psy
fut
lek
emu
syn
hit
#it

ASYSTENT...

ASYSTENT

Tytu艂em wst臋pu
Moje s艂o艅ce na po艂o偶n膮 si臋 kszta艂ci, co za tym idzie w szpitalu praktykuje. W zwi膮zku z tym od czasu do czasu (zw艂aszcza jak si臋 spotka z kole偶ank膮) zdarza mi si臋 wys艂ucha膰 kilku opowie艣ci z praktyk:
Rodzi艂a 偶ona weterynarza. M膮偶 dzielnie asystowa艂 przy porodzie wypytuj膮c lekarzy co aktualnie robi膮.
- Co jej podajecie?
- 50 jednostek oksytocyny.
- Hmm... My krowom podajemy 200.

Kiedy wyprowadzi艂em si臋...

Kiedy wyprowadzi艂em si臋 do nowego mieszkania postanowi艂em urz膮dzi膰 parapet贸wk臋 dla rodzic贸w i przysz艂ych te艣ci贸w. Zar贸wno moi rodzice jak i rodzice mojej narzeczonej to straszni pedanci je艣li chodzi o czysto艣膰. Niestety w salonie by艂a niezbyt estetyczna pod艂oga. Kupi艂em wi臋c 艂adny dywan i chcia艂em nim tymczasowo zakry膰 zniszczony i zapuszczony parkiet. Mieszkanie nie jest du偶e wi臋c na czas sprz膮tania aby nie pobrudzi膰 nowego nabytku zostawi艂em go na balkonie. W pewnym momencie us艂ysza艂em z balkonu co艣 jakby wystrza艂 korka od szampana. Sprawdzi艂em co to ale nie zauwa偶y艂em nic niepokoj膮cego. Dopiero gdy kilka godzin p贸藕niej narzeczona posz艂a po dywan zobaczy艂a, 偶e zar贸wno on jak i wi臋ksza cz臋艣膰 pod艂ogi jest pokryta czerwonymi plamami. Wzi臋艂y si臋 one z kapi膮cej z wy偶szej kondygnacji czerwonej kleistej cieczy. Po szybkiej wyprawie do s膮siada z g贸ry okaza艂o si臋, 偶e ta czerwona ciecz by艂a winem z dymionu. S膮siad wystawi艂 go na balkon i zapomnia艂 o nim zupe艂nie. S艂o艅ce do艣膰 ostro pra偶y艂o wi臋c ci艣nienie rozsadzi艂o go po jakim艣 czasie. Wino zebra艂o si臋 na balkonie s膮siada i po murze sp艂yn臋艂o na m贸j. Oczywi艣cie s膮siad zap艂aci艂 za zniszczenia ale by艂o to p贸艂 godziny przed przyjazdem go艣ci wi臋c przyjmowali艣my ich z dywanem w po艂owie jasnym, a w po艂owie r贸偶owym. W dodatku zupe艂nie przepoceni i brudni bo do ostatniej chwili pr贸bowali艣my doczy艣ci膰 dywan. YAFUD

PSTRYKANIE ZDJ臉CIA...

PSTRYKANIE ZDJ臉CIA

Siedzimy sobie z kole偶ankami na tzw. grillu w ogrodzie przed domem. Pstrykamy fotki, a 偶e ju偶 ciemno si臋 zrobi艂o, to z fleszem je pstrykamy. Pstryku pstryku pstryk, nagle wychodzi s膮siadka i zaczyna zbiera膰 pranie ze sznurk贸w. Nietypowy widok, noc膮 si臋 prania nie zbiera, aleee...Nagle krzyczy do swojego m臋偶a:
- Ty stary to nie burza, to tu dziewuchy fotografie pstrykaj膮!

Wchodzimy do sklepu....

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Impreza w knajpie ze...

Impreza w knajpie ze znajomymi. Lekko podpity zaczynam wodzi膰 r臋k膮 po kolanie siedz膮cej obok dziewczyny z kt贸r膮 przyjecha艂em. SMS. Od kumpeli z naprzeciwka: "To moja noga. Jej jest troch臋 bardziej w lewo" YAFUD

ASORTYMENT...

