Taniec gazeli

P艂ynie kajakiem Kubu艣...

P艂ynie kajakiem Kubu艣 Puchatek z Prosiaczkiem. P艂yn膮... p艂yn膮... spoko machaj膮 wiose艂kami... Nagle Kubu艣 Puchatek jak nie grzmotnie Prosiaczka przez 艂eb!!! Prosiaczek si臋 odwraca biedny i pyta ale za co... dlaczego?! A na to Kubu艣 Puchatek:
- A bo wy 艣winie zawsze co艣 knujecie!

Siedzi sobie tasiemiec...

Siedzi sobie tasiemiec w 偶o艂膮dku. Nagle patrzy, a tu biegn膮 bakterie. M贸wi do nich:
鈥 Hej bakterie, gdzie biegniecie?
鈥 Tasiemiec, ty si臋 nie pytaj, tylko uciekaj st膮d, bo zaraz tu b臋d膮 antybiotyki!
I pobieg艂y w d贸艂 przewodu pokarmowego. Tasiemiec, lekko przestraszony, my艣li:
鈥 Co jest?
Tymczasem nadbiega glista ludzka z walizkami.
鈥 Ej glista 鈥 pyta tasiemiec 鈥 gdzie lecisz?
鈥 Tasiemiec, ty nie pytaj, ty st膮d wiej. Za pi臋膰 minut b臋d膮 tu antybiotyki!
I pobieg艂a w d贸艂 przewodu pokarmowego. Tasiemiec przestraszy艂 si臋 nie na 偶arty, spakowa艂 plecaki, wieje w d贸艂 przewodu pokarmowego. Dobiega do uj艣cia, a tam siedzi glista na walizkach i beczy. Tasiemiec pyta si臋:
鈥 No co si臋 sta艂o, czego beczysz?
鈥 A bo mi ostatnia kupa o 14 uciek艂a鈥

Na morzu spotykaj膮 si臋...

Na morzu spotykaj膮 si臋 trzy rekiny. Pierwszy m贸wi:
-Wczoraj jak zjad艂em takiego jednego francuza to jego perfumy do dzi艣 mi si臋 odbijaj膮
Na to drugi m贸wi:
-Ja jak ostatnio zjad艂em jednego rosyjskiego genera艂a to tak mi w brzuchu brz臋cz膮 te jego medale 偶e wszystkie ryby na oko艂o p艂osze i teraz chodze g艂odny.
Na totrzeci m贸wi:
-A ja jak ostatnio zjad艂em takiego jednego polskiego polityka to mia艂 taki 艂ep pusty 偶e ju偶 dwa tygodnie nie moge si臋 zanu偶y膰...

Wchodzi zaj膮czek do lisiej...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Siedzi wrona na ga艂臋zi...

Siedzi wrona na ga艂臋zi i m贸wi:
-lewe skrzyd艂o czarne, prawe skrzyd艂o czarne. Kurcze wygl膮dam jak Batman!

S膮siad kupi艂 sobie koguta. ...

S膮siad kupi艂 sobie koguta.
Z tego koguta by艂 straszny erotoman.
Pierwszego dnia przelecia艂 wszystkie kury u gospodarza, drugiego dnia s膮siad przyszed艂 na skarg臋 do gospodarza, 偶e ich kogut przelecia艂 wszystkie kury..
Gospodarz odszuka艂 koguta i m贸wi:
- To si臋 dla ciebie kiedy艣 藕le sko艅czy.
Nast臋pnego dnia gospodarz widzi koguta le偶膮cego plackiem na 艂膮ce i m贸wi:
- M贸wi艂em, 偶e to si臋 dla ciebie 藕le sko艅czy
Na to kogut:
- Zamknij si臋, wrony p艂oszysz.

Przychodzi ch艂op do weterynarz...

Przychodzi ch艂op do weterynarza:
- Doktorze, 艣winie nie chc膮 偶re膰!
- C贸偶, musi je pan wzi膮膰 do lasu i przelecie膰, to dobrze na nie wp艂ywa.
Ch艂op zrobi艂, jak mu lekarz kaza艂, zapakowa艂 艣winie do 呕uka, wywi贸z艂 do lasu i po kolei przelecia艂. Nie pomog艂o.
- Panie doktorze, dalej nie chc膮 偶re膰.
- Musi pan je zabra膰 w nocy.
Jak powiedzia艂 lekarz, tak ch艂op zrobi艂. Zapakowa艂 艣winie do 呕uka, wywi贸z艂 noc膮 do lasu i przelecia艂 po kolei. Wr贸ci艂 zm臋czony nad ranem i po艂o偶y艂 si臋 spa膰. Za godzin臋 budzi go przera偶ona baba.
- Wstawaj, stary! Wstawaj!
- Co?
- 艢winie!
- 呕r膮?
- Nie! Siedz膮 w 呕uku i tr膮bi膮.