psy
fut
lek
emu
syn
#it
hit

Chodzi je偶 dooko艂a beczki,...

Chodzi je偶 dooko艂a beczki, chodzi i chodzi.
W ko艅cu wkurzy艂 si臋 i krzyczy:
- Kiedy ten p艂ot si臋 sko艅czy!

Kimaj膮 trzy nietoperze...

Kimaj膮 trzy nietoperze w jaskini - ma艂y, wi臋kszy i najwi臋kszy skurczybyk.
Najwiekszy si臋 budzi i przemawia:
-AgrghArgh!!! Ale jestem k***a g艂odny.
Zerwa艂 si臋 i polecia艂. Wr贸ci艂 po trzech dniach z ca艂膮 mord膮 we krwi.
- Pami臋tacie t臋 wioch臋 zza siedmiu rzek, siedmiu las贸w ? Pami臋tacie !? To zapomnijcie.
Powiedzia艂 i uderzy艂 w kim臋. Nagle podrywa si臋 drugi i oznajmia:
-AgrghArgh!!! Ale jestem k***a g艂odny.
Zerwa艂 si臋 i polecia艂. Wr贸ci艂 po trzech godzinach z ca艂膮 mord膮 we krwi.
- Pami臋tacie to stado nieopodal pobliskiej wioski ? Pami臋tacie !? To zapomnijcie.
Powiedzia艂 i uderzy艂 w kim臋. Nagle podrywa si臋 najmniejszy i oznajmia piskliwie:
-AgrghArgh!!! Ale jestem k***a g艂odny.
Zerwa艂 si臋 i polecia艂. Nie min臋艂y trzy sekundy i pojawi艂 si臋 z powrotem z ca艂膮 mord膮 we krwi.
- Pami臋tacie to drzewo za rogiem ? Pami臋tacie !? A ja k***a zapomnia艂em!!

Kamile szykuj膮 powstanie!

Wie艣膰 o wojnie dotar艂a nawet do cz艂ekokszta艂tnych. Kamile postanowi艂y jak patrioci broni膰 ojczyzny. Ch臋ci by艂y ale taktyki brak...

NO I WZI膭艁 J膭 W OBJ臉CIA!

Kot z gatunku ninja atakuje niewinn膮, niczego nie spodziewaj膮c膮 si臋 zabawk臋. Atak jest prawie niewidoczny dla zwyk艂ego oka!

TO SI臉 NAZYWA TRESURA... I DOBRE WUCHOWANIE...

Z pewno艣ci膮 doj艣cie do takiego wytrenowania ps贸w, oraz do zaufania jakim trzeba je obdarzy膰 zajmuje sporo czasu. Jednak nie do ko艅ca jestem przekonany czy to jest najbezpieczniejszy spos贸b wyprowadzenia ps贸w, zw艂aszcza tak du偶ych i b臋d膮cych w wi臋kszej ilo艣ci. M臋偶czyzna na filmie jest zawodowym trenerem ps贸w.

Wpada ko艅 do baru, siada...

Wpada ko艅 do baru, siada na jednym z wysokich sto艂k贸w i m贸wi:
- Barman! Ma艂e jasne prosz臋!
Barman poda艂 mu piwo, ko艅 wypi艂, zap艂aci艂 i poszed艂.
Podchmielony facet ze sto艂ka obok zbli偶a g艂ow臋 do barmana i m贸wi
p贸艂szeptem:
- Dziwne, nie...?
- Dziwne... zawsze pi艂 du偶e jasne.

Spotykaj膮 si臋 dwie d偶d偶ownice....

Spotykaj膮 si臋 dwie d偶d偶ownice. Jedna z nich m贸wi:
- Dzie艅 dobry pani, czy zasta艂am pani m臋偶a?
- Niestety nie, ch艂opcy wyci膮gn臋li go rano na ryby.

Syn wraca ze szko艂y i...

Syn wraca ze szko艂y i zadaje ojcu pytanie zwi膮zane z zadaniem domowym:
- Tato, co to takiego "alternatywa"?
- Hmmm... dok艂adnej definicji nie pami臋tam, ale podam ci przyk艂ad: wyobra藕 sobie, 偶e masz jedn膮 kur臋 i jakiego艣 koguta (mo偶e by膰 od s膮siada) i ta kura znosi ci jajko. Mo偶esz je zje艣膰 na par臋 sposob贸w albo pozwoli膰, by wyklu艂a si臋 z niego jeszcze jedna kurka... Ona r贸wnie偶 b臋dzie znosi膰 jajka, kt贸re mo偶esz zje艣膰 lub oczywi艣cie pozostawi膰 do wyl臋gu. I tak dalej i tak dalej... Masz ju偶 synku ogromn膮 ferm臋, 20 tysi臋cy kur, kt贸re znosz膮 jaja, a Ty je sprzedajesz do sieci hipermarket贸w, masz zabezpieczenie, wi臋c bierzesz kredyty, unowocze艣niasz ferm臋, budujesz pi臋kny dom, kupujesz Merca, inwestujesz i wszystko si臋 kr臋ci. Kury nios膮 jajka, ty zarabiasz, sp艂acasz kredyty i tak dalej... A偶 tu pewnego dnia, po ulewnych deszczach pobliska rzeczka wylewa. W gospodarstwie masz p贸艂 metra wody, wszystkie kury si臋 topi膮, samoch贸d nie do u偶ytku, a tu trzeba p艂aci膰 kredyty... I jak to m贸wi膮 synku - jeste艣 udupiony...
- No dobra ojciec, a gdzie tu alternatywa?
- Kaczki synu, kaczki...