emu
psy
syn

TO WYGINOJ A JO BEDE PCHOŁ...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

M─Ö┼╝czyzna......

M─Ö┼╝czyzna...
w wieku 15 lat - jest jak flet: tylko dmuchniesz, ju┼╝ gra;
w wieku 30 lat - jest jak skrzypce: 15 minut stroisz, godzin─Ö grasz;
w wieku 45 lat - jest jak wiolonczela: godzin─Ö stroisz, 15 min grasz;
w wieku 60 lat - jest jak pianino: grasz tylko palcami;
w wieku 75 lat - jest jak dyrygent: tylko m├│wi jak...

Dw├│ch zawianych go┼Ťci...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Pewna kobieta zapadła...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Pewien o┼Ťrodek dla g┼éuchoniemy...

Pewien o┼Ťrodek dla g┼éuchoniemych obchodzi┼é w┼éa┼Ťnie swoj─ů 50-t─ů rocznic─Ö istnienia. Z tego powodu dyrektor o┼Ťrodka postanowi┼é wys┼éa─ç swoich podopiecznych na uroczyst─ů kolacj─Ö do pobliskiej restauracji. Jednak tu┼╝ przed wyj┼Ťciem na kolacj─Ö dyrektor musia┼é wyjecha─ç z miasta. Jednak nie chcia┼é zawie┼Ť─ç swoich pupili, wi─Öc postanowi┼é powierzy─ç ich w opiek─Ö obs┼éudze restauracji. Zadzwoni┼é do w┼éa┼Ťciciela restauracji i m├│wi:
- Zamierzam przysłać do pana grupę głuchoniemych na kolację. Proszę ich dobrze obsłużyć.
- Ale jak ich zrozumiemy i jak oni zrozumiej─ů nas? - m├│wi restaurator ÔÇô Przecie┼╝ oni nie s┼éysz─ů ani nie m├│wi─ů.
- Niech si─Ö pan nie martwi. Oni b─Öd─ů pokazywa─ç tylko dwa znaki. Je┼Ťli b─Öd─ů si─Ö stuka─ç kantem d┼éoni w szyj─Ö, b─Ödzie oznacza┼éo, ┼╝e chc─ů aby im nala─ç w├│dki. Je┼Ťli natomiast b─Öd─ů wykonywa─ç ruchy r─Ök─ů w kierunku ust, to b─Ödzie oznacza┼éo aby im na┼éo┼╝y─ç jedzenia. Wyb├│r da┼ä pozostawiam panu.
Tak wi─Öc restaurator zgodzi┼é si─Ö i g┼éuchoniemi przyszli na kolacj─Ö. Najpierw - uderzenia r─Ök─ů w szyj─Ö. Kelner szybciutko nape┼éni┼é kieliszki. Potem ruchy r─Ökami do ust - kelnerzy natychmiast podali posi┼éki. I tak par─Ö razy powt├│rzy┼éy si─Ö gesty. Nagle po dw├│ch godzinach picia i jedzenia wszyscy g┼éuchoniemi stan─Öli na baczno┼Ť─ç, otwarli usta i g┼éowy zadarli do g├│ry. Kelnerzy nie znali tego znaku wi─Öc restaurator zadzwoni┼é na kom├│rk─Ö do dyrektora o┼Ťrodka:
- Panie dyrektorze, pa┼äscy ludzie pokazuj─ů nam jaki┼Ť nowy znak, kt├│rego nie rozumiemy.
- A co robi─ů? - pyta si─Ö dyrektor
- Stoj─ů na baczno┼Ť─ç i gapi─ů si─Ö w sufit z otwartymi g─Öbami.
- Aa, niech si─Ö pan nie przejmuje. Napili si─Ö i teraz ┼Ťpiewaj─ů.

Ksi─ůdz zatrzyma┼é si─Ö...

Ksi─ůdz zatrzyma┼é si─Ö na noc w motelu. W ┼Ťrodku nocy zadzwoni┼é po kobiet─Ö z recepcji, a kiedy przysz┼éa, zacz─ů┼é si─Ö do niej przystawia─ç.
- Ale┼╝ prosz─Ö ksi─Ödza, tak nie wypada - protestuje kobieta.
- Mo┼╝na - odpowiada ksi─ůdz - tak jest napisane w biblii.

Nad ranem kobieta pyta:
- No to poka┼╝ mi gdzie to jest napisane?
Na to ksi─ůdz bierze egzemplarz Biblii kt├│ry by┼é w pokoju i pokazuje pierwsz─ů stron─Ö, na kt├│rej kto┼Ť napisa┼é o┼é├│wkiem: "Ta laska z recepcji daje wszystkim".

Chodzi po targowisku...

Chodzi po targowisku facet i woła:
-Wiertark─Ö sprzedam,wiertark─Ö sprzedam!
Dobra wiertarka,bardzo dobra
Podchodzi do niego jaki┼Ť facet i m├│wi:
-Panie,przecież to jest kałach!
-Ka┼éach, nie ka┼éach, ale dziurki potrafi ┼Ťwietnie robi