Ch艂opczyk wrzuci艂 monet臋...

Ch艂opczyk wrzuci艂 monet臋 do fontanny, aby jeszcze tu wr贸ci膰.
I wr贸ci艂.
Bo mu zabrak艂o na bilet na autobus.

Ucze艅 jeszybotu powiedzia艂...

Ucze艅 jeszybotu powiedzia艂 raz do kolegi:
- Wiesz, po d艂ugich rozmy艣laniach doszed艂em do wniosku, 偶e najdziwniejszym napojem na 艣wiecie jest szklanka kawy.
- Dlaczego szklanka kawy?
- Najpierw wsypuje si臋 do niej kaw臋, 偶eby by艂a czarna. Potem dolewa si臋 mleko, 偶eby by艂a bia艂a. Potem dodaje cykori臋, 偶eby by艂a gorzka, a nast臋pnie sypie cukier, 偶eby by艂a s艂odka. W ko艅cu ogrzewa si臋 j膮, 偶eby by艂a gor膮ca, a potem dmucha, 偶eby by艂a zimna...

- Waldi 鈥 zak艂adamy si臋...

- Waldi 鈥 zak艂adamy si臋 o litra, 偶e nie domy艣lisz si臋, po co ja do ciebie przyszed艂em!
- Wiem po co przyszed艂e艣... Pieni臋dzy po偶yczy膰!
- A w艂a艣nie, 偶e nie! Dawaj tego litra!

- Interes kwitnie - pomy艣la艂...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Kowalski skar偶y si臋 Nowakowi:...

Kowalski skar偶y si臋 Nowakowi:
-Dostaj臋 ostatnio listy z pogr贸偶kami.
-Powiniene艣 zawiadomi膰 policj臋!
--Nie bardzo mog臋-to s膮 listy z urz臋du skarbowego...

- Halo, czy to sejm?...

- Halo, czy to sejm?
- Nie, burdel.
- Niewa偶ne. Czy przypadkiem m贸j m膮偶, pose艂 Iksi艅ski, nie bawi aby u pa艅stwa?

- A co tam u Kwiatkowskiego?...

- A co tam u Kwiatkowskiego?
- A, c贸偶, odm臋czy艂 si臋 swoje...
- Co, umar艂!?
- Nie, rozwi贸d艂 si臋...

Wczoraj napatrzy艂am si臋...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Czasami lepiej milcze膰...

Czasami lepiej milcze膰 i sprawi膰 wra偶enie idioty, ni偶 si臋 odezwa膰 i rozwia膰 wszelkie w膮tpliwo艣ci.

Przychodzi facet do salonu...

Przychodzi facet do salonu tatua偶u i wyci膮gaj膮c przyrodzenie m贸wi:
- Prosz臋 mi wytatuowa膰 na penisie s艂owo ELVIS
- Panie, chyba si臋 nie zmie艣ci.
- Prosz臋 to jako艣 艣cisn膮膰, mo偶e si臋 uda.
Po kilku dniach wchodzi za potrzeb膮 do publicznej toalety. Po chwili do pisuaru obok podchodzi murzyn.
Facet zerka na penisa tego murzyna i widzi wyraz zaczynaj膮ce si臋 na E. Pyta go z satysfakcj膮:
- Co, te偶 masz wytatuowane na kutasie s艂owo ELVIS?
- Nie, ja mam EVERYBODY WELCOME IN THE INDEPENDENT REPUBLIC OF JAMAICA

Ka偶dego roku Paul bra艂...

Ka偶dego roku Paul bra艂 udzia艂 w loterii, chc膮c za wygran膮 kupi膰 now膮 ci臋偶ar贸wk臋, lecz niestety zawsze przegrywa艂. Tym razem mia艂o by膰 inaczej. W tym roku Paul by艂 przekonany, 偶e wygra.
- Najwa偶niejsza jest wiara - powiedzia艂 przyjacielowi - wi臋c b臋d臋 wierzy艂, mia艂 oczy szeroko otwarte i jestem przekonany, 偶e B贸g mi ze艣le jaki艣 znak.

Podczas festynu po艂膮czonego z loteri膮, Paul przechadza艂 si臋 tam i tu, ale nie zauwa偶y艂 niczego szczeg贸lnego. 呕adnej inspiracji, 偶adnego znaku od Boga. Dopiero, gdy stara pani Kelleher upu艣ci艂a torebk臋 i schyli艂a si臋 by j膮 podnie艣膰, sta艂o si臋 co艣 niezwyk艂ego. Kobieta nie nosi艂a majtek i Paul nagle zaobserwowa艂, jak z nieba w kierunku ty艂ka staruszki zbli偶a si臋 ognisty palec. Niby na tablicy, wyrysowa艂 na ka偶dym po艣ladku kobiety cyfr臋 7 i znikn膮艂.

Dzi臋kuj膮c Bogu, Paul pobieg艂 do kabiny loterii i zagra艂 na 77.
Kilka minut p贸藕niej wylosowano zwyci臋sk膮 liczb臋.
I znowu, jak zawsze, Paul przegra艂.

Zwyci臋skim numerem okaza艂a si臋 liczba 707.

Dwie stare panny siedz膮...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.