Zwierz臋ta

Ma艂y 偶贸艂wik wchodzi na...

Ma艂y 偶贸艂wik wchodzi na wysokie drzewo. Gdy ju偶 jest na szczycie rozk艂ada 艂apki i skacze po czym z g艂o艣nym hukiem spada na ziemi臋. Kilka razy ponawia pr贸b臋, ale za ka偶dym razem ko艅czy tak samo. W tym momencie jeden z ptak贸w obserwuj膮cych 偶贸艂wika z s膮siedniego drzewa zwraca si臋 do drugiego:
- Wiesz, chyba czas, aby艣my mu powiedzieli, 偶e jest adoptowany...

Misio otworzy艂 sklep...

Misio otworzy艂 sklep w lesie.
Przychodzi do niego zaj膮czek i m贸wi:
- poprosz臋 o kilo soli
Na to misiu odpowiada:
- wiesz co zaj膮czku dopiero wczoraj dosta艂em pozwolenie na sklep, od razu przywioz艂em towar, ale niestety jeszcze nie dowie藕li mi ani kasy ani wagi, w zwi膮zku z tym mo偶e nasypi臋 ci tej soli na oko?
Na co zatroskany zaj膮c:
-na ch...ja sobie nasyp idioto...

Rolnik mia艂 pewien problem...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

W艂a艣ciciel przydro偶nej...

W艂a艣ciciel przydro偶nej gospody m贸wi do 偶ony:
- Porcja zaj膮ca dla tego starszego pana!
- Mo偶e lepiej zaproponowa膰 mu cos innego?
- Dlaczego?
- S艂ysza艂am jak m贸wi艂 do faceta, kt贸ry siedzi za nim przy stoliku, 偶e jest my艣liwym. Jeszcze pozna, 偶e nasz zaj膮c to kot!

Przychodzi m艂ody kotek...

Przychodzi m艂ody kotek do starszego dachowca i m贸wi:
-No mam do ciebie takie pytanie, tak膮 spraw臋... prosz臋 powiedz mi, jak si臋 dupcy?
Na to starszy kot m贸wi:
- Nie ma sprawy, chod藕, poka偶臋 ci!
Id膮 sobie, nagle patrz膮, a na s膮siednim dachu 艣liczna kotka siedzi. Na to starszy m贸wi:
- Patrz dok艂adnie i na艣laduj....
Biegnie w stron臋 kotki, jeden sus, drugi i nagle si臋 potkn膮艂, zahaczy艂 o rynn臋, prawie spad艂, ale jakim艣 cudem zawis艂 na drucie telegraficznym...
No to m艂ody, te偶 biegnie, jeden sus, drugi skacze i zawis艂 ko艂o tego drugiego. Wisz膮 tak w milczeniu, stary kocur zawstydzony po p贸艂 godzinie m贸wi:
-No kiepsko wysz艂o, ja si臋 ju偶 b臋d臋 spuszcza艂..
Na co m艂ody: -A to ja sobie jeszcze troch臋 podupc臋!

Trzy 偶贸艂wie nios膮 arbuza...

Trzy 偶贸艂wie nios膮 arbuza przez pustyni臋. Zrobi艂y sobie post贸j i jeden m贸wi:
-Jestem g艂odny, zjedzmy tego arbuza.
-Ale nie mamy wody.
-Zaczekajcie, ja p贸jd臋 po wod臋, ale nie jedzcie beze mnie!
呕贸艂wie czeka艂y i czeka艂y... Min臋艂y trzy lata. W ko艅cu jeden m贸wi do drugiego:
-Zjedzmy sami tego arbuza, on ju偶 chyba nie wr贸ci.
Wtedy zza krzak贸w s艂ycha膰 g艂os:
-Oj, ch艂opaki, bo nigdzie nie p贸jd臋!

Przychodzi ma艂a 偶aba...

Przychodzi ma艂a 偶aba do swojej mamy i pyta:
- Mamo jak si臋 znalaz艂am na tym 艣wiecie?
- No nie uwierzysz ale przyni贸s艂 Ci臋 bocian.

Dzi艣 moja siostra dostanie...

Dzi艣 moja siostra dostanie - grozi Ja艣.
- Dlaczego? - pyta kolega.
- Bo rok temu nazwa艂a mnie hipopotamem.
- To dlaczego czeka艂e艣 tak d艂ugo?
- Bo dopiero w tym roku zobaczy艂em w zoo hipopotama.

Pies do psa...

Pies do psa
- prowadz臋 pieskie 偶ycie
- to jeszcze nic jo zszed艂 na psy.