#it
emu
psy
syn

złamany piszczel

Zachodzi facet do przyjaciela...

Zachodzi facet do przyjaciela i si─Ö ┼╝ali:
- Nie wiem co robić! Karaluchy się rozpleniły, nie mam na nich sposobu!
- Też miałem ten problem. Ale kupiłem kolorowe kredki.
- A po co? Pomogło?
- Jasne! Widzisz? Siedz─ů w k─ůcie i rysuj─ů...

Po pogrzebie....

Po pogrzebie.
- Przyszed┼éem z┼éo┼╝y─ç panu kondolencje z racji ┼Ťmierci brata i zarazem gratuluj─Ö z okazji dziedziczonego maj─ůtku!

Kimaj─ů trzy nietoperze...

Kimaj─ů trzy nietoperze w jaskini - ma┼éy, wi─Ökszy i najwi─Ökszy skurczybyk.
Najwiekszy si─Ö budzi i przemawia:
-AgrghArgh!!! Ale jestem k***a głodny.
Zerwa┼é si─Ö i polecia┼é. Wr├│ci┼é po trzech dniach z ca┼é─ů mord─ů we krwi.
- Pami─Ötacie t─Ö wioch─Ö zza siedmiu rzek, siedmiu las├│w ? Pami─Ötacie !? To zapomnijcie.
Powiedział i uderzył w kimę. Nagle podrywa się drugi i oznajmia:
-AgrghArgh!!! Ale jestem k***a głodny.
Zerwa┼é si─Ö i polecia┼é. Wr├│ci┼é po trzech godzinach z ca┼é─ů mord─ů we krwi.
- Pami─Ötacie to stado nieopodal pobliskiej wioski ? Pami─Ötacie !? To zapomnijcie.
Powiedział i uderzył w kimę. Nagle podrywa się najmniejszy i oznajmia piskliwie:
-AgrghArgh!!! Ale jestem k***a głodny.
Zerwa┼é si─Ö i polecia┼é. Nie min─Ö┼éy trzy sekundy i pojawi┼é si─Ö z powrotem z ca┼é─ů mord─ů we krwi.
- Pamiętacie to drzewo za rogiem ? Pamiętacie !? A ja k***a zapomniałem!!

W mi─Ösnym:...

W mi─Ösnym:
- Fofłose fu hilo młymła!
- SŁUCHAM?!
- Fofłose fu hilo młymła!
- SŁUCHAM?!
- NO FU HILO MŁYMŁA!
Sprzedawca wychodzi na zaplecze i m├│wi do kolegi:
- Obsłuż klienta, idę do kibla.
Kolega wychodzi i pyta:
- Co panu poda─ç?
- Fofłose fu hilo młymła
- CZEGO!
- MŁYMŁA!
Sprzedawca woła kierownika:
- Panie kierowniku, mo┼╝e pan zrozumie czego chce ten facet?
Kierownik chc─ůc da─ç przyk┼éad personelowi, bardzo uprzejmie:
- Czym mogę panu służyć?
- Hucze, FU HILO MŁYMŁA!
- Mógłby pan powtórzyć?
- FOCHYLONY SHLEF, FU CHILO MŁYMŁA CHŚIAŁEM!
Kierownik przypomina sobie, ┼╝e na zapleczu maj─ů sprz─ůtaczk─Ö z wad─ů wymowy. Wo┼éa j─ů i t┼éumaczy o co chodzi, po czym wychodzi na zaplecze.
Sprz─ůtaczka obs┼éuguje klienta:
- Fucham chana?
- Fu hilo młymła!
Sprz─ůtaczka zwa┼╝y┼éa, spakowa┼éa, skasowa┼éa i wychodzi na zaplecze.
Wszyscy do niej podbiegli.
- No i co on chciał?
- No jah fo - fu hilo młymła.

- Ile idziesz do Kamili,...

- Ile idziesz do Kamili, do domu?
- Jakie┼Ť 40 minut.
- A gdyby┼Ťcie si─Ö um├│wili w po┼éowie drogi?
- To 40 minut i godzin─Ö czekania pod jej cha┼éup─ů...

Święte księgi:...

Święte księgi:
Chrze┼Ťcijanie - biblia
┼╗ydzi - tora
Muzułmanie - koran
Amerykanie - menu

Kontrola Sanepidu w szkolnej...

Kontrola Sanepidu w szkolnej sto┼é├│wce: Co oznacza ten obiadek co go tu dzieci jedz─ů?
Naczelna Kucharka: Zielone jest metafor─ů (trudne s┼éowo) szyneczki z Constaru, a pomara┼äczowe - alegori─ů (jeszcze trudniejsze s┼éowo) walcz─ůcego o demokracj─Ö barszczu ukrai┼äskiego.

- Panie doktorze, do...

- Panie doktorze, do niedawna nie mog┼éem nic je┼Ť─ç, a teraz zjadam wszystko!
- Świetnie. A co ze stolcem?
- Te┼╝!