Pani w klasie pyta dzieci jakie znają epoki. Wstaje Jasiu i mówi. - Ja znam dwie proszę pani. - Powiedz jakie? - Epoka lodowcowa i "e! poka, poka!"
Jasio. - W szkole podstawowej uczyłem się bardzo kiepsko. Mamę często wzywano do dyrektora. Potem zacząłem się uczyć lepiej, więc mama musiała spotykać się z nim w motelu.