Wraca ch艂op do domu z...

Wraca ch艂op do domu z delegacji, wita si臋, wr臋cza prezenty. W ko艅cu zasiada przed mich膮 i telewizorem. Patrzy dooko艂a i wo艂a do
pi臋cioletniej c贸reczki:
- Dziubasku, czy widzia艂a艣 gdzie艣 pilota?
- Pilota? Nie widzia艂am... Ale by艂 listonosz, hydraulik i kilka razy s膮siad z naprzeciwka...

Panie doktorze, m贸j m膮偶...

Panie doktorze, m贸j m膮偶 strasznie mnie obrazi艂.
- I dlatego musi mnie pani budzi膰 w 艣rodku nocy?
Tak, bo teraz trzeba go b臋dzie pozszywa膰.

M膮偶 do 偶ony:...

M膮偶 do 偶ony:
- Jutro obcinamy naszemu psu ogon.
- Zwariowa艂e艣?! Po co?
- Pojutrze przyje偶d偶a twoja mamusia i w tym domu nie b臋dzie 偶adnych oznak rado艣ci!

G艂贸wny dyrektor, prze偶ywaj膮c...

G艂贸wny dyrektor, prze偶ywaj膮c koszmarne problemy ze swoim komputerem, w stanie czarnej rozpaczy dzwoni do informatyka, kt贸ry jest akurat na urlopie. Telefon odbiera jakie艣 ma艂e dziecko, wi臋c dyrektor si臋 pyta:

- Czy tatu艣 jest w domu?
- TAK 鈥 odpowiada cichy g艂osik.
- Czy mog臋 z nim porozmawia膰?

Ku jego wielkiemu zaskoczeniu, g艂osik m贸wi NIE. Dyrektor chce oczywi艣cie porozmawia膰 z kim艣 doros艂ym, wi臋c pyta dalej:

- A mamusia, jest w domu?
Odpowied藕 zn贸w brzmi: TAK.
- Czy mog臋 z ni膮 porozmawia膰?
- NIE 鈥 szepta dziecko.

Dyrektor domy艣la si臋, 偶e rodzice widocznie robi膮 co艣 wa偶nego i zakazali dziecku przeszkadza膰. Kto艣 jednak musi sie opiekowa膰 tym maluchem, my艣li sobie dyrektor, wi臋c postanawia przynajmniej zostawi膰 wiadomo艣膰 niani.

- A czy kto艣 jeszcze jest z wami w domu? - zapytuje.
- Tak, policjant 鈥 odpowiada szepcz膮cy g艂osik.
- Ooo鈥 Czy mog臋 z nim porozmawia膰? 鈥 pyta dyrektor, do艣膰 zaskoczony.
- Nie, on jest bardzo zaj臋ty 鈥 informuje go cichy g艂osik.
- Ooo鈥 A czym jest tak zaj臋ty? 鈥 pyta bardzo ju偶 zaniepokojony dyrektor.
- Rozmawia w艂a艣nie z mamusi膮, tatusiem i stra偶akiem 鈥 relacjonuje malec.

Dyrektor a偶 zaniem贸wi艂... Nagle, s艂yszy w s艂uchawce jaki艣 dziwny d藕wi臋k, tak jakby l膮dowa艂 helikopter. Co to oznacza, u licha? 鈥 zastanawia si臋 dyrektor.

- Co to za d藕wi臋k? - pyta.
- Heli-kopter 鈥 sylabizuje dzieciak.
- Dziecko, na lito艣膰 bosk膮, co si臋 tam u was dzieje? 鈥 dyrektor jest ju偶 bardzo zdenerwowany.
- Policjanci i stra偶acy przeszukuj膮 teraz park za naszym domem 鈥 szepta dziecko.

Dyrektor wpada w panik臋: No tak, ale czego oni szukaj膮? - pyta.
Dzieciak chichocze:
- MNIE!

呕ona wr贸ci艂a z pracy...

呕ona wr贸ci艂a z pracy i odkry艂a, 偶e na lustrze w 艂azience jest napis szmink膮 ''Pozdrowienia dla 偶ony od Mariny!''. Wo艂a m臋偶a i pyta:
- Sierio偶a, kto to taki ta ''Marina''?!
M膮偶 patrzy na napis:
- Taka suka, wredna suka...

Mama m贸wi do Jasia, kt贸ry...

Mama m贸wi do Jasia, kt贸ry siorbie, beka i czka przy stole:
- Jasiu zachowujesz si臋 jak prosi臋.
- To znaczy, 偶e jestem synem maciory?

Noc po艣lubna. Pan m艂ody...

Noc po艣lubna. Pan m艂ody stan膮艂 w oknie i wzdycha. W ko艅cu panna m艂oda pyta, co si臋 dzieje.
A on na to:
- M贸wi膮, 偶e noc po艣lubna jest taka pi臋kna, a tu leje i leje...

M膮偶 przychodzi do domu...

M膮偶 przychodzi do domu zalay w trupa,zona pyta si臋 m臋偶a:
-gdzie艣 Ty by艂 Pajacu?
M膮偶 odpowiada:
-przepraszam chyba pomyli艂em budynki,偶e te偶 musia艂em trafi膰 akurat do cyrku...!

F膮fara pyta syna:...

F膮fara pyta syna:
- Jaka jest twoja dziewczyna?
- Wspania艂a, ale ma jedn膮 wad臋.
- Jak膮?
- Nie umie 艣piewa膰.
- Czy to du偶a wada?
- Tak, bo ona ci膮gle 艣piewa.

呕ona m贸wi do m臋偶a:...

呕ona m贸wi do m臋偶a:
-Kochanie, nasza s艂u偶膮ca m贸wi 偶e jest w ci膮偶y!
-Bredzi. Nie ma takiego lekarza, kt贸ry by to stwierdzi艂 ju偶 po trzech dniach!