Złota rybka

Złapałem złotą rybkę,...

Złapałem złotą rybkę, zażyczyłem sobie, żebym zawsze miał dużo pieniędzy.
Teraz pracuję jako inkasent, szkoda tylko, że pensja marna.

Bajeczka dnia:...

Bajeczka dnia:
Kłopoty Rybaka zaczęły się w momencie, gdy przyznał się żonie, iż złapał Złotą Rybkę.

Morał:
Złapałeś coś - milcz!

Pewien bogaty ruski,...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Złapał sobie Malinowski...

Złapał sobie Malinowski złotą rybkę.
- Wypuść mnie człowieku, a spełnię twoje 3 życzenia. Ale pamiętaj, że twojemu wrogowi spełni się podwójnie!
- Przecież ja nie mam wrogów - oburzył Malinowski. - OK. Dawaj milion złotych.
Nie minął kwadrans, a stuka do drzwi listonosz. - Panie, polecony!
A w liście zawiadomienie o spadku po stryjecznym dziadku pierwszego męża ciotecznej babci z Sierzputowic. Milionik!
Następnego dnia zachodzi Malinowski do roboty i zaczyna się chwalić 'bańką'.
- Eeee, co tam milion - mówi Kucoń, jego kolega spod okna. - Ja wygrałem dwa!
'O żesz, ch** jeden' - myśli Malinowski. - 'A taki był uprzejmy, kawkę zrobił, cukrem poczęstował...'
- Rybko... - mruczy. - Chcę domku jednorodzinnego.
Myk, myk... Telefon. - Stasiek? Tu mamusia. Wydrapałam w zdrapce domek! Masz od mamuni.
A spod okna nagle drze się Kucoń:
- Ja pierdziu, w loterii 'fu**tu" wygrałem dom. Ba, nawet bliźniaka!
- Hmmm... Rybko, chcę kobietę - prosi Malinowski. - Piękną, rudą, wysoką, w okularach. Seksualnego wampa. Żeby jej nigdy głowa nie bolała i zawsze się chciało. Ale znów nie za bardzo, bo ja mogę tylko siedem razy w nocy.
Kapujesz?

I odtąd żył Malinowski długo i szczęśliwie.

A Kucoń? Jak myślicie...?

Idzie facet na ryby i...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Szedł sobie facet brzegiem...

Szedł sobie facet brzegiem rzeki i zobaczył złotą rybkę na piasku. Niewiele myśląc wrzucił ją do wody. Rybka zanurzyła się i po chwili wypłynęła, mówiąc:
- I co, pewnie byś chciał teraz trzy życzenia, tak?
- No pewnie! odpowiedział facet, zaskoczony i zadowolony.
- No to możesz mnie cmoknąć w d*pę. Mam żółtaczkę i jestem zwykłym karasiem!

Złowił chłop ze Śląska...

Złowił chłop ze Śląska złotą rybkę.
Jeśli mnie wypuścisz, spełnię jedno twoje życzenie powiada ryba.
Chłop namyślił się, wszystko w sumie ma, niewiele mu brakuje, no - to w takim razie niech mu rybka w ramach życzenia pomoże pozbyć się szczurów z miasta.
Otrzymał wtenczas małego, złotego szczurka, którego miał na drugi dzień nakręcić i wypuścić i rzeczywiście, zabawkowy gryzoń ruszył, a za nim ruszyły olbrzymie zastępy szczurów ze wszystkich piwnic, domów i mieszkań. Tak jak wyszły, tak wkrótce przepadły i wszelki ślad po nich zaginął.
Chłop zaś, miast cieszyć się oczyszczeniem osiedla z zarazy, siadł przy swojej komórce i począł długo, gorzko płakać. Przez pierwsze dni nie rozumieli ludzie jego rozpaczy, dopiero wkrótce najodważniejszy spośród nich podszedł i zapytał starca o przyczynę jego smutku. Ten odrzekł:
Idiota! Źle wykorzystałem życzenie, zmarnowałem jedyną szansę na milion!
A o co, starcze, powinieneś poprosić? spytał zdziwiony rozmówca.
O złotego gorola odparł starzec.

