艁ukasz wychodzi i m贸wi...

艁ukasz wychodzi i m贸wi do jasia.
Zda艂em egzamin.
Na pierwsze pytanie odpowiedz Mariusz Trynkewicz.
Na drugie Miko艂aj Kopernnik.
A na trzecie Naukowcy tego nie potwierdzili.
Pani wo艂a Jasia, a ja艣 nie wiedzia艂, 偶e pomiesza pytania.
Pani si臋 pyta Jasia. Jasiu kto odkry艂,偶e ziemia stoi w miejscu. Ja艣 m贸wi: Mariusz Trynkewicz.
Pani nic nie m贸wi, poniewa偶 si臋 zdziwi艂a.
Pani po chwili zn贸w si臋 pyta jasia.
Jasiu Kto jest nawi臋kszym zbocze艅cem ziemi.
Ja艣 m贸wi: Miko艂aj Kopernik.
Pani m贸wi: Jasiu czy ty masz m贸zg.!?!
A Ja艣 na to: Naukowcy tego nie potwierdzili.

Gej do geja po stosunku...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Prosiaki si臋 bawi膮, wesel膮,...

Prosiaki si臋 bawi膮, wesel膮, raduj膮. Nagle - do pokoju wchodzi z艂y wilk. Wszyscy zamarli.
- Salam alejkum - powiedzia艂 wilk.
Prosiaki odetchn臋艂y z ulg膮...

Co oznacza obr膮czka u...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

PICIE NA BUDOWIE...

PICIE NA BUDOWIE

Pyta艂em znajomego jak teraz wygl膮da picie alkoholu na budowach w Polsce. No bo prywatyzacja itd.
Opowiedzia艂 mi tak膮 histori臋 sprzed ok 5-ciu lat.
Pod rusztowanie przyszed艂 kierownik z 'Nowym' (ale starym weteranem) robotnikiem. Robol mia艂 w r臋ku worek z ciuchami roboczymi, kt贸re ju偶 pobra艂 i podpisa艂 ich odbi贸r.
Przedstawi艂 '[N]owego' brygadzi艣cie. Ju偶 na odchodne [K]ierownik dorzuci艂:
[K] - I jeszcze jedno. Podczas pracy obowi膮zuje zakaz picia alkoholu.
[N] - Jak zakaz?
[K] - Ca艂kowity.
[N] - Nawet piwa???
[K] - Nawet jednego!
[N] - Powa偶nie???
[K] - Powa偶nie!!!
Nowy rzuca workiem z ciuchami, p贸藕niej kaskiem o ziemi臋.
[N] - No to ja was k***a wszystkich pie**ol臋!
I odszed艂 oburzony w sin膮 dal pozostawiaj膮c wszystkie rzeczy pod rusztowaniem.

- Poprosz臋 melis臋 i prezerwaty...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Spotykam starego przyjaciela...

Spotykam starego przyjaciela z dw贸jk膮 dzieci - bli藕niaki lat pi臋膰. Tak podobne do siebie, 偶e r臋ce automatycznie przecieraj膮 oczy, czy nie ma aby jakich艣 przywidze艅. Rozmawiamy sobie, w pewnym momencie pytam go, jak on je rozr贸偶nia. Kumpel odpowiada:
- No patrz: to jest Katia, ma ma艂y garbik na nosie, pieprzyk nad g贸rn膮 warg膮 i male艅kie do艂ki w policzkach. A to jest Wania, ch艂opak.

TELEFON...

TELEFON

8:52. Od si贸dmej lewituje nad biurkiem, bo ci艣nienie niskie i pr贸buje si臋 ratowa膰 kawa艂kami mi臋snymi. No i nagle zza okna dobiega alarm domowy. 5 sekund. wyje. 15 sekund wyje. 1 minuta ci膮gle wyje, zaczyna mnie irytowa膰. I nagle! W my艣li przejawi艂 si臋 plan 偶artu. Kiepskiego, bo kiepskiego, ale mo偶e podniesie ci艣nienie na chwile. M贸wi臋 leniwie, ale g艂o艣no:
- Niech kto艣 w ko艅cu odbierze ten telefon.
Moja kole偶anka z naprzeciwka, bardzo powa偶nie:
- No co ty! Przecie偶 to nie jest telefon...

Jestem najgorszym facetem...

Jestem najgorszym facetem na 艣wiecie i czuj臋 si臋 z tym okropnie. Mam najpi臋kniejsz膮, najcudowniejsz膮 dziewczyn臋 na 艣wiecie i zdradzam j膮 z 偶on膮.