Komiksy, Zwierz臋ta

Siedzi wrona na drzewie...

Siedzi wrona na drzewie w alpinistycznej uprz臋偶y. Przez piersi przewieszone liny, haki, karabinczyki, w plecaku pe艂no specjalistycznego oprzyrz膮dowania - a w dziobie kawa艂ek sera.
Obok przemyka lis:
- Wrona, jaki masz pi臋kny plecak!!!
- Yhmmm...
- A jakie b艂yszcz膮ce karabinczyki masz!!!
- Yhmmm...
- Ale s艂ysza艂em, 偶e z Ciebie - wrona - to jest dupa Jasiu a nie alpinistka. I ca艂e to oprzyrz膮dowanie to pic i fotomonta偶!!!
- Spie*dalaj!!!!
I wypu艣ci艂a ser z dzioba.
I zawis艂 na lince asekuracyjnej...

Rozmawiaj膮 dwie kangurzyce:...

Rozmawiaj膮 dwie kangurzyce:
- I wyobra藕 sobie Hela, Zyt臋 wczoraj z艂apali, i podobno maj膮 j膮 wywie藕膰 do jakiego艣 ogrodu zoologicznego do Europy...
- Uuu, niedobrze...
- Czemu niedobrze? 呕arcia b臋dzie mia艂a pod korek, klimat przyjemniejszy, samc贸w spory wyb贸r.
- 呕aden jej nie tknie.
- Czemu?
- Tam taki zwyczaj - nosisz torebk臋, to jeste艣 peda艂em.

Ma艂e miasteczko, obok...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Przychodzi mucha do baru...

Przychodzi mucha do baru i m贸wi:
-G贸wno z cebul膮 poprosz臋!
Barman podaje "potraw臋". Mucha zjada i wychodzi. Przychodzi na drugi dzie艅.
Barman pyta:
-Dzisiaj to samo?
-Dzisiaj bez cebuli prosz臋, bo wczoraj, jak zjad艂am to mi strasznie z g臋by 艣mierdzia艂o!

Dwaj m臋偶czy藕ni mieli...

Dwaj m臋偶czy藕ni mieli dosta膰 bardzo du偶o pieni臋dzy za schwytanie bardzo rzadkiego gatunku wiewi贸rki.
Pojechali do Niemiec.
Gdy j膮 znale藕li my艣leli, jak j膮 przewie艣膰 przez granic臋.
Jeden z nich wsadzi艂 j膮 do gaci.
Gdy przejechali przez granic臋 zacz膮艂 robi膰 si臋 siny.
Nagle skr臋cili do lasu i tam m臋偶czyzna zabi艂 j膮.
Drugi si臋 pyta:
- Dlaczego j膮 zabi艂e艣?
- Jak zrobi艂a z mojego pen*sa ga艂膮zk臋 wytrzyma艂em, jak zrobi艂a z mojego ty艂ka dziupl臋 wytrzyma艂em, jak zrobi艂a z moich jaj orzeszki wytrzyma艂em. Ale nie wytrzyma艂em gdy chcia艂a orzeszki wsadzi膰 do dziupli.

MLEM, MLEM, MLEM...

Brzmi膮 jak z jakiego艣 8-bitowca. I w og贸le to co one tam wcinaj膮?