Zwierz臋ta

Jasiu pragn膮艂 mie膰 papug臋....

Jasiu pragn膮艂 mie膰 papug臋.
Rodzice zdecydowali si臋 kupi膰.
Mama pyta Jasia-Jaka jest pogoda? A Jasiu na to-Ale leje.Papuga to zapami臋ta艂a.
Jasiu wybiera si臋 do szko艂y z papug膮 i z pewnego domu s艂yszy
-Oddawaj te pieni膮dze z艂odzieju! Papuga to zapami臋ta艂a.Mama Jasia szykuje tat臋 Jasia do pracy i m贸wi-Uwa偶aj na zakr臋tach kochanie! Papuga to zapami臋ta艂a.W niedziele Jasiu zabiera papug臋 do ko艣cio艂a.
Ksi膮dz kropi kropid艂em a papuga- Ale leje!
Ksi膮dz zbiera na ofiar臋 a papuga-Oddawaj te pieni膮dze z艂odzieju!
Ksi膮dz si臋 zdenerwowa艂 i zacz膮艂 gania膰 papug臋 po ko艣ciele a papuga do niego
-Uwa偶aj na zakr臋tach kochanie!

Rozmawia chomik ze szczurem:...

Rozmawia chomik ze szczurem:
- Jak to jest, ja mam futerko, ty masz futerko, ja mam 艂apki i ty masz 艂apki, ja mam wystaj膮ce 偶abki i ty tez.
Ale ciebie ludzie g艂aszcz膮 i przytulaj膮, a na mnie nastawiaj膮 pu艂apki i wysypuj膮 trutki.
- To proste, masz kiepskie PUBLIC RELATIONS szczurku!

Dwie 艣winie jedz膮 z koryta....

Dwie 艣winie jedz膮 z koryta. W ko艅cu jedna nie wytrzyma艂a i zwymiotowa艂a.
Druga zbluwersowana m贸wi:
-Ty we藕 nie dok艂adaj bo nie zjemy!

Ja akurat lubi臋 dowcipy...

Ja akurat lubi臋 dowcipy bez sensu wi臋c...
Przychodzi zaj膮czek do sklepu no i pyta nied藕wiedzia:
-Jest dwukilowy chleb ?
- Nie ma. Jest tylko kilowy.
Przychodzi na nast臋pny dzie艅
-Jest dwukilowy chleb ?
-Nie ma jest tylko kilowy.
No to nied藕wied藕 my艣li zam贸wi臋 ten dwukilowy chleb.
Przychodzi zaj膮czek na nast臋pny dzie艅 i pyta:
-Jest dwukilowy chleb ?
-Jest !
- To poprosz臋 po艂贸wk臋

Do baru wchodzi klient...

Do baru wchodzi klient z 偶贸艂wiem pod pach膮. Zwierz膮tko jest w op艂akanym
stanie: pop臋kana skorupa sklejona ta艣m膮, jedna z n贸偶ek owini臋ta banda偶em,
opuszczona smutno g艂贸wka. Barman patrzy na zwierz臋 z lito艣ci膮:
- Co mu jest?
- Wszystko w porz膮dku. Wygl膮da mo偶e nie najlepiej, ale jest w 艣wietnej
formie. Czy pan wie, 偶e on jest szybszy od psa?
Barman patrzy na w艂a艣ciciela 偶贸艂wia ze zdziwieniem.
- To niemo偶liwe!
- No, to mo偶emy si臋 za艂o偶y膰. Zanim pa艅ski pies ruszy sw贸j t艂usty ty艂ek,
m贸j 偶贸艂w b臋dzie ju偶 przy drzwiach. Barman ustawia psa, odliczanie, rusza.
W tym momencie m臋偶czyzna chwyta swojego 偶贸艂wia, bierze pot臋偶ny zamach i
rzuca nim w stron臋 drzwi. Pies jest w po艂owie drogi, kiedy jego konkurent
z hukiem l膮duje na framudze.
- A nie m贸wi艂em, 偶e b臋dzie pierwszy?

Ja艣 opowiada koledze: ...

Ja艣 opowiada koledze:
- Moja papuga napi艂a si臋 benzyny, oblecia艂a ca艂y dom i spad艂a.
- Umar艂a?
- Nie, zabrak艂o jej benzyny.