Pewien facet wypadł za...

Pewien facet wypadł za burtę. Jak na złość pojawił się rekin. Jak na złość odgryzł mu interes.
Ale równowaga w przyrodzie musi być. Miotając się w wodzie z bólu, facet przypadkiem złapał złotą rybkę. Ta obiecuje mu spełnić jedno życzenie. Facet na to:
- Spraw, żeby mój interes był długi na metr i trzy razy grubszy.
- Zrobione.
- Rybko, a co tam wypłynęło z wody?
- Rekin. Udławił się twoim fiutem.

Leonardo di Caprio przed...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Gość wraca po weekendzie...

Gość wraca po weekendzie i widzi, że obok siedziby jego firmy stoi ogromny kort tenisowy, mnóstwo widzów, na parkingu same eleganckie limuzyny, Rollsy i Bentleye, a na korcie Kuzniecowa z Sereną Williams. Stanął jak wryty, po chwili wbiega do biura i wrzeszczy do wspólnika:
- Co jest grane?!
A ten, jakiś niewyraźny, mówi:
- Wiesz, złapałem złotą rybkę...
- Pożycz mi ją!
- OK, ale uważaj, trochę jest przygłucha...
Gość biegnie z rybką do domu i mówi:
- Chcę mieć górę złota!
I za chwilę ma górę błota.
Biegnie wkurzony z pretensjami do wspólnika. A ten na to:
-A co ty myślisz? Że moim życzeniem był "wielki tenis"?

Złapała babeczka złotą...

Złapała babeczka złotą rybkę. Rybka mówi:
- Żądaj czego chcesz, ale pamiętaj, że twojej sąsiadce spełni się to po dwakroć!
- Chciałabym mieć jeden pasek na teście...

Dwóch dziennikarzy Super...

Dwóch dziennikarzy Super Expressu złowiło złotą rybkę:
- Wypuście mnie, a spełnię wasze trzy życzenia.
- Chciałbym aby wszyscy ludzie byli szczęśliwi, mądrzy i nie było przestępstw - powiedział pierwszy.
- A zastanawiałeś się idioto z czego będziemy teraz żyli? - spytał się drugi.

Złapał rybak złotą rybkę:...

Złapał rybak złotą rybkę:
- Wypuść mnie, a spełnię jedno twoje życzenie!
- Jedno?!
- Jedno, bom mała i niedoświadczona jeszcze...
- W takim razie spraw, żeby zapanował pokój na całym świecie!
- Jesteś tego pewny?
- Jak jasna cholera!
Machnęła rybka ogonkiem, pierdykły wszystkie bomby atomowe na Ziemi i zapanował wieczny pokój...

Górnik złowił złotą rybkę....

Górnik złowił złotą rybkę. Nagle rybka mówi:
- Górniku wypuść mnie a spełnię twoje jedno życzenie.
- Dobra. Chcę je**ć do końca życia.
No i wypuścił ją do wody. Po chwili rybka się wychyla i pyta:
- A w której kopalni?

Złapał debil złotą rybkę....

Złapał debil złotą rybkę. Stoi tak nad wodą, trzyma rybkę i mruczy:
- Może tatusiowi walonki nowe sprawić, bo ze starych śmierdzi bardzo? Może mamusi szmatę do podłogi, bo jak wycieram twarz to się brudzę? Może siostrze paczkę prezerwatyw, bo...
- Eeeeee... ty, łosiu – przerywa rybka. – Wiesz chyba co ja jestem i co masz robić? Procedury znasz?
- Tak, znam! – krzyczy debil i odrywa rybce płetewki, wyrzuca wysoko do góry i woła:
- Leć, leć rybko do nieba i przynieś mi kawałek chleba!

Złapała blondyneczka...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Polak,Niemiec i Rusek...

Polak,Niemiec i Rusek złowili złotą rybkę ta tradycyjnie w zamian za uwolnienie dała im 3 życzenia.
Niemiec mówi:
Ja mam taką brzydką i starą żonę,daj mi młodą i piękną żonę.
Rusek:
A na mnie szef w pracy się uwziął,daj mi lepszą pracę z wyższą pensją
A na to Polak:
A moj sąsiad ma stado krów.Spraw aby te krowy mu pozdychały

Facet składa reklamację...

