Śliska jest droga cnoty, Chodzić nią nie mam ochoty. (Jan Sztaudynger)
Przychodzi facet do restauracji i mówi: -Poproszę frytki. -Niestety, ale skończyły się już nam ziemniaki. -Nie szkodzi, zjem z chlebem.
Tak się kończą igraszki z ogniem i benzyną. A wystarczyło posłuchać kolegi...
Wracaliśmy do domu po romantycznej kolacji. Wiedziałem, że moja dziewczyna robi się z każdą chwilą coraz bardziej wilgotna. Padało.