#it
emu
fut
hit
lek
psy
syn

PASAŻERKA...

PASAŻERKA

Mi się przypomniało jak kiedyś na 18 jechaliśmy autobusem podmiejskim. Kupiliśmy delikwentowi dmuchaną lalkę. Oczywiście odpakowaliśmy, nadmuchaliśmy, ubraliśmy nawet bilet jej kupiliśmy, kierowca słysząc "bilet dla Pani" zrobił wielkie oczy, ale sprzedał. Jedziemy, jedziemy, ale przez całą drogę na naszą "koleżankę" patrzy się jeden facet. Patrzy, patrzy i się pyta:
- Panowie, a czemu ona taka zdziwiona?
- Bo pierwszy raz jedzie autobusem.

Dostał dziadek polecenie...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

- Tato, a dlaczego kogut...

- Tato, a dlaczego kogut pieje tak wcześnie rano?
- Bo jak się synu kury obudzą, to nie ma już żadnych szans, żeby go ktoś usłyszał...

Jeśli powiesz dziewczynie:...

Jeśli powiesz dziewczynie: "Chodźmy się dymać" - to jesteś cham.
Jeśli powiesz dziewczynie: "Pojedźmy do Paryża, będę cię dymać" - to jesteś romantyk.

Przyjeżdża Zorro na koniu...

Przyjeżdża Zorro na koniu do panienki i mówi do konia:
- Ty czekaj tutaj, bo jak przyjedzie jej stary, to ja wyskoczę przez okno i odjedziemy.
Zorro z panienką zabawiają się w domu, aż tu nagle słychać walenie do drzwi. Zorro wyskoczył przez okno, a panienka otworzyła drzwi. Patrzy, a tu koń stoi w drzwiach i mówi:
- Powiedz Zorro, że ja tu czekam, bo na zewnątrz pada deszcz.

POCZUCIE WYŻSZOŚCI...

POCZUCIE WYŻSZOŚCI

Wchodzi mi do pracy panienka:
żurowy sweterek, mini z milionem cekinków, szpilki żurowe, na których ledwie stoi, włos spalony trwałą i rozjaśnianiem, a strzaskana na solarium bardziej niż Andrew.
- Proszę mi skserować dokumenty...
Wyciągam rękę, podaje mi dyplom licencjata. Biorę i kładę na ksero.
Panienka z miną pożeracza rozumów:
- Proszę uważać, to jest dyplom!
- Dobrze proszę pani, będę uważać jak na swoje świadectwo z OHP-u... (normalnie nie mogłam się powstrzymać)
Zrobiłam panience okładkę i środek na jednej stronie A4 jedno pod drugim. Panienka poważnie i z wyższością wysyczała:
- Miało być dwustronnie...
Uśmiechnęłam się pod nosem i mówię:
- Ależ najmocniej przepraszam panią, już poprawiam...
No i poprawiam, bo przecież klient ma zawsze rację. Panienka odbiera kopię, wręcza mi pieniądze i rzecze:
- Gdyby się pani postarała, też mogłaby pani taki mieć...

Żona, grzebiąc mężowi...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

- Stary, co z tobą?!...

- Stary, co z tobą?!
- A daj spokój, napadli, po ryju dali, pieniądze zabrali...
- A pamiętasz chociaż jak wyglądali?
- A co tu pamiętać, co to ja, żony swojej nie pamiętam?

Siedzi sobie synek. Przed...

Siedzi sobie synek. Przed nim ojciec cos tam czyta a matka stoi za nim i prasuje. Synek do ojca:
- tata, gdzie mama?
- stoi za toba i prasuje.
Po chwili:
- tata, gdzie mama?
stary poddenerwowany:
- mówiłem Ci że za tobą stoi i prasuje!!
po chwili synek:
-gdzie mama?
Stary wsciekły:
- mówię ci maly kretynie ze za tobą prasuje.!!! jeszcze raz zapytasz to walnę cie gazetą!!!
mija chwila:
- tata, gdzie mama?
stary nie wytrzymał i jep mu plackacza gazetą, aż sie maly obrócił.
- O mama, gdzie tata?

PRZESTROGA...

PRZESTROGA

Byłem dziś u dentystki w celu zubożenia swojej jamy gębowej o pozostałości, które kiedyś dumnie nazywały się zębem, a przez kilka ostatnich dni nie dawały zapomnieć mi o tym, że wciąż żyję. W związku z zabiegiem wywiązał się dialog między [P]acjentem, w mojej skromnej osobie, a [D]entystką, skądinąd bardzo sympatyczną:
[D] - Gdy pana zaboli, to pan krzyknie.
[P] - Z pewnością to zrobię.
[D] - (Pod nosem, jakby do siebie) - Jeżeli wcześniej nie zemdlejesz.