Zwierz臋ta

Polak w Arabii: ...

Polak w Arabii:
Kupi艂 wielb艂膮da , lecz wielb艂膮d go nie s艂ucha艂.
Wraca do araba i zaczyna rozmow臋:
Polak:Ten wielb艂膮d jaki艣 dziwny nie potrafi biega膰 chodzi膰 co pan poradzisz ?
arab: dawaj go pan na kana艂
Arab wzi膮艂 dwa pustaki trzasn膮 wielb艂膮da po jajach a ten poszedl jak burza.
Polak na to drapi膮c si臋 po g艂owie
-Ale jak ja go teraz dogoni臋 ?
arab :
-A stawaj pan na kana艂.

呕y艂o sobie dw贸ch my艣liwych....

呕y艂o sobie dw贸ch my艣liwych. Jeden do domu przychodzi艂 zawsze z pustymi r臋kami, drugi natomiast codziennie upolowa艂 sarn臋, wilka czy jakiego艣 innego zwierza. Pierwszy my艣liwy nie wytrzyma艂 w ko艅cu i zapyta艂 drugiego
- Jak ty to robisz, 偶e zawsze jeste艣 w stanie co艣 upolowa膰?
- To proste. Najpierw znajduj臋 jak膮艣 nor臋, podchodz臋 do niej, wo艂am uu uu! Odpowiada mi uu uu! Potem wk艂adam do nory luf臋 i strzelam - zawsze co艣 upoluj臋.
Drugi my艣liwy nie bardzo chcia艂 wierzy膰, ale poszed艂 do lasu, odnalaz艂 nor臋 kr贸lika, zawo艂a艂 uu uu! odpowiedzia艂o mu uu uu! strzeli艂, potem rozkopa艂 nor臋 i mia艂 kr贸lika!! Zadowolony zacz膮艂 polowa膰 w ten spos贸b - najpierw na ma艂e zwierz臋ta (kr贸liki, lisy), potem wpad艂 na to, 偶e jaskinia nied藕wiedzia to te偶 taka wielka nora i uda艂o mu si臋 i jego upolowa膰. W ko艅cu, gdzie艣 po艣rodku lasu znalaz艂 wieeelk膮 nor臋, wi臋ksz膮 nawet od tej nied藕wiedziej. Podchodzi wi臋c do niej, wo艂a uu uu! odpowiedzia艂o mu uu uu!, strzeli艂 i... przejecha艂 go poci膮g...

Dwie krowy spotyka艂y...

Dwie krowy spotyka艂y si臋 na pastwisku i, poskubuj膮c trawk臋, rozmawiaj膮:
-Muuuuu!
-Meeeee
-Hej, kole偶anko, nie zmieniaj tematu!

W ZOO miejskim pad艂 goryl....

W ZOO miejskim pad艂 goryl. Rozpocz臋to wi臋c starania o sprowadzenie nowego, ale poniewa偶 zajmuje to troch臋 czasu, kierownictwo zamie艣ci艂o og艂oszenie o pracy. Zg艂osi艂 si臋 go艣膰, wi臋c mu wyja艣niono, co ma robi膰. Chu艣ta艂 si臋 wi臋c w przebraniu goryla codziennie a偶 razu pewnego przesadzi艂 i przeleciawszy ogrodzenie wpad艂 do klatki z lwem.
Biega od kraty do kraty i drze si臋:
- Lew, lew, ratunkuu!!!
Lew patrzy z przera偶eniem i pewnej chwili nie wytrzymuje:
- Ty, cicho b膮d藕, bo nas obu z tej roboty wywal膮!

Facet dosta艂 na urodziny...

Facet dosta艂 na urodziny papug臋. Od pocz膮tku, kiedy tylko wni贸s艂 klatk臋 do domu i zdj膮艂 z niej zas艂on臋, zorientowa艂 si臋, 偶e mia艂a okropny nawyk przeklinania, rzuca艂a mi臋chem co drugie s艂owo.
C贸偶 by艂o zrobi膰 - wyrzuci膰 偶al, zawsze to jaki艣 towarzysz, zreszt膮 prezent...
Przez szereg d艂ugich dni stara艂 si臋 walczy膰 ze s艂ownictwem Papugi. M贸wi艂 do niej mi艂e s艂owa, puszcza艂 艂agodn膮, klasyczn膮 muzyk臋, robi艂 wszystko, 偶eby da膰 papudze dobry przyk艂ad... S艂owem pe艂na po艣wi臋ce艅 terapia.
Na pr贸偶no.
Pewnego dnia, kiedy papuga wsta艂a lew膮 nog膮 i by艂a wyj膮tkowo niegrzeczna, opryskliwa i obra偶a艂a go na ka偶dym kroku, co艣 w nim p臋k艂o.
Zacz膮艂 krzycze膰, ale papuga dar艂a si臋 g艂o艣niej. Potrz膮sn膮艂 ni膮, a ta nie do艣膰, 偶e zbluzga艂a go tak, 偶e wi膮zanki nie powstydzi艂by si臋 marynarz p艂ywaj膮cy na transatlantykach, to jeszcze dosta艂 par臋 razy dziobem.

W akcie desperacji wrzuci艂 ptaka do zamra偶arki, zatrzasn膮艂 drzwi, opar艂 si臋 o nie i zsun膮艂 w d贸艂. Papuga rzuci艂a si臋 kilka razy o 艣ciany zamra偶arki, facet us艂ysza艂 przyt艂umiony be艂kot i nagle wszystko ucich艂o.
Kiedy go艣膰 och艂on膮艂 troch臋, nasz艂y go wyrzuty sumienia wi臋c otworzy艂 drzwi zamra偶arki. Papuga w milczeniu wesz艂a na jego wyci膮gni臋te rami臋 i powiedzia艂a:
- Najmocniej przepraszam, 偶e urazi艂am Pana moim s艂ownictwem, zachowaniem i czynami, prosz臋 o przebaczenie - do艂o偶臋 wszelkich stara艅 aby si臋 poprawi膰 i nie dopu艣ci膰 do podobnych scen w przysz艂o艣ci. Zadanie Panu cios贸w dziobem by艂o niewybaczalne...

Facet tego si臋 nie spodziewa艂 - zmiana by艂a co najmniej szokuj膮ca - ju偶 otwiera艂 usta chc膮c zapyta膰 co spowodowa艂o tak radykaln膮 popraw臋, kiedy ponownie odezwa艂a si臋 papuga:

- Mog臋 Pana uprzejmie zapyta膰: co Panu zrobi艂 kurczak ?

Rozmawiaj膮 dwa 艣limaki:...

Rozmawiaj膮 dwa 艣limaki:
- Jecha艂e艣 kiedy艣 autostopem?
- Nie, nigdy. Jak to si臋 robi?
- Nie wiesz co to autostop? Idziesz na wylot贸wk臋 z miasta, czekasz i za chwil臋 Ci臋 kto艣 zabiera. Proste.
- I zawsze si臋 udaje?
- Zale偶y od bie偶nika...