Magik ockn膮艂 si臋 sam, dryfuj膮cy na kawa艂ku drewna, na kt贸rym siedzia艂a r贸wnie偶 papuga. Oboje si臋 nienawidzili, wi臋c nie odzywali si臋 do siebie s艂owem. I tak mija艂 dzie艅 za dniem... Po tygodniu papuga wreszcie m贸wi:
- OK! Poddaj臋 si臋! Gdzie jest statek?!