Baca po imprezie widzi...

Baca po imprezie widzi taxi i si臋 pyta:
- Ile zap艂ac臋 na ul. Kostek?
- 20z艂
- A da艂o by si臋 za 15?
- Nie
Nast臋pnego dnia baca przechodzi ko艂o taks贸wek i widzi, 偶e pierwszy to ten wredny wi臋c podchodzi od ty艂u i ka偶dego taks贸wkarza si臋 pyta:
- Ile na ul. Kostek?
- 20z艂.
- Dam panu 50 jak w drodze zrobi mi pan loda.
- Spadaj!
I tak przy ka偶dej taks贸wce.
W ko艅cu podchodzi do tego wrednego i m贸wi:
- Ile na ul. Kostek?
- 20
- Dam panu 50 je偶eli wjedzie pan powoli pod g贸rk臋 i pomacha swoim kolegom.

- Baco! To g贸wno to ludzkie...

- Baco! To g贸wno to ludzkie czy zwierz臋ce?
- To? Ludzkie.
- A po czym poznajecie?
- A bo to moje.

Rzecz dzieje si臋 w Zakopanem,...

Rzecz dzieje si臋 w Zakopanem, baca odda艂 cepra do s膮du o znies艂awienie.
S膮d sie pyta:
- A w jaki spos贸b baco zostali艣cie przez pozwanego znies艂awieni?
- A bo wysoki s膮dzie tyn ceper pedzio艂 mi " ch**u"!
S膮d patrzy w papiery i m贸wi:
- Baco, zastan贸wcie si臋: ten turysta jest z Ameryki, mo偶e powiedzia艂 do was "How are you" - brzmi podobnie, ale jest po angielsku przywitaniem.
Baca podrapa艂 sie po 艂bie pod kapelusikiem i m贸wi:
- A moze i pedzio艂 "how are you" - tero to jus nie wim
Na to s膮d wobec braku jednoznacznego dowodu winy umarza postepowanie. Baca wychodzi przed s膮d,znowu drapie sie po 艂bie i m贸wi do siebie:
- Moze i pedzio艂 "how are you". Ino cemu "pie****ony"?

Przez g贸ry idzie baca...

Przez g贸ry idzie baca i widzi go艂膮, zap艂akan膮, przywi膮zan膮 do drzewa dziewczyn臋 i pyta:
- Co si臋 pani sta艂o?
- Zgwa艂cili mnie!
- A nie wo艂a艂a pani pomocy?
- Wo艂a艂am!
- I nikt nie przyszed艂?
- Nie!
- To jo te偶 se skorzystom...

Idzie turysta i widzi...

Idzie turysta i widzi bace co ostrzy siekiere i pyta sie go: -co robisz baco-pyta sie turysta a na to baca -a tak ostrze ta siekiere zeby zabic czas!!

Chodzi turystka po lesie....

Chodzi turystka po lesie. W pewnym momencie spotyka bac臋 i zaczyna z nim rozmawia膰. W pewnym momencie baca m贸wi:
-Dwa tygodnie temu zgubi艂a si臋 w tym lesie m艂oda g贸ralka. Wszyscy m臋偶czy藕ni ze wsi poszli jej szuka膰, a jak znale藕li to j膮 zgwa艂cili.
Turystka troch臋 zbita z tropu pyta, czemu baca jej to m贸wi, na co baca:
-Tydzie艅 temu zgubi艂a si臋 w tym lesie troch臋 starsza g贸ralka. Wszyscy m臋偶czy藕ni ze wsi poszli jej szuka膰, a jak znale藕li to j膮 zgwa艂cili.
Turystka ju偶 naprawd臋 nie wie co ma o tym my艣le膰 i pyta:
-Baco, a czemu Wy mi o tym wszystkim m贸wicie??
Na co baca odpowiada:
-Bo dzi艣 zgubi艂em si臋 ja.

Siedzi g贸ral na kamieniu...

Siedzi g贸ral na kamieniu i my艣li. Podchodzi turysta i pyta:
- Co tak my艣licie?
- Waham si臋.
- Czemu si臋 wahacie?
- Wczoraj z 偶on膮 byli艣my na weselu. Mnie pobili, a 偶on臋 zgwa艂cili.
- No i?
- Dzisiaj zaprosili nas na poprawiny. 呕ona idzie, a ja si臋 waham.

- Baco, jakie owce zjadaj膮...

- Baco, jakie owce zjadaj膮 mniej trawy: czarne czy bia艂e?
- Czarne!
- Dlaczego? - bo czarnych jest mniej!

M艂ody baca wraca p贸藕n膮...

M艂ody baca wraca p贸藕n膮 jesieni膮 z owcami z hal strasznie zdenerwowany. Z艂o艣ci si臋, przeklina. Pyta go si臋 wi臋c ga藕dzina:
- Co si臋 sta艂o baco?
- A ko偶uszek 偶em zgubi艂.
Zaczynaj膮 razem poszukiwania, a ko偶ucha jak nie ma, tak nie ma.
Min臋艂a zima i czas zn贸w i艣膰 z owcami na hale. M艂ody baca cieszy si臋, bo b臋dzie mia艂 okazj臋 wyk膮pa膰 si臋 po drodze w pobliskim potoku. Ga藕dzina wyprowiantowa艂a go, po偶egna艂a i baca wyruszy艂 na hale. Nie min臋艂o jednak 10 minut, jak m艂ody baca wraca do domu z promiennym u艣miechem na ustach. Ga藕dzina zdziwiona pyta:
- A co艣 taki scyn艣liwy? Kupa艂e艣 sie?
- Ni?
- A dlacego?
- Bo chcia艂em powiedzie膰, ze kozusek zem znaloz艂.
- A gdzie by艂?
-A pod kosulom.

Tury艣ci przyjechali w...

Tury艣ci przyjechali w g贸ry i postanowili przenocowa膰 u bacy. Wieczorem gdy k艂ad膮 si臋 spa膰 baca m贸wi:
- Ja si臋 k艂ad臋 w 艣rodku a wy na boki.
Rano turysta si臋 budzi i m贸wi do drugiego turysty:
- Ty, w nocy mi kto艣 konia wali艂.
Na to drugi:
- No mi te偶.
Baca si臋 budzi i zaczyna m贸wi膰:
- Ale sen mia艂em... taaaka lawina mnie goni艂a, a ja ucieka艂em i taaak kijkami macha艂em...