psy
fut
emu
hit
#it
syn
lek

Bob odbiera telefon....

Bob odbiera telefon.
Dzwoni lekarz pogotowia.
- Mam dla pana dwie nowiny.
Dobr膮 i z艂膮.
Z艂a jest taka, 偶e pa艅ska 偶ona mia艂a wypadek samochodowy.
Musieli艣my jej amputowa膰 obie r臋ce, obie nogi, wyci膮膰 w膮trob臋, cz臋艣膰 偶o艂膮dka i przeprowadzi膰 trepanacj臋 czaszki.
Do ko艅ca 偶ycia b臋dzie pan musia艂 j膮 my膰, przewraca膰 z boku na bok i karmi膰 przez rurk臋.
Niestety, ona tego nie doceni, bo jest w 艣pi膮czce.
- O m贸j Bo偶e - m贸wi Bob - A jaka jest dobra wiadomo艣膰?
- 呕artowa艂em. Ona nie 偶yje.

Pani w szkole pyta si臋...

Pani w szkole pyta si臋 dzieci jak wyobra偶aja sobie 艢w. Miko艂aja
Zg艂asza si臋 Ania:
-Ja wyobrazam sobie ze jest to starszy,艣iwy,mi艂y pan
Zg艂asza si臋 Kazio:
- A ja my艣le 偶e to duzy pan z brod膮 i worekiem na plecach
Zg艂asza si臋 Jasio:
-A ja wyobrazam sobie wielka dup臋 w oknie.
-Jasiu!Sk膮d ci to przysz艂o do g艂owy?
-Bo bacia mi powiedzia艂a ze miko艂aj mi g贸wno przyniesie

Stary do艣wiadczony lekarz...

Stary do艣wiadczony lekarz pyta si臋 swojego m艂odego, dopiero rozpoczynaj膮cego karier臋 kolegi, jak mu idzie praktyka.
- Jako艣 nieszczeg贸lnie. Wczoraj odbiera艂em pierwszy por贸d. Matka i dziecko umarli, a w dodatku z r臋ki wy艣lizn臋艂y mi si臋 szczypce, uderzy艂y w g艂ow臋 i zabi艂y ojca...
- To rzeczywi艣cie nieszczeg贸lny przypadek. Prosz臋 to jest adres, prosz臋 i艣膰 odebra膰 tam por贸d i wieczorem poinformowa膰 mnie o wyniku.
Wieczorem m艂ody medyk dzwoni do profesora:
- No i jak panu posz艂o? - pyta si臋 profesor.
- Zdecydowanie lepiej. Ojciec 偶yje.

Jasio przychodzi to taty...

Jasio przychodzi to taty i m贸wi:
- Tato, tato kup mi 艂uk.
A tata:
- No niestety Jasiu nie mam teraz pieni臋dzy 偶eby kupi膰 ci nowy 艂uk ale jak znajd臋 czas to ci samodzielnie zrobi臋.
No i tata przychodzi po 3 dniach do Jasia i pokazuje mu wypasiony 艂uk i strza艂y!
I Jasio zadowolony wzi膮艂 od razu i pobieg艂 na podw贸rze postrzela膰 do kur. Jednak niemo偶ne napi膮膰 ci臋ciwy i wraca do taty
- Tato ten 艂uk jest zepsuty!
- Jak to... Zaraz ci poka偶臋 jak si臋 z takiego 艂uku strzela.
Ojciec wzi膮艂 艂uk i strza艂臋 napi膮艂 ci臋ciw臋 i strzeli艂. Strza艂a polecia艂a w kierunku s膮siada.
Nagle s艂ycha膰 j臋k.
-Jasiu id藕 sprawd藕 co si臋 sta艂o..
Jasio pobieg艂... Wraca za 15 min:
-Tato mam dobr膮 i z艂膮 wiadomo艣膰.
- No to zacznij od dobrej
- Dobra jest taka 偶e przestrzeli艂e艣 wacka s膮siadowi
- Oooo To wspaniale wreszcie ma on za swoje. A jaka jest ta z艂a wiadomo艣膰?
- I dwa policzki mamusi

Pani pyta na lekcji uczni贸w:...

