#it
emu
psy
syn

Szalony skok na motocyklu

Kupił chłop byka na targu....

Kupi┼é ch┼éop byka na targu. Ale, ┼╝e do swojej wioski mia┼é kilka kilometr├│w i by┼é bez transportu, musia┼é piechot─ů z tym bykiem ku cha┼éupie wraca─ç. Zwierz─Ö oporne, za nic i┼Ť─ç nie chcia┼éo - zapiera┼éo si─Ö w miejscu; po dziesi─Öciu minutach nie wyszli jeszcze na drog─Ö.
Zauważył to znajomy aptekarz i radzi:
- Wojciechu! Kup┼╝e u mnie terpentyn─Ö i chlapnij bykowi na zadek. Zobaczysz, jak p├│jdzie!
Ch┼éop tak zrobi┼é. Byk poszura┼é zadkiem o gleb─Ö, tak go ta terpentyna piek┼éa czy szczypa┼éa i wartko ruszy┼é przed siebie. Wojciech nie m├│g┼é za nim nad─ů┼╝y─ç i, mimo ┼╝e bieg┼é jak najpr─Ödzej, byk znika┼é za kolejnymi zakr─Ötami. W ko┼äcu w┼éa┼Ťciciel skoczy┼é za drzewo, gacie opu┼Ťci┼é i chlapn─ů┼é sobie podw├│jn─ů dawk─Ö terpentyny tam, gdzie i bykowi.
Chwila nie min─Ö┼éa, a ju┼╝ byka dogoni┼é - i tak sobie zgodnie do wsi dobiegaj─ů. ┼╗ona przed cha┼éup─ů czeka┼éa na m─Ö┼╝a. Ch┼éop rzuci┼é jej ┼éa┼äcuch i krzyczy:
- Trzymaj babo byka! Ja se jeszcze pobiegam!

Syn zwraca si─Ö do ojca:...

Syn zwraca si─Ö do ojca:
- Tatusiu, kup mi rewolwer! No kup mi... Musisz mi kupi─ç!
- Cicho! - reaguje zdecydowanie ojciec. - Nie kupi─Ö Ci
- A ja uwa┼╝am ┼╝e powiniene┼Ť mi kupi─ç!
- A ja uwa┼╝am, ┼╝e nie i basta! W ko┼äcu kto jest g┼éow─ů rodziny?
- Na razie ty. Ale gdyby┼Ť mi kupi┼é rewolwer...

Id─ů dwa psy i jeden nagle...

Id─ů dwa psy i jeden nagle merda ogonem:
-O pacz latarnia!!!
-Musimy to obla─ç!!!

Dw├│ch narkoman├│w gotuje...

Dw├│ch narkoman├│w gotuje kompot w wielkim garze. To jeden zamiesza chochl─ů, to drugi... Nagle jeden pyta:
- Ty, a co by było, jakbym ja sobie ten cały gar naraz zapodał?
- We┼║ przesta┼ä. Posz┼éaby ci krew z uszu, z oczu, a na twarzy pojawi┼éyby ci si─Ö krwawe ┼Ťlady.
- Taki mocny towar?
- Nie, tak bym ci t─ů chochl─ů w****doli┼é...

Przychodzi starszy facet...

Przychodzi starszy facet do banku, daje dysponentce ksi─ů┼╝eczk─Ö oszcz─Ödno┼Ťciow─ů i pyta:
- Czy mog┼éaby pani sprawdzi─ç jak mi ro┼Ťnie?
Ona odpowiada:
- W tym wieku to ju┼╝ chyba nie bardzo!!!

Prawdziwy m─Ö┼╝czyzna jest...

Prawdziwy m─Ö┼╝czyzna jest najlepszym przyjacielem kobiety. Nigdy jej nie zawiedzie. Zawsze pocieszy j─ů kiedy ma z┼éy dzie┼ä. Zainspiruje j─ů do robienia rzeczy, kt├│rych my┼Ťla┼éa, ┼╝e nie nie jest w stanie dokona─ç. Pomo┼╝e jej wyrazi─ç swe najskrytsze pragnienia. Dzi─Öki niemu kobieta b─Ödzie pewna siebie, seksowna, uwodzicielska i nie do pokonania... yyyy... zaraz, zaraz... sorry... my┼Ťla┼éem o winie... To wino sprawia to wszystko. Szlag! Zreszt─ů niewa┼╝ne...

W ogrodzie kto┼Ť notorycznie...

W ogrodzie kto┼Ť notorycznie wy┼╝era┼é jab┼éka z drzew. Ogrodnik postanowi┼é zaczai─ç si─Ö na z┼éodzieja. Gdy w nocy co┼Ť zacz─Ö┼éo szele┼Ťci─ç w ga┼é─Öziach, ogrodnik podkrad┼é si─Ö do jab┼éonki i ujrza┼é na niej ciemn─ů posta─ç. Niewiele my┼Ťl─ůc, z┼éapa┼é z┼éodzieja za jaja i pyta:
- Gadaj, kto┼Ť ty?! - Odpowiedzia┼éa cisza. ┼Üciska wi─Öc mocniej:
- Gadaj, p├│kim dobry, kto┼Ť ty??!!!! - Dalej cisza... ┼Ťcisn─ů┼é z ca┼éej si┼éy:
- Gadaj draniu, kto┼Ť ty ?????!!!!!!!!!! Zduszony g┼éos wyj─ůka┼é:
- ....J├│zek..... nie...mo...wa.... ze wsi........