Ch艂opczyk wrzuci艂 monet臋...

Ch艂opczyk wrzuci艂 monet臋 do fontanny, aby jeszcze tu wr贸ci膰.
I wr贸ci艂.
Bo mu zabrak艂o na bilet na autobus.

UKRAD艁A MU 艁OPAT臉, WI臉C POSTANOWI艁 SI臉 JEJ ODP艁ACI膯...

David Welles to z艂y go艣膰, ale tylko wtedy, gdy ukradnie mu si臋 艂opat臋 do 艣niegu. Chocia偶 pewnie m贸g艂 wymy艣li膰 tysi膮c gorszych zemst, ni偶 ta, kt贸r膮 zaprezentowa艂.

Co pomy艣la艂y moje p艂uca...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Siedzi kole艣 w restauracji,...

Siedzi kole艣 w restauracji, wo艂a kelnera i m贸wi:
- Niech pan spr贸buje tej zupy.
- Za ciep艂a? - pyta kelner.
- No niech pan jej spr贸buje.
- Za zimna? - dr膮偶y dalej kelner.
- Panie, spr贸buj pan t臋 zup臋 a nie gadaj.
- No dobrze. A gdzie jest 艂y偶ka?
- No w艂a艣nie.

...Druga kadencja PiS......

...Druga kadencja PiS...
Wycieczka uczni贸w szko艂y podstawowej zwiedza Stolic臋...
- Uwaga, dzieci, dochodzimy do ulicy Lecha Kaczy艅skiego, kt贸ra przez wiele lat by艂a nazywana Krakowskim Przedmie艣ciem - m贸wi pani nauczycielka.
- Jak to ? Przecie偶 przed chwil膮 byli艣my na ulicy Lecha Kaczy艅skiego !
- Oj, Brajanku, znowu nie uwa偶a艂e艣. To nie by艂a ulica, tylko aleja, i nie Lecha Kaczy艅skiego, tylko Prezydenta Kaczy艅skiego.
- Psze pani, a co to za budynek ?
- To Sanktuarium Lecha Kaczy艅skiego Jedynego Prezydenta IV RP, dawniej by艂 to Pa艂ac Prezydencki. Chcia艂abym wam zwr贸ci膰 uwag臋 na rosn膮cy u bramy las... Las krzy偶y... Wiecie sk膮d si臋 wzi臋艂y ?
- Kogo艣 tu ukrzy偶owali ?
- Nie, Denisku. No jak to ? Nie wiecie ?
- Nie wiemy, psze pani.
- No przecie偶 macie w tygodniu po 5 lekcji z historii 偶ycia Lecha Kaczy艅skiego.
- No tak, ale w podstaw贸wce przerabia si臋 tylko m艂odzie艅cze lata Kaczy艅skiego, ostatnio mieli艣my lekcje o Pierwszej Komunii pana prezydenta.
- Jak to m艂odzie艅cze lata ? A reszta ?
- Reszt臋 偶ywota Lecha Kaczy艅skiego przerabia si臋 dopiero w gimnazjum i liceum, psze pani.
- Aaaa, chyba, 偶e tak... No wi臋c s艂uchajcie, drogie dzieci... Ten wielki krzy偶 postawiono tu po 艣mierci pana prezydenta, aby odda膰 cze艣膰 jego pami臋ci i przez d艂ugie lata toczono walki, aby m贸g艂 tu pozosta膰. Na szcz臋艣cie teraz mo偶e tu sta膰 i nikt go nie zabierze.
- Psze pani, a mo偶na sobie przy nim zrobi膰 zdj臋cie ?
- Mo偶na And偶eliko, ale uwa偶aj, aby go nie dotkn膮膰, bo jest na nim metalowa siatka pod wysokim napi臋ciem. To takie zabezpieczenie, gdyby kto艣 pr贸bowa艂 zabra膰 st膮d ten krzy偶.
- A te mniejsze krzy偶e to sk膮d ?
- Te mniejsze postawiono, aby uczci膰 pami臋膰 tych, kt贸rzy bronili tego du偶ego krzy偶a.
- Psze pani, a wejdziemy do 艣rodka pa艂acu ?
- Niestety, nie mo偶emy, bo w艂a艣nie jest w nim remont. W艂oscy malarze maluj膮 olbrzymi fresk na suficie.
- Psze pani, a co to jest fresk ?
- Takie malowid艂o na suficie. Widzieli艣cie przecie偶 fresk w Kaplicy Syksty艅skiej...
- Ja nie widzia艂am.
- Jak to, D偶esiko ? Nie by艂a艣 z nami rok temu na wycieczce 艢ladami Wielkiego M臋偶a Stanu ?
- Nie, bo by艂am wtedy chora.
- A, psze pani, a co b臋dzie na tym fresku namalowane?
- Arcydzie艂o, moje drogie dzieci. B臋dzie na nim przedstawione jak B贸g przekazuje Lechowi Kaczy艅skiemu ber艂o i koron臋, aby zaprowadzi艂 porz膮dek na Ziemi.
- Oj, to szkoda, 偶e nie mo偶na wej艣膰 do 艣rodka i zobaczy膰.
- M贸wi si臋 trudno, ale mo偶emy obejrze膰 pa艂ac, to znaczy sanktuarium z zewn膮trz, te偶 jest co ogl膮da膰.
- Ooo, a co to s膮 za tablice ?
- To 14 stacji przedstawiaj膮cych m臋k臋 Lecha Kaczy艅skiego, jak膮 przeszed艂 w czasie swojego 偶ycia.
- Stacja 7 - Lech Kaczy艅ski k艂贸ci si臋 z Donaldem Tuskiem o krzes艂o w Brukseli po raz drugi... fajne!
- A patrzcie tu: Lech Kaczy艅ski przez Niemc贸w kartoflem nazwany !
- No ju偶 starczy, musimy i艣膰 dalej... mamy jeszcze tyle do zobaczenia w Warszawie.
- O kurcze! Patrzcie to ! Co to za wielkie bry艂y, psze pani?
- Oj, Patryczku, przecie偶 wida膰, 偶e to buty.
- A po co kto艣 postawi艂 taki wielki pomnik butom ?
- To nie jest pomnik but贸w, tylko pierwszy element budowanego pomnika Lecha Kaczy艅skiego. Na razie zrobili mu tylko buty, ale ca艂y czas buduj膮 reszt臋 postaci.
- Ale psze pani, ten pomnik b臋dzie tak wielki, 偶e jego g艂owy w og贸le nie b臋dzie wida膰 z ziemi !
- No, w Warszawie na pewno nie da si臋 zobaczy膰 twarzy pana prezydenta, ale za to z Moskwy jego srogie spojrzenie b臋dzie widoczne doskonale