ASORTYMENT

Pracuje sobie w punkcie sprzedaj膮cym piloty do przer贸偶nych sprz臋t贸w i w dniu dzisiejszym mia艂em ciekaw膮 rozmow臋 z klientk膮:
K - Mam pro艣b臋.
J 鈥 S艂ucham?
K - Nie umiem wbija膰 do艂adowa艅 do telefonu.
J - Ja te偶.
K - Jak to?
J - Mam na abonament.
K - A jak kto艣 kupi u pana do艂adowanie?
J - Nie kupi.
K - Czemu skoro ma pan telefony?
J - Nie mam.
K - A co to?
J 鈥 Piloty!
K - Gdzie艣 ty mnie k**wo przyprowadzi艂a? - do kole偶anki

RYTMIKA?...

RYTMIKA?

- Pami臋tacie rytmik臋 w przedszkolu ?
- O ja pierdziu ! Jak ja tego nie lubi艂em. Kretynizm. 艁a偶enie w k贸艂ko i walenie w tamburyn... Je**niutkie rajstopki na dupie...
- Ola!
- NOO?
- A Ty rytmik臋 pami臋tasz?!
- No pewnie... 艁azi艂am jak g艂upia z tym tr贸jk膮tem!
- TAK NA WIERZCHU?

Je艣li przypadkiem budzisz...

Je艣li przypadkiem budzisz si臋 w poniedzia艂ek po po艂udniu i nie napierdziela ci臋 g艂owa to znaczy, 偶e jest ju偶 艣roda...

Dzi艣 przez przypadek...

Dzi艣 przez przypadek pods艂ucha艂em dyskusj臋 moich rodzic贸w, na temat tego, czy jestem wystarczaj膮co odpowiedzialny, aby zostawi膰 mnie samego w domu na 2 dni. Po chwili rodzice stwierdzili, 偶e w sumie jestem zbyt ma艂o popularny 偶ebym by艂 w stanie zorganizowa膰 w domu grub膮 imprez臋 i na tyle nieatrakcyjny, 偶e nie dam rady w 2 dni znale藕膰 偶adnej laski, kt贸ra chcia艂aby si臋 ze mn膮 przespa膰. YAFUD

KULTURA PRZEDE WSZYSTKIM...

KULTURA PRZEDE WSZYSTKIM

Id臋 ulic膮 miasteczka. Ludzi wok贸艂 niewiele, ja zatopiony w my艣lach i s艂onecznym skwarze.
Dzieci臋cy g艂osik:
- Dzie艅 dobry!
Rozgl膮dam si臋 zaskoczony. Sam umiem przywita膰 dobrym s艂owem osob臋 zupe艂nie nieznajom膮, a i obce dzieci potrafi膮 czasami odezwa膰 si臋 tak do mnie; teraz jednak nie spodziewa艂em si臋 niczego takiego, gdy偶 ulica zupe艂nie pusta.
Kto wo艂a?
Aha. Po drugiej stronie, za bram膮, na ciasnym podw贸rku pomi臋dzy niezbyt zadbanymi budynkami stoi ch艂opiec - przedszkolak, mo偶e pocz膮tkuj膮cy ucze艅 podstaw贸wki, jednym s艂owem: f膮felek. Stoi bokiem, prawie 偶e ty艂em, ale g艂owa wykr臋cona patrzy na mnie i czeka na odpowied藕.
- Dzie艅 dobry - odpowiadam i od razu uznaj臋 f膮felka za dziecko kulturalne a偶 do przesady, skoro wita przechodnia krocz膮cego kilka metr贸w za plecami. Jednocze艣nie widz臋, 偶e 贸w dobrze wychowany ch艂opiec nieprzypadkowo stoi frontem w inn膮 stron臋.
On odlewa si臋 na krzak porzeczki.