Wojsko

- Sara... A gdzie艣 ty...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Bli藕niacy na komisji...

Bli藕niacy na komisji wojskowej. Pierwszy wychodzi. Drugi pyta:
- I jak tam?
- Odroczka. Spoko.
- To wejd藕 jeszcze raz za mnie, bo mi si臋 nie chce rozbiera膰.
- OK.
5 minut p贸藕niej
- I jak tam?
- Dziwne. Ciebie wzi臋li do piechoty ...

Kapitan pyta si臋 porucznika...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Porucznik R偶ewski i Natasza...

Porucznik R偶ewski i Natasza Rostowa jad膮 konno przez wiejskie okolice:
- Poruczniku, jaka pi臋kna 艂膮ka! Niech pan zgadnie, co ja tam widz臋?
- Dup臋.
- A fe, poruczniku! Widz臋 rumianki!
- Jak romantycznie! Dupa w艣r贸d rumiank贸w!

Porucznik R偶ewski m贸wi...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

W wojsku:...

W wojsku:
- Czo艂g, gdy osi膮gnie pr臋dko艣膰 90 km/h traci sterowno艣膰.
- O jeju艅ciu! A potem to jak?
- Jak? Srak, szeregowy! Przecie偶 jedziesz w czo艂gu!

Wlaz艂 偶o艂nierzyk na min臋,...

Wlaz艂 偶o艂nierzyk na min臋, jebut艂o, pierdut艂o i tyle co z tego zapami臋ta艂. Budzi si臋 w szpitalu i widzi lekarza nad sob膮. Patrzy w d贸艂 i oczom nie wierzy.
- Panie doktorze, na Boga, ja mam nogi! Jakim cudem?!
- Aaaa tak. Uda艂o si臋 nam je uratowa膰.
- To i 偶ycie mi si臋 jako艣 u艂o偶y!
- Aaaa tak, na pewno, 偶ycie si臋 pani u艂o偶y鈥

- Poruczniku, to prawda,...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

- Oddzia艂, baczno艣膰!...

- Oddzia艂, baczno艣膰! Bra膰 艂opaty i okopa膰 si臋!
- Obywatelu pu艂kowniku, a po co nam okop?
- Wr贸g atakuje, musimy mie膰 schronienie!
- Obywatelu pu艂kowniku, a mo偶e my ich zaatakujemy? Niech oni okop grzebi膮...

UPO艢LEDZONY...

UPO艢LEDZONY

Ojczyzna ma postanowi艂a ongi艣 przetestowa膰 m膮 zdolno艣膰 do absorpcji du偶ych dawek stresu. Jednym s艂owem, dosta艂em wezwanie na komisj臋 wojskow膮. Poszed艂em. Wszed艂em. Spo艣r贸d rozrywek przewidzianych na ten dzie艅, jedna zapad艂a w m膮 fragilisow膮 pami臋膰 - badanie daltonizmu przy pomocy ksi膮偶eczki z r贸偶nokolorowymi mozaikami, w kt贸rych czai艂y si臋 sprytnie rozsiane, liczby.
Pierwsza strona by艂a 艂atwa. Czerwona szesnastka na 偶贸艂tym tle. Z drug膮 gorzej, ale da艂em rad臋. Na trzeciej nie widz臋 nic. Szansa trafienia 1 na 99 Wink Pochyli艂em si臋 nad ksi膮偶eczk膮, po chwili do艂膮czy艂 do mnie pan doktor. Siedzimy.
- 67?
Podnosz臋 wzrok, doktor to samo. Kiwa przecz膮co g艂ow膮.
- 83?
Jw.
- 55?
- Panie! Nie b臋dziemy si臋 tak bawi膰! (Do kumpla) Czesiu pisz: lekkie upo艣ledzenie rozr贸偶niania barw!