Facet składa reklamację u złotej rybki, a ona na to:
- O co ci chodzi gościu? Chciałeś kasę, masz kasę, chciałeś furę, masz furę, chciałeś laskę, masz najlepszy towar w mieście...
A gościu:
- No i co z tego skoro wszystko i tak rybą wali...

Dzień przed wyborami...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Pewnego razu po szychcie,...

Pewnego razu po szychcie, pewien hajer przodowy wybrał się na ryby. Po paru godzinach bezowocnego siedzenia ma branie! Patrzy i oczom nie wierzy! Jest!
- Jednak bydzie dzisioj kolacjo - mówi.
Słysząc te słowa złowiona przez niego rybka mówi:
- Zaczekaj dobry człowieku! Wypuść mnie proszę a spełnie Twe życzenie!
Na to górnik:
- Jak to? Ino jedno? Ponoć złote rybki spełniają 3 życzynia?!
Rybka:
- Tak ale ja mam okres i dlatego mogę spełnić tylko jedno Twe życzenie. Zastanów sie!
Górnik po dłuższej chwili namysłu zgadza się. Wypuszcza rybkę i mówi:
- Dobra! ... Chca dupać do 70-tki!
Na to rybka:
- Załatwione! Ale na której kopalni?!

Przedstawiciel handlowy,...

Przedstawiciel handlowy, urzędniczka administracji i kierownik idą razem na lunch. Na ulicy znajdują starą lampę. Kiedy jej dotknęli, z lampy wyszedł dżin i obiecał spełnić jedno życzenie każdego z nich.
"Ja pierwsza, ja pierwsza" krzyknęła urzędniczka "Chcę być na Bahamach i plynąć motorówką, nie myśląc o całym świecie"
I puff - zniknęla
"Teraz ja, teraz ja: krzyknął przedstawiciel handlowy "Chcę być na Hawajach, odpoczywać na plaży, z osobistą masażystką i zapasem Pina Colady"
Puff - zniknął.
"No dobrze, Teraz ty" mówi dżin do kierownika.
A ten na to: Chcę, żeby ta dwójka stawiła się w biurze zaraz po lunchu"
Morał z tej historii:
Zawsze pozwól aby twój szef mówił pierwszy.

Złowił rybak złotą rybkę....

Złowił rybak złotą rybkę.
- Wypuść mnie, a spełnię twoje trzy życzenia! - mówi tradycyjnie rybka.
- Oke! Trzy?
- Nom, wal.
- Chcę piękną żonę... nie... wróć... 72 piękne żony, ogromny dom, ba, strzeżoną willę i aby nigdy nie zabrakło mi mamony!
- Oke! Się zrobi. Idź do domu, a jutro rano obudzisz się w nowym świecie!
Tak jak wskazała rybka, tak rybak zrobił. Co rusz udał się do obskórnego domu i wgramolił się do łóżka swojej przebrzydłej żony. Następnego ranka... budzi się, a tu nic! Wszystko po staremu! Wrócił więc nad rzekę i łowi... dzień... drugi... trzeci... ziup! Złapał złotą rybkę!
- Co to ma, k***a, być! Miałem mieć super dom, ekstra żonę i masę kasy! Tymczasem jestem nędzażem w biedocie we wszystkich przypadkach z 120kg wielorybem na drugiej poduszce! Co jest, psia mać!?
- Te, sorry guy. Ja jestem rybka z PIS'u, ja tylko obiecuję.

W pewnej wsi mieszkała...