Facet opowiada koledze:...

Facet opowiada koledze:
- Jak wiesz bardzo lubi臋 chodzi膰 na S艂u偶ewiec i gra膰 na wy艣cigach konnych.
Wyobra藕 sobie, kt贸rej艣 nocy 艣ni艂o mi si臋, 偶e 艣pi臋 w hotelu w pokoju numer 5,
maj膮cym 5 艣cian, w kt贸rym by艂o 5 okien i 5 foteli. Obudzi艂em si臋. By艂a pi膮ta
rano. Spojrza艂em w kalendarz: by艂 pi膮ty maja. Pojecha艂em na wy艣cigi taks贸wk膮
numer 5 i postawi艂em 5 tysi臋cy na konia numer 5 biegn膮cego w pi膮tej
gonitwie!
- Fenomenalne, nieprawdopodobny zbieg okoliczno艣ci! Oczywi艣cie ko艅 wygra艂?
- Nie. Dobieg艂 do mety jako pi膮ty...

Wkurzaj膮 mnie te daty...

Wkurzaj膮 mnie te daty przydatno艣ci na prezerwatywach. Jakbym ju偶 teraz nie by艂 pod wystarczaj膮c膮 presj膮, 偶eby wreszcie co艣 zarucha膰.

Najnowocze艣niejszy bank...

Najnowocze艣niejszy bank 艣wiata, super kozacki sejf.
W艂a艣ciciele postanowili przetestowa膰 zabezpieczenia.
W tym celu zaprosili najbardziej znanych z艂odziei 艣wiata z Francji, Stan贸w, Niemiec i dw贸ch przypadkowych Polak贸w.
Dla ka偶dej ekipy postanowili zgasi膰 艣wiat艂o przed sejfem na p贸艂 minuty.
Je偶eli po zapaleniu 艣wiat艂a sejf b臋dzie otwarty, ekipa mo偶e zabra膰 zawarto艣膰.
Pierwsi pr贸buj膮 Francuzi, 艣wiat艂o si臋 zapala - nie uda艂o si臋. Nast臋pnie pr贸buj膮 Amerykanie, 艣wiat艂o si臋 zapala - nawet sprz臋tu nie zd膮偶yli wyj膮膰.
Niemcy pr贸buj膮, 艣wiat艂o si臋 zapala - nic...
Kolej na Polak贸w, 艣wiat艂o ga艣nie, mija p贸艂 minuty, pr贸buj膮 zapali膰 艣wiat艂o - nic.
Pr贸buj膮 po raz kolejny - nic.
Z mroku s艂ycha膰 tylko cichy szept:
- kur** Stefan, mamy tyle szmalu... na h** ci jeszcze ta pieprzona 偶ar贸wka?