#it
emu
psy
syn

Z życia wzięte

WYŻEBRANY LAPTOP...

WYŻEBRANY LAPTOP

Znajomy mieszkający na drugim końcu Polski często molestuje mnie telefonami w stylu "padł mi komputer (a nic nie robiłem) i co teraz". Tak się złożyło, że odwiedził rodzinę w mojej okolicy i wyżebrał ode mnie na kilka dni laptopa. Dzwoni razu pewnego i mówi do mnie:
- Nie da się wyłączyć.
Mówię, że wyłącza się tak samo jak jego desktopa. Odpowiedź:
- Hmm. Wyciągam wtyczkę z gniazdka i nic się nie dzieje.

Zawsze wiem, kiedy moja...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

PORNOS...

PORNOS

Akcja miała miejsce i czas podczas ery kasetowo-widełowej. Mój tatko obiecał kumplom z pracy, że pożyczy im pornosa. Umówili się na konkretny dzień, co by kumple mogli się odpowiednio przygotować, odprawić żony z domu, wódeczkę wraz z zakąską zakupić, no jednym słowem poważna sprawa, więc tatko słowa dotrzymał, kasetę pożyczył i właściwie nie byłoby w tym nic ciekawego, gdyby nie maleńki szczególik. Mianowicie zanim kaseta trafiła do rąk kolegów taty, moja siostra ją wyczaiła i skasowała treść, nagrywając na to "Ferdydurke". A panowie włączyli film i czekają na akcję. A tu ni ma.
- Na pewno zaraz się zacznie.
- Poczekaj, poczekaj, chyba się zaczyna.
I tak, w pełnym nadziei oczekiwaniu, obejrzeli w całości teatr telewizji, kulturalnie, przy wódeczce i zakąskach.

WESOŁA ORKIESTRA...

WESOŁA ORKIESTRA

Tournee orkiestry symfonicznej po Hiszpanii... Ostatnia impreza, wszyscy schlani w trupa i jeden koleś schlany do nieprzytomności. Podobno od dawna miał depresję, myśli samobójcze i tego właśnie wieczoru postanowił skończyć ze swoim życiem. Gdy wyskoczył z drugiego piętra, nikt nawet nie zauważył. Myśląc, że poszedł na dziwki, koledzy spakowali mu wszystkie rzeczy (razem z paszportem) i pojechali na lotnisko z nadzieją, że w ostatniej chwili dołączy. Nie dołączył. Za to zadzwonił z konsulatu następnego dnia, a jego opowieść zaczynała się od słów:
- Budzę się spieczony na raka, w samych bokserkach, rozglądam się i patrzę, że leżę na markizie nad knajpą pełną ludzi…

JAK ZEPSUĆ BRATU ŚLUB...

JAK ZEPSUĆ BRATU ŚLUB

Tuż przed złożeniem przez Młodych przysięgi małżeńskiej, księżulo zaczął przedmowę:
- Zatem witam stojącą tu przed nami parę, o ile mogę jeszcze tak powiedzieć, MŁODYCH ludzi...
W tym momencie nie wytrzymałem (brat młodszy ode mnie o cztery lata...) i "po cichu" wycedziłem przez zęby:
- Nawet mnie nie wkurzaj...Z chichotów dokoła mnie wywnioskowałem, że to jednak nie było po cichu, a dziki wzrok księżula skierowany w moją stronę utwierdził mnie w tym...

WPADKA POLICJANTA...

WPADKA POLICJANTA

Tak mi się przypomniała historia znajomego policjanta.

Stał sobie policjant od rana na skrzyżowaniu, zły, bo zimno, nudno i nogi bolą. Gwizdnął, obrócił się i macha babie za kierownicą, żeby jechała. Baba stoi. Macha dalej, baba nic. W końcu zły powiedział cicho w przestrzeń:
- No jedź, ty głupia k***o!
Baba jak na zawołanie pojechała. Za chwilę przychodzi do niego na piechotę i wręcza mu karteczkę. A na karteczce napisane:
- Jestem osobą głuchoniemą, czytam z ruchu warg. Dlaczego nazwał mnie pan głupią k***ą?

NAUKA NIE IDZIE W LAS...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.