Baca siedzi na drzewie...

Baca siedzi na drzewie i ucina ga艂膮藕 . przychodi 艣l膮zak i pyta:
-Baco spadniecie.
-Nie spadniemy.
-baco spadniecie!
-Nie spadniemy.
baca spad艂 i my艣li
-Co to prorok jaki艣

Zmarzni臋ty w czasie 艣nie偶ycy...

Zmarzni臋ty w czasie 艣nie偶ycy turysta puka do bac贸wki - otwiera baca.
- Macie baco co艣 do jedzenia? - Niii! - To mo偶e chocia偶 wrz膮tek macie??
- Mom... ino zimny.

Idzie turysta i widzi...

Idzie turysta i widzi bace co ostrzy siekiere i pyta sie go: -co robisz baco-pyta sie turysta a na to baca -a tak ostrze ta siekiere zeby zabic czas!!

Na drodze z Ko艣cieliska...

Na drodze z Ko艣cieliska do Zakopanego stoi g贸ral i 艂apie okazj臋. Zatrzymuje si臋 jakie艣 auto, baca wyci膮ga ciupag臋, i rzecze do kierowcy:
- 艁onanizuj si臋 pan!
Os艂upia艂y kierowca pos艂usznie acz niech臋tnie pos艂ucha艂 rozkazu bacy, gdy sko艅czy艂 us艂ysza艂 zn贸w t膮 sam膮 komend臋:
- 艁onanizuj si臋 pan!
C贸偶... wyboru wielkiego nie mia艂. Nie mia艂 te偶 wyboru gdy us艂ysza艂 kolejn膮 komend臋:
- 艁onanizuj si臋 pan!
Gdy sko艅czy艂, baca zn贸w to samo:
- 艁onanizuj si臋 pan!
Pr贸bowa艂 tedy biedny turysta po raz kolejny, ale nic z tego nie wychodzi艂o, g艂os bacy nagli艂 jednak nieub艂aganie: - 艁onanizuj si臋 pan!
- 艁onanizuj si臋 pan!
- 艁onanizuj si臋 pan!
I kiedy baca ju偶 widzia艂, 偶e kierowca nie da ju偶 na prawd臋 rady spokojnym g艂osem rzek艂 do stoj膮cej obok ga藕dziny:
- Siadaj Maryna, pan Ci臋 do Zakopanego zawiezie!

Juhas Jasiek siedzi zamy艣lony...

Juhas Jasiek siedzi zamy艣lony przed sza艂asem i rysuje co艣 patykiem na ziemi.Podchodzi baca i pyta go czemu si臋 trapi.Ano widzicie baco jo sie wachom.Czemu sie wachos?W zes艂o niedziel byli my z mojom na weselu,mnie dwa z臋by wybily a jo zgwo艂cily.Teroz prosili nos na poprawiny.Moja chce i艣 a jo sie wachom.

Pewna turystka z du偶ego...

Pewna turystka z du偶ego miasta przyjecha艂a w g贸ry.
A 偶e nie mia艂 kto jej doprowadzi膰 na g贸r臋 to idzie do bacy i si臋 pyta:
- Baco, a nie wyprowadziliby艣cie mnie tam na szczyt? Zap艂ac臋.
- Czymu ni, mog臋 zaprowadzi膰.
Poszli ju偶 w kierunku g贸ry, a 偶e baca by艂 艂adny i dobrze umi臋艣niony to turystka m贸wi do niego:
- Baco, a nie wydy**liby艣cie mnie za tym krzaczkiem?
- No dobra czymu ni.
No to Baca j膮 bzy**膮艂, id膮 i za 10 m turystka m贸wi do bacy:
- Baco, a nie bzy**eliby艣cie mnie znowu za tym krzaczkiem?
- No dobra.
No to Baca j膮 bzy**膮艂 id膮 dalej turystka znowu:
- Baco a nie bzy***liby艣cie zn贸w?
Nagle baca krzyczy do swojego syna:
- Antek! Antek!
- Co jest tato?
- Przynie艣 mi ko偶uch!
- Tata a na co ci ko偶uch, przecie偶 lato jest, gor膮co.
- Bo zanim ja z t膮 k**w膮 na szczyt wyjd臋, to ju偶 b臋dzie zima!

Pewnej nocy do domu bacy...

Pewnej nocy do domu bacy puka krasnoludek.
Baca m贸wi:
- czego szukasz?
- a przyszed艂em si臋 zapyta膰 czy wam drewno potrzebne
- a nie drewna to ja mam du偶o
Nast臋pnego dnia baca si臋 budzi, patrzy a tu drewna nie ma

Nie dzisiaj, kochanie,...

Nie dzisiaj, kochanie, tak mnie boli g艂owa, 偶e chyba zaraz p臋knie...
- Wczoraj te偶 ci臋 bola艂a. To kiedy?
- Wybacz, naprawd臋, to migrenowe, mam to po swojej mamie, a ona po swojej...
- Dziwna rodzina. Jak wy si臋 rozmno偶y艂y艣cie?

M艂ody baca wraca p贸藕n膮...

M艂ody baca wraca p贸藕n膮 jesieni膮 z owcami z hal strasznie zdenerwowany. Z艂o艣ci si臋, przeklina. Pyta go si臋 wi臋c ga藕dzina:
- Co si臋 sta艂o baco?
- A ko偶uszek 偶em zgubi艂.
Zaczynaj膮 razem poszukiwania, a ko偶ucha jak nie ma, tak nie ma.
Min臋艂a zima i czas zn贸w i艣膰 z owcami na hale. M艂ody baca cieszy si臋, bo b臋dzie mia艂 okazj臋 wyk膮pa膰 si臋 po drodze w pobliskim potoku. Ga藕dzina wyprowiantowa艂a go, po偶egna艂a i baca wyruszy艂 na hale. Nie min臋艂o jednak 10 minut, jak m艂ody baca wraca do domu z promiennym u艣miechem na ustach. Ga藕dzina zdziwiona pyta:
- A co艣 taki scyn艣liwy? Kupa艂e艣 sie?
- Ni?
- A dlacego?
- Bo chcia艂em powiedzie膰, ze kozusek zem znaloz艂.
- A gdzie by艂?
-A pod kosulom.

Tury艣ci przyjechali w...

Tury艣ci przyjechali w g贸ry i postanowili przenocowa膰 u bacy. Wieczorem gdy k艂ad膮 si臋 spa膰 baca m贸wi:
- Ja si臋 k艂ad臋 w 艣rodku a wy na boki.
Rano turysta si臋 budzi i m贸wi do drugiego turysty:
- Ty, w nocy mi kto艣 konia wali艂.
Na to drugi:
- No mi te偶.
Baca si臋 budzi i zaczyna m贸wi膰:
- Ale sen mia艂em... taaaka lawina mnie goni艂a, a ja ucieka艂em i taaak kijkami macha艂em...