ORSZAK 艢LUBNY...

ORSZAK 艢LUBNY

Sobota, leniwe popo艂udnie - obiad, jaki艣 film itp. Za oknem przeje偶d偶a kawalkada tr膮bi膮cych i ustrojonych w balony pojazd贸w.
Zastanawiam si臋:
- "Ciekawe, kto w艂a艣nie wzi膮艂 艣lub?".
Syn (z powag膮 i kamienn膮 twarz膮):
- "Mo偶e miejscowy proboszcz?"

Do w艂a艣ciciela stacji...

Do w艂a艣ciciela stacji benzynowej przychodzi jaki艣 facet i pyta.
- Czy potrzebuje pan ludzi do pracy?
- Nie, mam komplet, nawet o dwie osoby za du偶o.
- Powa偶nie?
- Przykro mi, ale naprawd臋 m贸wi臋 powa偶nie.
- No to, do cholery, niech mnie kto艣 wreszcie obs艂u偶y!

PIOSENKA DLA BABCI...

PIOSENKA DLA BABCI

Akt I
Wczesne godziny wieczorne, c贸reczka ze swoim Tatusiem bawi膮 si臋 weso艂o w sypialni. Korzystam z chwili spokoju i ogl膮dam sobie telewizor. Nie interesuje mnie zupe艂nie co robi膮, s艂ysz臋 tylko 偶e Tatu艣 w艂膮czy艂 gadu radio - Polski rock. M艂oda ta艅czy po pokoju, Tatu艣 co艣 tam nuci pod nosem; Sielanka trwa do godziny 20, potem m艂oda idzie spa膰. Kurtyna.
Akt II
Nast臋pnego dnia mamunia postanawia nauczy膰 c贸reczk臋 pierwszej piosenki. Po p贸艂godzinie wsp贸lnie ju偶 wyjemy "wlaz艂 kotek na p艂otek". Mamunia dumna jak paw chwali i ca艂uje c贸rci臋. Kurtyna.
Akt III
Idziemy z wizyt膮 do Babci i Dziadka. Mamunia podniecona jak m艂ody byczek na wiosn臋 ju偶 od progu zapowiada niespodziank臋. M艂ode zosta艂o rozebrane z kurtki i postawione na 艣rodku pokoju.
- No Magdusiu, co teraz zrobisz?
- Zia艣piewam piosienk臋 (艂zy wzruszenia w oczach babci)
M艂oda robi pi臋kny dyg i z niewinnych, r贸偶anych usteczek wyp艂ywa rzewna pie艣艅:
- Kiedy艣 kuuuupi臋 n贸艣, powyzinam wsistkich ludzi....

Reporter stoi pod kolektur膮....

Reporter stoi pod kolektur膮. Podje偶d偶a trabant. Dziennikarz pyta kierowc臋:
-Co zrobi艂by pan z wygran膮?
-Mo偶e wi臋ksze mieszkanie, polonez, a reszta na konto.
Podje偶d偶a polonez. Dziennikarz pyta:
-Co pan zrobi艂by z pieni臋dzmi?
-No, jaki艣 dom, mercedes, a reszta na konto.
Na to samo pytanie odpowiada kierowca mercedesa:
-Sp艂aci艂bym skarbowy, potem ZUS...
-A reszta?
-Pozostali niech czekaj膮!

Od tygodnia udzielam...

Od tygodnia udzielam bezp艂atnych kork贸w z biologi pewnej dziewczynie w moim wieku. Podoba艂a mi si臋 od jakiego艣 czasu wi臋c spyta艂em czy nie zechcia艂a by si臋 ze mn膮 um贸wi膰. Ona lekko si臋 u艣miechn臋艂a po czym wysz艂a z pokoju bez s艂owa. Na nast臋pne korki nie przysz艂a. YAFUD

Przy kasie w supermarkecie...

Przy kasie w supermarkecie - autentyk:
Kolejka przed kas膮... a w niej stoi facet z kurczakiem.
Po艂o偶y艂 kurczaczka na ta艣mie, ale poniewa偶 by艂a jaka艣 dziura w opakowaniu z kurczaka zacz臋艂o ciekn膮膰.
Kasjerka uruchomi艂a ta艣m臋 - a tu za kurczakiem krwawa plama....
Kasjerka chwyci艂a za telefon i krzyczy na ca艂y supermaket:
- Prosz臋 o przybycie pracownika do kasy nr 6 w celu posprz膮tania ta艣my. Panu z ptaka pociek艂o...

- Czym si臋 r贸偶ni Polska...

- Czym si臋 r贸偶ni Polska obecna od okupacyjnej?
- Podczas wojny rz膮d by艂 w Londynie, a nar贸d w Polsce.

W wakacje wybra艂am si臋...

W wakacje wybra艂am si臋 z kole偶ank膮 na pla偶臋. Tak si臋 zagada艂y艣my, 偶e zapomnia艂y艣my r臋cznik贸w. Pobieg艂am do samochodu, otworzy艂am tylne drzwi i zacz臋艂am grzeba膰 w rzeczach w poszukiwaniu wspomnianych r臋cznik贸w. Dopiero po chwili zorientowa艂am si臋, 偶e to nie jest auto kole偶anki. YAFUD

KTO SZUKA......

KTO SZUKA...

Jako 偶e ostatnio by艂 ma艂y boom na chwalenie si臋 znajomymi nie do ko艅ca spo艂ecznie usposobionymi, stwierdzi艂em 偶e i ja dorzuc臋 swoje trzy grosze. Razem z paczk膮 znajomych i rzeczonym Kumplem, wybrali艣my si臋 na woja偶e po krakowskim rynku. P贸藕n膮 ju偶 noc膮 wyszli艣my z jednego z lokali. Wszyscy chcieli si臋 bawi膰 dalej ale nasze portfele stanowczo twierdzi艂y odwrotnie. Kumpel niewiele my艣l膮c (w og贸le rzadko mu si臋 zdarza) zaczyna si臋 wydziera膰:
- Sponsorki szukam!
Po 10min nieudanych poszukiwa艅 stwierdza cichszym i lekko smutnym g艂osem:
- No dobra, mo偶e by膰 i sponsor...

Ca艂e 偶ycie marzy艂em 偶eby...

Ca艂e 偶ycie marzy艂em 偶eby zosta膰 lekarzem. Poszed艂em na odpowiednie studia. P贸藕niej odbywa艂em praktyki w najr贸偶niejszych plac贸wkach co te偶 zaj臋艂o mi kilka lat. W ko艅cu sta艂em si臋 chirurgiem. Mog艂em si臋 cieszy膰 spe艂nieniem marze艅 tylko kilka tygodni poniewa偶 potem jaki艣 m膮dry pacjent podrzuci艂 mi do gabinetu reklam贸wk臋 z winem. Kiedy szed艂em z t膮 reklam贸wk膮 do pokoju piel臋gniarek 偶eby zapyta膰 kto to podrzuci艂 kto艣 zrobi艂 mi kilka zdj臋膰, kt贸re potem przes艂a艂 do odpowiedniej instytucji. Rozpocz臋艂o si臋 dochodzenie, w kt贸rym ustalono na podstawie zezna艅 jednego pacjenta i mojego zast臋pcy, 偶e regularnie bior臋 艂ap贸wki i wr臋cz wprost o tym m贸wi臋 i si臋 tym chwal臋 (dowodem czego s膮 zdj臋cia, kt贸re mi zrobili). W efekcie straci艂em prawo do wykonywania zawodu oraz otrzyma艂em wyrok w zawieszeniu. YAFUD