W pewnej wsi mieszkała uboga rodzina. Jej jedyną żywicielką była krowa. Pewnego ranka ojciec jako głowa rodziny poszedł jak co dzień aby wydoić krowę i podać mleko na śniadanie. Wchodzi do stodoły i patrzy krowa leży martwa pod strzecha. Ojciec się załamał i powiesił się nad krowa. Po jakimś czasie wstaje matka (żona) i patrzy ze nie ma męża. Pomyślała tez ze jest w stodole wiec tez udała się tam. Zobaczyła martwa krowę i wisielca którym był jej mąż. Długo się nie zastanawiając powiesiła się obok męża. Po kilku minutach wstaje starszy syn, patrzy nie ma rodziców ani dzbana z mlekiem na stole jak to co dzień bywało. Poszedł wiec do stodoły zobaczył martwych rodziców i krowę. Był w szoku. Wziął wędki i poszedł nad jezioro aby przemyśleć jaki będzie jego dalszy los. Nagle z wody wyłoniła się piękna syrena i mówi do starszego syna:
- jeżeli przelecisz mnie 50 razy to wskrzeszę twoich rodziców krowę i będziecie żyć w dostatku. Chłopak się zgodził. Niestety dal rade tylko 25 razy a wiec pochłonęły go czeluście piekielne. W tej samej chwili wstał młodszy syn spoglądając na ścianie nie zobaczył wędek wiec pomyślał ze rodzina udała się na ryby. Poszedł nad jezioro zobaczył wędkę i pomyślał że może poszli do lasu za potrzeba. W tejże chwili z wody wyłoniła się piękna syrena i mówi do młodszego syna:
- chłopcze ile masz lat?
- 16 proszę pani
- jeżeli przelecisz mnie 25 razy to wskrzeszę twoich rodziców brata krowę i będziecie żyć w dostatku.
- a mogę 50?
- możesz!
- a 80?
- możesz! możesz!
- a 100?
- chłopcze jak dasz rade to możesz (uradowała się syrena)
- A NIE ZDECHNIESZ TAK JAK KROWA?

Facet złapał złotą rybkę...

Facet złapał złotą rybkę i prosi:
- Chcę być bogaty.
- Chcę być młody i piękny.
- Chcę mieć orgazmy razem z żoną.
Następnego dnia łapie złota rybkę i mówi:
- Chcę, żeby ostatnie życzenie nie działało!
- Dlaczego?
- Bo wczoraj po drodze do domu się spuściłem w gacie, potem w kawiarni, potem znów, kiedy szedłem cię teraz łapac, a jak nie odwołasz życzenia, to się zaraz na ciebie spuszczę!

Złapał kelner złotą rybkę....

Złapał kelner złotą rybkę. Rybka mówi:
-Wypuść mnie a spełnię twoje 1 życzenie.
Kelner myśli "cudowną żonę mam, ładny domek kończe budować, samochód też niczego sobie to może coś związanego z zawodem".
-Wiesz co rybka. Chce mieć taką dużą rękę że będę na niej mógł położyć 4 tace pełne jedzenia!
No i życzenie się spełniło. Od tego czasu restauracja w której pracował kelner zaczęła prosperować niesamowicie. Ludzie walili drzwiami i oknami bo każdy chciał zobaczyć tego legendarnego kelnera z dużą ręką. Samemu kelnerowi też zaczęło się powodzić niesamowicie. Z samych tylko napiwków mógł prowadzić dostatnie życie jak nigdy przedtem.
Ale nie dawało to spokoju właścicielowi restauracji. Zapytał kelnera co on takiego zrobił. Kelner - doby człowiek - wyjawił mu swój sekret i właściciel poszedł na ryby. Udało mu się złowić złotą rybkę.,
-Wypuść mnie a spełnię twoje 1 życzenie -mówi rybka.
Gość myśli - "kasę mam bo restauracja idzie jak nigdy, dom olbrzymi, samochodów kilka - wiem"
-Chcę mieć olbrzymiego penisa. Naprawdę coś ekstra.
No i życzenie się spełniło. Ale cóż z tego jak facet nie mógł nigdzie znaleźć partnerki. W końcu zrospaczony wraca na rzekę przywołuje rybkę i prosi:
-Kurna rybka pomóż, nigdzie nie mogą znaleźć kobiety przez tego penisa.
Rybka myśli i mówi:
-Wiesz co, życzeń już nie masz ale co ci mogę poradzić to jest pewien kelner z zaje...cie dużą ręką......!