K艂amstwa wciskane nam przez naszych rodzic贸w (w kt贸re do dzi艣 wierzymy)

Id膮 ulic膮 dwaj kumple...

Id膮 ulic膮 dwaj kumple po nocnej libacji. S膮 daleko od domu, obaj mocno zalani i nie maj膮 pieni臋dzy na drog臋 powrotn膮. Zdecydowali si臋 i艣膰 pieszo, a偶 dochodz膮 do pobliskiej zajezdni autobusowej. Jeden m贸wi do drugiego:
- Stary, tu jest tyle autobus贸w, ukradnijmy jeden! Ja zostan臋 na czatach, a ty id藕 i wracaj z busem!
Min臋艂o 20 minut, kolega nie wraca. Wo艂a wi臋c do niego:
- Gdzie jeste艣, wracaj tu szybko!
Po czym s艂yszy odpowied臋:
- A co ty my艣lisz, 偶e tak 艂atwo znale藕膰 tr贸jk臋?
- Nie gadaj tyle, wsiadaj w jedenastk臋 i spadamy! Najwy偶ej wysi膮dziemy na Wolskiej i dalej p贸jdziemy pieszo!

Przychodzi m艂oda dziewczyna...

Przychodzi m艂oda dziewczyna do apteki i m贸wi:
- Poprosz臋 dowcipne 艣rodki antykoncepcyjne.
- Jakie? - dziwi si臋 ekspedientka.
- Kole偶anka mi m贸wi艂a, 偶e 艣rodki antykoncepcyjne dzieli si臋 na doustne i dowcipne.

- Kiedy odby艂o si臋 pierwsze...

- Kiedy odby艂o si臋 pierwsze na Ziemi referendum wed艂ug unijnego wzorca?
- W raju, gdy Pan B贸g stworzy艂 kobiet臋, przyprowadzi艂 ja do Adama i powiedzia艂: "Wybierz sobie 偶on臋".

Pi臋tnastoletnia Zosia...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

70-letni dziadek o偶eni艂...

70-letni dziadek o偶eni艂 si臋 z 18-latk膮.
- Dziadku, co Ty z ni膮 b臋dziesz robi艂 za dziesi臋膰 lat?
Jak to co? Wygoni臋 staruch臋!!!

Wieczorow膮 por膮 wchodzi...

Wieczorow膮 por膮 wchodzi go艣膰 do apteki i m贸wi...
- Poprosz臋 jedn膮 prezerwatyw臋.
- S膮 pakowane po trzy lub wielokrotno艣膰 - ile poda膰?
- Prosi艂em o jedn膮 - tylko jedn膮.
- Nie mog臋 panu sprzeda膰 jednej - bo tak nie pakuj膮, a je艣li to jest sprawa pieni臋dzy - to jestem sk艂onny do艂o偶y膰 panu - np. do jutra?
- Niech pan da te trzy - tutaj s膮 pieni膮dze - reszty nie trzeba!
Go艣膰 bierze pude艂ko, wyjmuje tylko jedn膮, a reszt臋 wrzuca do kosza.
- Co pan robi? - przecie偶 pan zap艂aci艂.
- Ko艅cz臋 powoli z tym na艂ogiem.

Mecz Polska - Brazylia....

Mecz Polska - Brazylia. Pi艂karze Brazylii wchodz膮 do szatni. Patrz膮, a tam tylko jedna koszulka - dla Ronaldinho. No to m贸wi膮 mu:
- Ronaldinho, b臋dziesz gra艂 sam.
Reszta dru偶yny posz艂a do pubu na piwo. Ronaldinho sam bez bramkarza nie藕le si臋 spisuje. Reszta dru偶yny w pubie po jakim艣 czasie w艂膮cza telegazet臋, 偶eby zobaczy膰, jaki wynik. A tam: 0:1 (34' Ronaldinho). No to si臋 ciesz膮. Jaki艣 czas p贸藕niej patrz膮, a tam koniec meczu i wynik 1:1 (83' Rasiak). Nast臋pnego dnia spotykaj膮 si臋 z Ronaldinho i pytaj膮:
- Ej, stary, czemu strzelili Ci bramk臋? Przecie偶 tak dobrze Ci sz艂o?
- No wiecie panowie - odpowiada Ronaldinho - w 46'' dosta艂em czerwon膮 kartk臋...

Spotkali si臋 dwaj kolesie...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Lord Barkley opowiada...

Lord Barkley opowiada przyjacio艂om o swoim pobycie na Dzikim Zachodzie.
- To by艂o okropne: z prawej strony Indianie, z lewej strony Indianie, przede mn膮 Indianie i z ty艂u te偶!
- I co pan zrobi艂, milordzie?
- Co mog艂em zrobi膰? Musia艂em kupi膰 jeden z kolorowych koc贸w, kt贸re mi polecali...

Ludzie m贸wi膮, 偶e bez...

Ludzie m贸wi膮, 偶e bez mi艂o艣ci nie da si臋 偶y膰. Osobi艣cie uwa偶am, 偶e tlen jest wa偶niejszy.

Moja dziewczyna domaga艂a...

Moja dziewczyna domaga艂a si臋 偶ebym zabra艂 j膮 do jakie艣 drogiego miejsca, 偶eby m贸c si臋 "pokaza膰" i polansi膰.
Wobec tego zabra艂em j膮 na stacj臋 benzynow膮 i zatankowa艂em do pe艂na Pbb98.

- Panowie, tyle razy...

- Panowie, tyle razy prosi艂em: je艣li gramy na pogrzebie, to przynajmniej miny r贸bmy smutne! Ciebie, Janowski to dotyczy w pierwszym rz臋dzie! Dlaczego klaska艂e艣?
- Ja czyneli z domu zapomnia艂em...