#it
emu
psy
syn

Kobieta stoi przy garach...

Kobieta stoi przy garach i zeskrobuje no┼╝em brud z patelni teflonowej.
Do kuchni wchodzi ma┼╝ i m├│wi:
- Zg┼éupia┼éa┼Ť?! Czemu skrobiesz no┼╝em po teflonie?
- Sam jeste┼Ť poteflon...

Przychodzi baba do lekarza...

Przychodzi baba do lekarza z ceg┼é─ů w z─Öbach.
- Co pani jest?
- M─ů┼╝ mi tak─ů rzecz powiedzia┼é, ┼╝e a┼╝ mnie zamurowa┼éo!

Telefon na policj─Ö:...

Telefon na policj─Ö:
- M─ů┼╝ mnie uderzy┼é!
- I co, mamy go aresztowa─ç?!
- Nie, reanimowa─ç!

Kowalski widzi swoj─ů...

Kowalski widzi swoj─ů ┼╝on─Ö wychodz─ůc─ů z salonu kosmetycznego. Wzdycha:
- No c├│┼╝... Zrobili co mogli...

Wieczór. Małżeństwo leży...

Wiecz├│r. Ma┼é┼╝e┼ästwo le┼╝y w ┼é├│┼╝ku. ┼╗ona czyta "Cosmopolitan" - m─ů┼╝ przysypia. Nagle ┼╝ona odk┼éadaj─ůc czasopismo zagaduje do m─Ö┼╝a:
- Śpisz?
- Nieee... - odpowiada ziewaj─ůc.
- A chcesz? - kontynuuje małżonka.
- Jasne - odpowiada momentalnie rozbudzony małżonek.
- To czemu nie ┼Ťpisz?

Policjant wys┼éa┼é swoj─ů...

Policjant wys┼éa┼é swoj─ů ┼╝on─Ö i dziecko na wakacje nad morze. Po tygodniu do┼é─ůczy┼é do nich. Chcia┼é szybko uprawia─ç seks ze swoj─ů ┼╝on─ů.
- Nie, kochanie, nie mo┼╝emy, dziecko patrzy.
- Masz racj─Ö, chod┼║my na pla┼╝─Ö.
Po chwili uprawiaj─ů seks na pustej pla┼╝y. Nagle pojawia si─Ö policjant.
- Natychmiast włóżcie swoje ubranie, wstydźcie się, nie możecie tego robić publicznie!
- Racja - powiedzia┼é m─ů┼╝ - to by┼é moment s┼éabo┼Ťci. Nie widzieli┼Ťmy si─Ö przez tydzie┼ä. Widzisz, jestem policjantem i by┼éoby bardzo dziwnie, gdyby┼Ť mnie ukara┼é.
- Nie martw si─Ö, jeste┼Ť koleg─ů po fachu i to jest tw├│j pierwszy raz. Ale ju┼╝ trzeci raz w tym tygodniu z┼éapa┼éem t─Ö szmat─Ö uprawiaj─ůc─ů seks na pla┼╝y i tym razem zap┼éaci.

Cerkiew. Ślub. Pop pyta...

Cerkiew. Ślub. Pop pyta pana młodego:
- Czy bierzesz t─Ö kobiet─Ö za ┼╝on─Ö?
- A co, ma pan inn─ů do wyboru?

Do pubu wchodzi my┼Ťliwy,...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

M─ů┼╝ wraca do domu i od...

M─ů┼╝ wraca do domu i od progu krzyczy:
- Kochanie trzafiłem "6" w totolotka.
┼╗ona siedzi bez ┼╝adnej reakcji.
- No kochanie nie cieszysz się? Wygrałem w totolotka, będziemy bogaci.
A żona smutnym głosem:
- Mamusia mi zmarła.
A m─ů┼╝ na to:
- o kurcze Kumulacja!

Po uczcie weselnej młodzi...

Po uczcie weselnej młodzi zostali nareszcie sami.
- Czy zawsze b─Ödziemy tacy szcz─Ö┼Ťliwi? - pyta pan m┼éody patrz─ůc czule w oczy wybrance.
- Zawsze, kochany.
- I będziesz mnie wiecznie kochała?
- Wiecznie, m├│j skarbie.
- I b─Ödziemy mieli du┼╝o dzieci?
- Je┼╝eli b─Ödziemy tak dalej stali i gadali, to pewnie nie.