#it
emu
psy
syn

6:30, student odsypia...

6:30, student odsypia ci─Ö┼╝k─ů imprez─Ö. Nagle ze snu budzi go telefon.
- Klinika?
- Nie, pomyłka. - odpowiada zaspany student.
Po trzech minutach znowu dzwoni telefon.
- Klinika?
- Nie, pomyłka! - odpowiada jeszcze raz.
Po nast─Öpnych trzech minutach znowu telefon.
- Klinika?
- Do jasnej cholery, ile mam razy mam t┼éumaczy─ç, ┼╝e nie! - krzyczy w┼Ťciek┼éy.
- Rysiu, a mo┼╝e jednak walniemy z rana jednego klinika.

Co powinien wiedzie─ç...

Co powinien wiedzie─ç doktor habilitowany?
Doktor habilitowany powinien wiedzie─ç, kto jest autorem tych ksi─ů┼╝ek.

Student siedzi ju┼╝ prawie...

Student siedzi ju┼╝ prawie godzin─Ö na egzaminie z botaniki i nie idzie mu najlepiej.
Profesor postanowi┼é mu da─ç ostatnia szans─Ö a jednocze┼Ťnie za┼╝artowac z delikwenta:
- No wiec zadam panu ostatnie pytanie. Jak pan odpowie dostaje pan tr├│jk─Ö, jak nie to pan obla┼é. No wiec niech pan mi powie ile jest li┼Ťci na tym drzewie? - powiedzia┼é wskazuj─ůc za okno.
Student my┼Ťli... patrzy na drzewo... znowu my┼Ťli, wreszcie m├│wi:
- Piec tysi─Öcy osiemset czterdzie┼Ťci dwa!
- A sk─ůd pan to wie? - pyta profesor.
- Aaaaa, to ju┼╝ jest drugie pytanie...

Dwaj kumple dostali si─Ö...

Dwaj kumple dostali si─Ö na studia i wymieniaj─ů pierwsze do┼Ťwiadczenia:
- Jaki masz akademik?
- Człowieku, full wypas: pisuar, wanna, bidet, pralka, zmywarka... i to wszystko w jednej umywalce!

Dlaczego blondynka wlewa...

Dlaczego blondynka wlewa wod─Ö do komputera ? ┼╗eby posurfowa─ç po internecie .

Policjant zatrzymuje...

Policjant zatrzymuje studenta, legitymuje go i m├│wi:
- Ooo, widz─Ö ┼╝e nie pracujemy!
- Nie pracujemy ÔÇô uprzejmie zgadza si─Ö student.
- Aaa, opieprzamy si─Ö!
- Opieprzamy si─Ö ÔÇô student przytakuje.
- Studiujemy?
- Nie, tylko ja studiuj─Ö.

Sp├│┼║niona studentka po...

Sp├│┼║niona studentka po zaj─Öciach podchodzi do profesora:
- Panie profesorze już przyszłam.
- Dobrze, że pani przyszła, a nie zaszła.

Idzie ┼Ťrodkiem ulicy...

Idzie ┼Ťrodkiem ulicy facet (nogi szeroko, przygarbiony) za nim dw├│ch student├│w medycyny zaczyna si─Ö k┼é├│ci─ç:
- Ja uwa┼╝am, ┼╝e ten pan ma problem z hemoroidami.
- Nie, nie on ma na pewno problemy z kręgosłupem.
Za┼éo┼╝yli si─Ö i podchodz─ů do go┼Ťcia m├│wi─ůc:
- Dzie┼ä dobry panu, my jeste┼Ťmy studentami medycyny i za┼éo┼╝yli┼Ťmy si─Ö. Kolega uwa┼╝a, ┼╝e ma pan problem z hemoroidami, a ja, ┼╝e z kr─Ögos┼éupem. Mo┼╝e nam pan powiedzie─ç, kt├│ry z nas ma racj─Ö?
- Niestety ┼╝aden, mam problem z planowaniem, bo planowa┼éem pu┼Ťci─ç b─ůka, a si─Ö zesra┼éem.

Studentka zdaje egzamin...

Studentka zdaje egzamin z botaniki. Profesor pyta o budowę łodygi. Studentka odpowiada:
- No więc tak: węzły, między węzłami te... no... - zacięła się i nie może sobie przypomnieć o kolankach.
Profesor pr├│buje j─ů naprowadzi─ç:
- To może pytanie pomocnicze? Ma pani chłopaka, albo narzeczonego?
- No mam.
- Chodzicie do kina?
- No... tak, czasem.
- A kiedy siedzicie w kinie, to za co ┼éapie pani─ů ch┼éopak?
- No... - dziewczyna lekko si─Ö rumieni.
- No to, co takiego jest jeszcze w tej łodydze?
- Aparaty szparkowe?

- Co powinien wiedzie─ç...

- Co powinien wiedzie─ç student?
- Wszystko!
- Co powinien wiedzie─ç asystent?
- Prawie to wszystko, co student.
- A adiunkt?
- W jakiej ksi─ů┼╝ce jest to, co powinien wiedzie─ç student.
- Docent?
- Gdzie jest ta ksi─ů┼╝ka.
- A co powinien wiedzie─ç profesor?
- Gdzie jest docent...