WIELKIE MI HALO... HULA-HOP... JA TEZ POTRAFI臉!

Zobaczcie jak szczeniaczek straci艂 g艂ow臋 dla zabawki, kt贸r膮 zabra艂 c贸reczce swoich w艂a艣cicieli.

呕yrafa: ...

呕yrafa:
-Wiesz zaj膮czku, Ty nigdy nie b臋dziesz mia艂 takich rozkoszy jak ja. Gdy jem li艣cie, czuje ich smak d艂ugo, d艂ugo.
Po艂ykam je, a one powoli spadaj膮 do mojego 偶o艂膮dka.
W d艂ugim gardle czuj臋 ich smak, tak d艂ugo, d艂ugo.
Gdy pij臋 wod臋, leci ona d艂ugo przez gard艂o i si臋 tym tak d艂ugo, d艂ugo rozkoszuj臋.
Ty nigdy tego nie doznasz.
Zaj膮czek:
- 呕yrafa, a rzyga艂a艣 kiedy艣?

Przychodzi zaj膮c do sklepu...

Przychodzi zaj膮c do sklepu i pyta:
- jest kakao?
Sprzedawca odpowiada:
- nie ma.
Przychodzi zaj膮c drugiego dnia i pyta:
- jest kakao?
Sprzedawca zdenerwowany m贸wi:
- nie ma, ale jak przyjdziesz tu trzeciego dnia i zapytasz o kakao, to ci gwo藕d藕mi uszy do lady przybij臋.
Przychodzi zaj膮c trzeciego dnia i pyta:
- s膮 gwo藕dzie?
- nie ma
- to mo偶e jest kakao?

Siedz膮 sobie trzy wiewi贸rki...

Siedz膮 sobie trzy wiewi贸rki i roz艂upuj膮 orzechy na zim臋.
Pierwsza wiewi贸rka roz艂upa艂a orzeszka, a tam z艂oto.
Druga roz艂upa艂a, a tam srebro.
Trzecia roz艂upa艂a, a tam diament.
Sytuacja zacz臋艂a si臋 powtarza膰.
Nagle jedna wiewi贸rka krzykn臋艂a:
- Jak tak dalej p贸jdzie to nie b臋dziemy mieli nic do jedzenia.

Siedza w g贸wnie dwa robaczki,...

Siedza w g贸wnie dwa robaczki, tatus i synek.
Synek pyta:
- Tato, tyle lat mieszkamy juz tutaj, w tym g贸wnie..
a powiedz tato, mogliby艣my mieszkac w jab艂uszku?
- Tak synku, mogliby艣my.
- A moglibysmy mieszka膰 w gruszeczce?
- Tak synku, w gruszeczce te偶.
- A w brzoskwince?
- W brzoskwince te偶.
- A na przyk艂ad... w winogronku?
- W winogronku tez by艣my mogli.
- To czemu ci膮gle mieszkamy w tym g贸wnie?
- Bo, synu, jest takie poj臋cie: OJCZYZNA...

Do baru wchodzi klient...

Do baru wchodzi klient z 偶贸艂wiem pod pach膮. Zwierz膮tko jest w op艂akanym
stanie: pop臋kana skorupa sklejona ta艣m膮, jedna z n贸偶ek owini臋ta banda偶em,
opuszczona smutno g艂贸wka. Barman patrzy na zwierz臋 z lito艣ci膮:
- Co mu jest?
- Wszystko w porz膮dku. Wygl膮da mo偶e nie najlepiej, ale jest w 艣wietnej
formie. Czy pan wie, 偶e on jest szybszy od psa?
Barman patrzy na w艂a艣ciciela 偶贸艂wia ze zdziwieniem.
- To niemo偶liwe!
- No, to mo偶emy si臋 za艂o偶y膰. Zanim pa艅ski pies ruszy sw贸j t艂usty ty艂ek,
m贸j 偶贸艂w b臋dzie ju偶 przy drzwiach. Barman ustawia psa, odliczanie, rusza.
W tym momencie m臋偶czyzna chwyta swojego 偶贸艂wia, bierze pot臋偶ny zamach i
rzuca nim w stron臋 drzwi. Pies jest w po艂owie drogi, kiedy jego konkurent
z hukiem l膮duje na framudze.
- A nie m贸wi艂em, 偶e b臋dzie pierwszy?

Na morzu spotykaj膮 si臋...

Na morzu spotykaj膮 si臋 trzy rekiny. Pierwszy m贸wi:
-Wczoraj jak zjad艂em takiego jednego francuza to jego perfumy do dzi艣 mi si臋 odbijaj膮
Na to drugi m贸wi:
-Ja jak ostatnio zjad艂em jednego rosyjskiego genera艂a to tak mi w brzuchu brz臋cz膮 te jego medale 偶e wszystkie ryby na oko艂o p艂osze i teraz chodze g艂odny.
Na totrzeci m贸wi:
-A ja jak ostatnio zjad艂em takiego jednego polskiego polityka to mia艂 taki 艂ep pusty 偶e ju偶 dwa tygodnie nie moge si臋 zanu偶y膰...

A KRUK NA TO? NEVERMORE!

Czasami si臋 zdarza, 偶e na parapecie zl膮duje co艣 inteligentniejszego ni偶 go艂膮b (Sralooch ulicznicus), np. kruk, kt贸ry czyta艂 wiersze A.E. Poe i kotom si臋 nie k艂ania.

W parku na 艂awce siedzi...

W parku na 艂awce siedzi atrakcyjna dziewczyna i czyta ksi膮偶k臋. Dosiada si臋 do niej m艂ody ch艂opak. Chce j膮 poderwa膰.
- Jak膮 ksi膮偶k臋 pani czyta?
- "Geografi臋 seksu".
- I jaka jest g艂贸wna my艣l tej ksi膮偶ki?
- 呕e najlepszymi kochankami s膮 呕ydzi i Indianie.
- Pani pozwoli, 偶e si臋 przedstawi臋. Nazywam si臋 Moj偶esz Winnetou.

O p贸艂nocy jaskiniowiec...

O p贸艂nocy jaskiniowiec wszed艂 do jaskini, zdj膮艂 sk贸r臋 i po艂o偶y艂 si臋 na legowisku ko艂o 艣pi膮cej 偶ony. Odwr贸ci艂 si臋 i na dobranoc poca艂owa艂 j膮 w policzek.
Nad ranem jaskiniowca budzi energiczne szturchanie w 艂okie膰. Odwraca si臋 i z trwog膮 stwierdza, 偶e le偶y obok tygrysa.
- S艂uchaj stary! - m贸wi tygrys - Jeste艣 o wiele sympatyczniejszy ni偶 twoja 偶ona, kt贸r膮 wczoraj zjad艂em. Gdyby艣 mnie w nocy nie poca艂owa艂 w policzek, z pewno艣ci膮 zjad艂bym i ciebie!