Zwierz臋ta

Jasio poszed艂 na lekcje...

Jasio poszed艂 na lekcje ch贸ru.
Pani m贸wi do Jasia:
- Za艣piewaj jak膮艣 piosenk臋.
- Wlaz艂 kotek na p艂otek...
- Wy偶ej Jasiu.
- Wlaz艂 kotek na drzewo..
- Wy偶ej Jasio.
- Wlaz艂 kotek na domek...
- Wy偶ej Jasio.
- Ale prosz臋 pani, jak kotek wejdzie wy偶ej to spadnie.

Pingwin wycina w lodzie...

Pingwin wycina w lodzie na jeziorze przer臋bel, 偶eby z艂owi膰 co艣 na obiad.
- TUTAJ NIE A RYB!- rozlega si臋 dono艣ny g艂os.
Pingwin jest nieco zaskoczony, ale dalej 艂owi ryby, jakby nigdy nic.
- G艁UCHY JESTE艢? NIE MA TUTAJ RYB, PSIA KREW!
- Kto do mnie przemawia? - pyta si臋 pingwin, dr偶膮c ze strachu. To ty, o Panie Bo偶e?
- Nie - odpowiada g艂os - To ja, Dyrektor tego lodowiska.

A NA TO KOTY... NO CO TY???

Znasz to uczucie? SITA, lektoraty, prywatne korepetycje, 9 lat nauki w szkole - my艣lisz, 偶e ju偶 umiesz dogada膰 si臋 w obcym j臋zyku. Stajesz przed grup膮 i m贸wisz. Efekt? Zobaczcie sami.

Policjant wraca zm臋czony...

Policjant wraca zm臋czony z pracy i nagle papuga wo艂a
-Niebieski, Nebieski
- Co
- Ty dupku
Policjant zdenerwowanyidzie do domu na nast臋pny dzie艅 wraca z pracy i s艂yszy
-Niebieski, Niebieski
- Co
- Ty dupku
Policjant zdenerwowany wraca do domu. Nast臋pnego dnia:
-Niebieski, Niebieski
- Co
-Ty dupku
Policjant zdenerwowany polecia艂 an g贸r臋 do s膮siadki i m贸wi
-Prosz臋 Pani. Jesli jeszcze raz pani papuga wyzwie mnie od dupka, Pani zap艂aci wielk膮 kar臋 a papuga zostanie wys艂ana do schroniska. Nast臋pnego dnia policjant wraca taki pewny siebie i nagle s艂yszy
- Niebieski, Niebieski
-Co!!
- Ty wiesz co ...

Przez granic臋 rosyjsko-polsk膮...

Przez granic臋 rosyjsko-polsk膮 wpada na nasz膮 stron臋 zaj膮c.
- Dok膮d tak p臋dzisz? - pyta si臋 go polski zaj膮c.
- Uciekam z Rosji, bo u nas kastruj膮 wielb艂膮dy...
- No to co? Przecie偶 ty jeste艣 zaj膮c.
- Kiedy u nas taka biurokracja,偶e zanim si臋 wyt艂umaczysz...

Noc....

Noc.
W kuchni ze skrzypieniem otwieraj膮 si臋 drzwi od lod贸wki. Wychodzi z niej spasiona mysz w jednej 艂apie trzymaj膮c prawie kilogramowy kawa艂 偶贸艂tego sera, a drug膮 ci膮gn膮c za sob膮 wielkie p臋to kie艂basy. Idzie do pokoju sk膮d rozlega si臋 pot臋偶ne chrapanie gospodarzy i taszczy ten ca艂y majdan przez 艣rodek izby w stron臋 szafy, pod kt贸r膮 ma wej艣cie do swojej norki. Ju偶 jest przed wej艣ciem gdy w 艣wietle ksi臋偶yca dostrzega pu艂apk臋 na myszy, a na niej malutki kawa艂eczek s艂oninki.
Mysz kr臋ci z dezaprobat膮 g艂ow膮 i mruczy pod nosem:
- Jak dzieci, ku**wa, jak dzieci.