#it
emu
psy
syn

SMS: Wygralas BMW! - tak kur*...

Po latach spotykaj─ů si─Ö...

Po latach spotykaj─ů si─Ö dwaj przyjaciele.
- Cze┼Ť─ç stary, co porabiasz?
- A latam.
- Jako pilot?
- Nie, za robot─ů latam. A Ty?
- Ja pływam.
- Jako kapitan?
- Nie, pływam w długach.

W życiu nie zdołasz zerwać...

W życiu nie zdołasz zerwać z hazardem!- A założysz się?

Spotkały się dwa penisy:...

Spotkały się dwa penisy:
- S┼éysza┼ée┼Ť, maj─ů wycofa─ç Viagr─Ö z aptek!
- No to le┼╝ymy!

Pa┼ästwo Kowalscy dzwoni─ů...

Pa┼ästwo Kowalscy dzwoni─ů w nocy do bramy. Po d┼éu┼╝szej chwili cie─ç otwiera bram─Ö, a zniecierpliwiony Kowalski krzyczy:
- C├│┼╝ to, og┼éuchli┼Ťcie?! Ani wy, ani ┼╝ona, nie s┼éyszeli┼Ťcie dzwonka?
- S┼éysze─ç, s┼éysza┼éem, ale pozwoli szanowny pan zauwa┼╝y─ç, ┼╝e dozorca te┼╝ jest od czasu do czasu m─Ö┼╝czyzn─ů.

Inspekcja Sanepidu kontroluje...

Inspekcja Sanepidu kontroluje wytw├│rnie wielkanocnych pasztet├│w. Inspektor pyta jednego z pracownik├│w:
- Czy te wasze zaj─Öcze pasztety rzeczywi┼Ťcie s─ů robione z zaj─Öcy?
- O tak !
I tylko z zaj─Öcy?
- No, szczerze m├│wi─ůc, to dodajemy troch─Ö koniny.....
- Troch─Ö, to znaczy ile ?
- P├│┼é na p├│┼é: jeden zaj─ůc, jeden ko┼ä...

Trzej informatycy wybrali...

Trzej informatycy wybrali się na piwo. Rozmowa od razu zeszła na programy, aplikacje, karty pamięci itd. W końcu jeden nie wytrzymał:
- Koledzy, czy my musimy zawsze gada─ç o robocie, nawet po robocie? Pogadajmy o czym innym.
- A o czym?
- Cho─çby o dupach.
Zapadła długa cisza, w końcu jeden się odzywa:
- Moja karta pami─Öci jest do dupy...

Spotyka sie dw├│ch gosci...

Spotyka sie dw├│ch gosci w barze. Nie widzieli sie pare lat. Siedli przy ladzie i pija piwka. Po paru przychodzi czas na zwierzenia:
-Słuchaj stary. Widze ze Ty nie masz poblemu z podrywaniem dziewczyn, ja to nawet jak jakas ma sie spodoba to nie wiem co mam do niej powiedziec.
-A widzisz ta blondyne co wchodzi do kibla?
-No widz─Ö.
-Fajna?
-No Zaje****a.
-To podejdz pod kibel, jak wyjdzie powiedz "cze┼Ť─ç", a potem piewsze co Ci przyjdzie do glowy i rozmowa jakos si─Ö skleji.
tak tez zrobil. Wychodzi blondyna, a go┼Ť─ç ja zatrzymuje:
-Cze┼Ť─ç.
-No hej - odpowiada blondyna.
-Sra┼éa┼Ť?

S─Ödzia:...

S─Ödzia:
- Co oskar┼╝ony pragnie jeszcze doda─ç na swoj─ů obron─Ö?
Oskar┼╝ony:
- Brak do┼Ťwiadczenia i m┼éody wiek mego obro┼äcy!