Wyprany w perwollu

Do obory wchodzi, powiedzmy...

Do obory wchodzi, powiedzmy nienachalnej urody krowa. Byki patrz膮 na ni膮, chrz膮kaj膮 nerwowo, w ko艅cu jeden z nich m贸wi:
- No panowie! Pa艂ka, zapa艂ka dwa kije, kto si臋 nie schowa ten kryje!

Idzie nied藕wied藕 i spotyka...

Idzie nied藕wied藕 i spotyka na drodze zaj膮czka, ca艂ego okrwawionego. Mi艣 pyta go:
- Zaj膮czku, co si臋 sta艂o?
- S艂onica u偶y艂a mnie jako podpaski!
- Biedny. Chod藕, odprowadz臋 ci臋 do domu.
I poszli razem.
Po jakim艣 czasie spotykaj膮 or艂a, te偶 ca艂ego we krwi.
- Co si臋 ci sta艂o? - pytaj膮 jednocze艣nie.
- Zabij臋 gnoja, kt贸ry powiedzia艂 s艂onicy, 偶e podpaski ze skrzyde艂kami s膮 lepsze!

Leci sobie nietoperz...

Leci sobie nietoperz i ko艂ysze si臋 w takt rytmu: tari-ram-ram, tari-ram-ram.
Wpieprzy艂 si臋 w drzewo, wstaje i m贸wi:
- "k..., ten walkman kiedy艣 mnie zabije!"

Przychodzi zaj膮czek do...

Przychodzi zaj膮czek do sklepu nied藕wiedzia i pyta:
-Czy s膮 zgni艂e marchewki?
-Nie ma-odpowiada nied藕wied藕.
Nast臋pnego dnia...
-Dzie艅 dobry,czy s膮 zgni艂e marchewki?
Sytuacja powtarza si臋 kilkana艣cie razy...W ko艅cu kt贸rego艣 dnia nied藕wied藕 postanawia za艂atwi膰 dla zaj膮czka zgni艂e marchewki...
-Dzie艅 dobry,czy s膮 zgni艂e marchewki?
-S膮!-odpowiada nied藕wied藕.
-SANEPID!!!

By艂a zima. Szed艂 wr贸belek...

By艂a zima. Szed艂 wr贸belek i by艂o mu bardzo zimno. Nagle nasra艂a na niego krowa. Ciep艂o zrobi艂o si臋 wr贸belkowi i zacz膮艂 膰wierka膰. Us艂ysza艂 to jastrz膮b, przylecia艂 i zjad艂 wr贸belka. Jakie s膮 z tego 3 mora艂y?
1. Nie ka偶dy kto na ciebie nasra jest twoim wrogiem.
2. Kiedy siedzisz w g贸wnie to nie 膰wierkaj.
3. Nie ka偶dy kto ci臋 z g贸wna wyci膮gnie jest twoim przyjacielem.

Idzie gepard przez d偶ungl臋...

Idzie gepard przez d偶ungl臋 i s艂yszy wo艂anie:
- Na pomoc!
Patrzy, a tu s艂o艅 wpad艂 do rozpadliny i nie mo偶e wyj艣膰, prosi:
- Pom贸偶 mi wyj艣膰.
- No dobra - odpowiada gepard podaj膮c 艂ap臋.
S艂o艅 jest za ci臋偶ki, wi臋c gepard proponuje:
- S艂uchaj skocz臋 po mojego przyjaciela jaguara, to razem ci臋 wyci膮gniemy. Poszed艂 i po pewnym czasie wr贸ci艂 z jaguarem i razem wyci膮gn臋li s艂onia. Min膮艂 tydzie艅, idzie s艂o艅 przez d偶ungl臋 i s艂yszy wo艂anie o pomoc. Patrzy, a tu gepard wpad艂 do rozpadliny. Prosi wi臋c:
- Pom贸偶 mi, s艂oniu.
- No jasne, m贸j przyjacielu - odpowiada s艂o艅 - podam ci mojego cz艂onka, z艂apiesz si臋 go i ci臋 wyci膮gn臋.
S艂o艅 poda艂 cz艂onka gepardowi. Ten z艂apa艂 si臋 i wyszed艂 z dziury. Jaki z tego mora艂? Jak masz du偶ego cz艂onka, to nie potrzebny ci jaguar