#it
emu
hit
psy
syn

Rosyjski wynalazek kt贸ry zmieni wszystko!

Pierwsza wojna 艣wiatowa....

Pierwsza wojna 艣wiatowa. Kr贸lowa angielska w polowym szpitalu dla angielskich 偶o艂nierzy:
- Szeregowy! W co zosta艂e艣 ranny?
- W nog臋, Wasza Wysoko艣膰!
- Ko艣膰 naruszona?
- Nie, Wasza Wysoko艣膰!
- Chwa艂a Bogu!
Podchodzi do drugiego 偶o艂nierza:
- Szeregowy! W co zosta艂e艣 ranny?
- W r臋k臋, Wasza Wysoko艣膰!
- Ko艣膰 naruszona?
- Tak, Wasza Wysoko艣膰!
- Przykro mi! Ale i tak szybko wyzdrowiejecie, 偶o艂nierzu!
Podchodzi do trzeciego 偶o艂nierza:
- Szeregowy! W co zosta艂e艣 ranny?
- W cz艂onka, Wasza Wysoko艣膰!
- Ko艣膰 naruszona?
Ca艂y namiot ch贸rem:
- Niech nam 偶yje kr贸l!

Trzy katolickie matki...

Trzy katolickie matki chwal膮 si臋 swoimi synami.
- M贸j syn jest biskupem i wszyscy m贸wi膮 do niego "eminencjo" - chwali si臋 pierwsza matka.
- Och, a m贸j syn zosta艂 niedawno kardyna艂em. Teraz wszyscy zwracaj膮 si臋 do niego "ekscelencjo" - m贸wi druga.
Trzecia z matek zamy艣la si臋 na chwil臋 i wreszcie m贸wi:
- A m贸j syn ma 185 cm wzrostu i jest striptizerem. Kiedy wychodzi na scen臋 i zaczyna ta艅czy膰, to wszystkie kobiety wo艂aj膮 "M贸j Bo偶e!"

W 2100 roku le偶膮 nad...

W 2100 roku le偶膮 nad brzegiem rzeki trzy krokodyle.
- Kiedy艣 byli艣my zielonego koloru - wspomina pierwszy.
- I umieli艣my p艂ywa膰 - dorzuca drugi.
- Starczy - otrz膮sn膮艂 si臋 ze wspomnie艅 trzeci. Lecimy zbiera膰 mi贸d.

- Hej, ma艂a, masz e-maila?...

- Hej, ma艂a, masz e-maila?
- Nie, a bo co?
- Szkoda, mogliby艣my si臋 pozna膰.

Egzamin na prawo jazdy....

Egzamin na prawo jazdy. Cz臋艣膰 praktyczna - jazda w terenie zabydowanym.
- Co oznacza ten znak? - egzaminator pyta kierowc臋, wskazuj膮c ograniczenie do 10 kilometr贸w na godzin臋.
Ucze艅 nie wie, ale wpada na pomys艂 jak wybrn膮膰 z sytuacji:
- To znaczy, ze mam panu da膰 10 z艂.
- Dobrze! - odpowiada egzaminator i przyjmuje pieni膮dze.
- A co oznacza ten znak? - egzaminator wskazuje na ograniczenie do 30-tki.
- 呕e mam panu da膰 30 z艂.
- Dobrze.
Sytuacja powtarza si臋 kilka razy, w ko艅cu egzaminator m贸wi:
- Jazda w terenie zabudowanym zaliczona. Teraz jedziemy na autostrad臋!

Pracownik agencji reklamowej...

Pracownik agencji reklamowej wychodzi z pracy do domu, o 16-tej. Koledzy dziwnie na niego patrz膮 ale nic nie m贸wi膮. Na drugi dzie艅 znowu wychodzi do domu po 8 godzinach. Koledzy patrz膮 z niesmakiem ale milcz膮.
Trzeciego dnia wybija 16-ta, kole艣 pakuje manele i zabiera si臋, do wyjscia. Koledzy nie wytrzymuj膮.
- A ty co k***a! My tu zapi*****amy jak os艂y po 16h a ty sobie do domu idziesz?
- Ale... ale.. ja mam urlop...

... By艂e艣 grzeczny? Nie...

... By艂e艣 grzeczny? Nie krad艂e艣? - pyta si臋 艣wi臋ty miko艂aj.
- Nic nie krad艂em, by艂em grzeczny - odpowiada dziecko.
To si臋 naucz bo ja ci wiecznie prezent贸w nie b臋d臋 przynosi艂!