Baca po imprezie widzi...

Baca po imprezie widzi taxi i si臋 pyta:
- Ile zap艂ac臋 na ul. Kostek?
- 20z艂
- A da艂o by si臋 za 15?
- Nie
Nast臋pnego dnia baca przechodzi ko艂o taks贸wek i widzi, 偶e pierwszy to ten wredny wi臋c podchodzi od ty艂u i ka偶dego taks贸wkarza si臋 pyta:
- Ile na ul. Kostek?
- 20z艂.
- Dam panu 50 jak w drodze zrobi mi pan loda.
- Spadaj!
I tak przy ka偶dej taks贸wce.
W ko艅cu podchodzi do tego wrednego i m贸wi:
- Ile na ul. Kostek?
- 20
- Dam panu 50 je偶eli wjedzie pan powoli pod g贸rk臋 i pomacha swoim kolegom.

Baca wraca z dwuletniej...

Baca wraca z dwuletniej s艂u偶by w wojsku. 呕ona Jagna ci膮gnie go zaraz do sypialni. On sprzeciwia si臋 i wyprowadza j膮 na spacer.
- Widzisz Jagna to pi臋kne b艂臋kitne niebo?
- No widz臋! Cho膰 do sypialni.
- A widzisz te pi臋kne wzg贸rza?
- Widz臋, no cho膰 ju偶!
- A widzisz te pi臋kne 艂膮ki?
- No widz臋, widz臋! No cho膰 do...
- No to patrz i patrz, bo teraz b臋dziesz przez miesi膮c ino sufit ogl膮da艂a.

Baca patrzy sobie, jak...

Baca patrzy sobie, jak niemieccy tury艣ci je偶d偶膮 na nartach. Nagle - jedna z turystek wykopyrtn臋艂a si臋 i utkn臋艂a w 艣niegu g艂ow膮. Baca niewiele my艣l膮c polecia艂 i zacz膮艂 gwa艂ci膰. Kobieta krzyczy:
- Ja, gut. Ja, gut.
- A sk膮d ja Ci wezm臋 jagody?

Idzie sobie dw贸ch g贸rali...

Idzie sobie dw贸ch g贸rali przez Zakopane do domu, a mieszkali na Guba艂贸wce.
Przechodz膮 obok tor贸w kolejowych i zobaczyli tam ruskie cysterny. Nie znali
Ruskich literek, ale tak im jako艣 zaje偶d偶a艂o alkoholem... Napili si臋...
Poszli p贸藕niej do dom贸w... Rano do jednego z nich dzwoni telefon
- Co jest?- m贸wi baca podnosz膮c s艂uchawk臋
Po drugiej stronie by艂 drugi baca z zesz艂onocnej imprezy:
- Baco, srali艣cie? - pyta ten drugi
- Nie.
- To niesrajta, bo jo z Londynu dzwonim...

Baca czeka na autostopie. ...

Baca czeka na autostopie.
Podje偶d偶a facet m贸wi:
- wskakuj.
Chcia艂 go przestraszy膰 偶e walnie w kobiet臋.
Jedzie na ni膮 i szybko wykr臋ci艂 a Baca m贸wi:
- dobrze 偶e otworzy艂em drzwi bo by艣my jej nie trafili...

Pewnej nocy do domu bacy...

Pewnej nocy do domu bacy puka krasnoludek.
Baca m贸wi:
- czego szukasz?
- a przyszed艂em si臋 zapyta膰 czy wam drewno potrzebne
- a nie drewna to ja mam du偶o
Nast臋pnego dnia baca si臋 budzi, patrzy a tu drewna nie ma

Po napadzie janosikowych...

Po napadzie janosikowych zb贸jnik贸w, spogl膮da gazda na zgliszcza cha艂upy i g艂o艣no medytuje: ze mnie 艂obrabowali - to ich zb贸jnickie prawo, ze mi cha艂up臋 spalili - i to ich zb贸jnickie prawo, ze ciebie Maryna zgwo艂cili, to tyz ich zb贸jnickie prawo - ale ze艣 ty cholero psy tem dup膮 rusa艂a - to juz je cyste kurestwo!

Juhas Jasiek siedzi zamy艣lony...

Juhas Jasiek siedzi zamy艣lony przed sza艂asem i rysuje co艣 patykiem na ziemi.Podchodzi baca i pyta go czemu si臋 trapi.Ano widzicie baco jo sie wachom.Czemu sie wachos?W zes艂o niedziel byli my z mojom na weselu,mnie dwa z臋by wybily a jo zgwo艂cily.Teroz prosili nos na poprawiny.Moja chce i艣 a jo sie wachom.

Idzie turysta po szlaku...

Idzie turysta po szlaku i nagle s艂yszy:
- 艁o Jezuuu!!! Jezu, Jezu, Jezusicku!!!!
Biegnie, patrzy a tu baca siedzi na pie艅ku, obok wbita siekiera:
- 艁o Jezu, Jezu, Jezu!
Turysta:
- Baco! Baco co wam si臋 sta艂o?!
Baca:
- Mnie? Nic. 艁o Jezuuuu!!! Jezu, Jezu, Jezu!!!
Turysta:
- A mo偶e komu艣 w waszej rodzinie?
Baca:
- Mojej? Ni. 艁o Jezu, Jezu, Jezu, Jezusicku!!!
Turysta:
- No to co tak lamentujecie?
Baca:
- 艁o Jezu, jak mi si臋 robi膰 nie chce!

Baca trzyma swoj膮 te艣ciow膮...

Baca trzyma swoj膮 te艣ciow膮 nad przepa艣ci膮 i tak rzece:
鈥 M贸j dziad zar膮ba艂 swoj膮 te艣ciow膮 ciupask膮, m贸j ojciec swoj膮 te艣ciowa powiesi艂, a jo cie kochom, to cie puscom wolno!