10 ekstremalnych cz臋艣ci cia艂a

Ja艂ta. Wielka tr贸jka...

Ja艂ta. Wielka tr贸jka siedzi na tarasie daczy i chwal膮 si臋 swoimi papiero艣nicami. Roosevelt wyci膮ga swoj膮, pi臋kn膮, ze srebra, pokazuj膮c wygrawerowany napis:
- PREZYDENTOWI ROOSEVELTOWI - NAR脫D
Nast臋pny w kolejno艣ci - Churchill. Pokazuje swoj膮 - pi臋kn膮 srebrn膮, inkrustowan膮 kamieniami p贸艂szlachetnymi z napisem:
- PREMIEROWI CHURCHILLOWI - KR脫LOWA
Kolej na Stalina. Pokazuje swoj膮, pi臋kn膮, z艂ot膮 papiero艣nic臋, inkrustowan膮 kamieniami szlachetnymi, pyszn膮 robot臋 najlepszych jubiler贸w, a na niej wygrawerowany napis:
- POTOCKIEMU 鈥 RADZIWI艁艁

Szaman wzi膮艂 wod臋, wla艂...

Szaman wzi膮艂 wod臋, wla艂 do miednicy, po czym zdj膮艂 swoj膮 koszul臋 i pogwizduj膮c zacz膮艂 j膮 pra膰. Gdy sko艅czy艂 wyla艂 wod臋 za wysuszone krzaki.
- Ma kto艣 jeszcze wod臋?
Tym razem milczenie trwa艂o d艂u偶ej, ale w ko艅cu jeden z mieszka艅c贸w poda艂 mu sw贸j w po艂owie pe艂ny buk艂ak - od dw贸ch dni nie pi艂em, jeszcze to mi zosta艂o - m贸wi.

Facet przy okienku w banku:...

Facet przy okienku w banku:
- Chc臋 za艂o偶y膰 konto w tym pie****onym banku!
- Co prosz臋? - pyta zdegustowana kasjerka.
- Powtarzam - Chc臋 za艂o偶y膰 pie****one konto w tym zasranym banku!
- Cooo?!
- Nie dos艂yszysz szmato? To wo艂aj mi tu kierownika!
Kierownik przychodzi, w艣ciek艂y, bo ju偶 wie czego i jak 偶膮da ten klient.
- O co panu chodzi? - warczy.
- Powtarzam, chc臋 za艂o偶y膰 pie****one konto w tym pie****onym banku!
- A ile chce pan wp艂aci膰?
- Dwa miliony.
- I ta k..wa robi艂a panu jakie艣 problemy?

P贸艂noc. Facet spotyka...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

M艂ody 偶yd przychodzi...

M艂ody 偶yd przychodzi po rad臋 do ojca rabina:
-Tato nadal mam dylemat co do mojego o偶enku, bo nie wiem kt贸r膮 wybra膰? 艁adn膮 - ale ona pewnie mnie b臋dzie zdradza膰 i ka偶dy j膮 b臋dzie mia艂, a ja b臋d臋 rogacz. Albo brzydk膮, i tu 偶aden facet jej nie zechce...
Rabin my艣li chwile po czym m贸wi:
-Lepiej tort wpierdziela膰 ze wszystkimi, jak g贸wno samemu.

- Piotrek, mog臋 na ciebie...

- Piotrek, mog臋 na ciebie m贸wi膰 "Koniu"?
- Hmm... ja wiem? OK, niech b臋dzie.
- S艂uchaj, Koniu, sk膮d masz tak膮 c***ow膮 ksywk臋?!

W wiejskim sklepie sprzedawczy...

W wiejskim sklepie sprzedawczyni zdenerwowa艂a si臋 na sta艂ych klient贸w:
- Dosy膰! Nie ma ju偶 sprzedawania win "na zeszyt"!
- Jad藕ka, zmi艂uj si臋, przecie偶 inaczej tego wszystkiego nie spami臋tasz!