Pani pyta na lekcji uczni贸w:
- Gdybym umar艂a..... To co by艣cie napisali na moim nagrobku?
Ma艂gosia:
- Panie 艣wie膰 nad jej dusz膮
Kazik
- Pok贸j jej duszy
Krysia:
- Spoczywaj w spokoju.
Podczas gdy dzieci odpowiada艂y to Jasio bawi艂 si臋 d艂ugopisem - rozkr臋ca艂 go. Nagle wypad艂a mu na pod艂og臋 spr臋偶ynka... Jasio wlaz艂 pod 艂awk臋 i szuka...
Pani m贸wi:
- Wspaniale, bardzo dobrze... Czy mo偶e kto艣 jeszcze chcia艂by powiedzie膰 co napisa艂by na moim nagrobku jakbym umar艂a?
I sta艂o si臋 ... W tym momencie Jasio znalaz艂 spr臋偶ynk臋 i krzykn膮艂:
- Ooooo tu k***o le偶ysz...

Jasiu wchodzi do 艂azienki,...

Jasiu wchodzi do 艂azienki, gdzie akurat k膮pie si臋 jego mama, i widzi jej 艂ono. Pyta:
- Mamo, co to jest?
- Szczoteczka- odpar艂a mama
- A tata ma fajniejsz膮, bo na patyku! - krzykn膮艂 Ja艣.
- Sk膮d wiesz? - pyta mama
- Bo widzia艂em jak s膮siadce z臋by ni膮 wczoraj czy艣ci艂.

- Mam 艣wietnego pacjenta,...

- Mam 艣wietnego pacjenta, cierpi na rozdwojenie ja藕ni . . .
- I c贸偶 w tym 艣wietnego ? Banalny przypadek !
- "Obydwaj" mi p艂ac膮 !

- Doktorze, mam powa偶ny...

- Doktorze, mam powa偶ny problem. Nie pami臋tam tego, co przed chwil膮 powiedzia艂am.
- Kiedy pani po raz pierwszy zauwa偶y艂a ten problem?
- Jaki problem?

M贸wi Ja艣 do Ma艂gosi:...

M贸wi Ja艣 do Ma艂gosi:
- Ma艂gosiu, sta艅 na drabince to ci dam 5 z艂!
Ma艂gosia stan臋艂a na drabince i krzyczy do mamy:
- Mamo, Ja艣 mi da艂 5 z艂 bo stan臋艂am na drabince.
- Ma艂gosiu, Ja艣 chcia艂 ci zobaczy膰 majteczki.
Na drugi dzie艅 Ja艣 z kolegami m贸wi膮:
- Ma艂gosiu, sta艅 na drabince to ci damy po 3 z艂.
Ma艂gosia zn贸w stan臋艂a na drabink臋 i krzyczy do mamy:
- Mamo, Ja艣 z kolegami dali mi po 3 z艂, bo stan臋艂am na drabince!
- Ma艂gosiu, Ja艣 z kolegami chcieli ci zobaczy膰 majteczki.
- A ja ich wykiwa艂am, bo dzisiaj nie na艂o偶y艂am majteczek!

Trzej polscy chirurdzy...

Trzej polscy chirurdzy chwal膮 si臋 swoimi osi膮gni臋ciami. Pierwszy m贸wi:
- Niedawno przywie藕li do mnie faceta z obci臋t膮 r臋k膮. Przyszy艂em j膮 i teraz jest wspania艂ym pianist膮!
- Mojego pacjenta - m贸wi drugi - przywieziono z obci臋t膮 nog膮. Przyszy艂em mu j膮 i po roku wygra艂 maraton w Nowym Jorku!
- To jeszcze nic - m贸wi trzeci. - Kiedy艣 jad膮c samochodem by艂em 艣wiadkiem strasznego wypadku, po kt贸rym na jezdni zosta艂 tylko ko艅ski zad i okulary. Obecnie efekt mojej pracy zasiada w naszym Sejmie.