Komiksy, Zwierz臋ta

Zorganizowano mi臋dzynarodowy...

Zorganizowano mi臋dzynarodowy konkurs na napisanie najlepszej ksi膮偶ki o s艂oniach.
- Japo艅czycy napisali rozpraw臋 naukow膮 "Wprowadzenie do nauki o s艂oniach".
- Amerykanie napisali ksi膮偶k臋 "Co przeci臋tny Amerykanin powinien wiedzie膰 o s艂oniach".
- 呕ydzi napisali trzytomowe dzie艂o "S艂o艅 a sprawa 偶ydowska".
- Rosjanie napisali 2 dzie艂a: "Rosja - praojczyzna s艂oni" i "Radziecki s艂o艅 - najwi臋kszy komunista na 艣wiecie".
- Kuba艅czycy napisali: "Kuba艅ski s艂o艅 - m艂odszy brat s艂onia radzieckiego".

Osio艂 pyta lwa:...

Osio艂 pyta lwa:
- Lew, czemu ty jeste艣 kr贸lem zwierz膮t, a nie ja?
- No, bo mam grzyw臋!
- Ja te偶 mam.
- I mam taki p臋dzelek na ko艅cu ogona!
- I ja te偶 mam.
Lew zamy艣li艂 si臋 i kontruje:
- A ja d艂u偶ej od ciebie seks uprawiam, zanim sko艅cz臋!
- Nie wierz臋!
- A chod藕, sprawdzimy!
- Ok, sprawdzajmy!
- Dobra, to ja pierwszy. Nadstaw si臋 i mierz czas.
Lew zabra艂 si臋 za os艂a i po 21 minutach sko艅czy艂. Teraz kolej os艂a鈥
Lew le偶y, kontroluje czas, min臋艂o 15 minut, a osio艂 ani my艣li ko艅czy膰.
Lew zatem si臋ga po kom贸rk臋, dzwoni do lwicy i pyta:
- Kochanie, co ty robisz, 偶ebym ja szybciej ko艅czy艂?
- No, Lewku, na przyk艂ad pup膮 kr臋c臋.
Lew zacz膮艂 wierci膰 pup膮, osio艂 jakby poczerwienia艂, ale dalej robi
swoje. Lew znowu dzwoni do lwicy:
- S艂uchaj, a co jeszcze robisz?
- No, miziam ci臋 pazurami po jajeczkach.
Lew zacz膮艂 mizia膰 os艂a i osio艂 w 20 minucie finiszuje i pada wyczerpany.
Lew dumnie pyta:
- No i co, teraz przyznasz, 偶em jest kr贸lem zwierz膮t?
Osio艂, z wci膮偶 zamkni臋tymi z rozkoszy oczami:
- Lew, ty艣 nie kr贸l鈥 ty艣 B脫G!

KO艁YSANKA DLA S艁ONIA...

Faamai to ju偶 kawa艂 s艂onia. Jednak, gdy tylko us艂yszy ko艂ysank臋 za艣piewan膮 przez jego opiekunk臋 Lek od razu k艂adzie si臋 spa膰.

Rozmawia trzech rolnik贸w:...

Rozmawia trzech rolnik贸w:
- Jakie mi w tym roku jab艂ka powschodzi艂y, normalnie p贸艂kilowe.
- A mi jeszcze wi臋ksze, m贸wi臋 Wam, conajmniej z kilo.
- Ale to nic w por贸wnaniu z moim. By艂o taki du偶e, 偶e jedno tylko wioz艂em furmank膮 na targ i wyszed艂 z niego taki robak, 偶e mi konia wpieprzy艂.

Spotykaj膮 si臋 dwa dzi臋cio艂y,...

Spotykaj膮 si臋 dwa dzi臋cio艂y, jeden z Puszczy Solskiej, a drugi z Bia艂owieskiej. Ten pierwszy m贸wi: - U nas to s膮 takie drzewa, 偶e jeszcze nie by艂o dzi臋cio艂a, kt贸ry zrobi艂by w nich dziur臋. Na to ten drugi: - E tam, ja bym zrobi艂. I polecieli do Puszczy Solskiej, 偶eby si臋 przekona膰. Faktycznie, okaza艂o si臋, 偶e ten z Bia艂owieskiej nie mia艂 problemu ze zrobieniem otworu w drzewie. Po sko艅czonej robocie m贸wi: - A pole膰my do nas, tam s膮 dopiero wytrzyma艂e sztuki! Ja nie mog臋 im da膰 rady! Polecieli, a tam okaza艂o si臋, 偶e dzi臋cio艂 z Puszczy Solskiej bez wysi艂ku poradzi艂 sobie z wydziobaniem dziupli. Mora艂: Zawsze gdy jeste艣 z daleka od domu, tw贸j narz膮d jest du偶o twardszy.

Na pastwisku otoczonym...

Na pastwisku otoczonym wysokim kolczastym p艂otem pasie si臋 krowa Pi臋kna Mery.Jak zobaczy艂 j膮 byk D偶o - d艂ugie jaja zapragn膮艂 zbli偶enia. Jak postanowi艂 tak te偶 zrobi艂. Podchodzi do krowy i m贸wi:
- Cze艣膰, jak si臋 nazywasz?
- Ja pi臋kna Mery, a ty?
- Ja D偶o d艂ugie jaja, ale m贸w mi D偶o - jaja na p艂ocie.

Jedzie Baca z koniem...

Jedzie Baca z koniem kt贸ry wiezie w臋giel.
- Ej! Przynios艂em w臋giel.
A ko艅 si臋 odwraca i m贸wi:
- Ty艣 kurna przyni贸s艂.

Dy偶urny policjant odbiera...

Dy偶urny policjant odbiera telefon:
- Ratunku... prosz臋 natychmiast przyjecha膰 i zabra膰 st膮d tego kocura!
- Spokojnie. Najpierw prosz臋 powiedzie膰 z kim rozmawiam?
- Z tej strony papuga.