#it
emu
psy
syn

- Chodzisz z Krzy┼Ťkiem...

- Chodzisz z Krzy┼Ťkiem ju┼╝ od roku - m├│wi matka do blondynki. - Czy prosi┼é ci─Ö ju┼╝ o r─Ök─Ö?
- O to jeszcze nie.

Facet baraszkuje w łóżku...

Facet baraszkuje w ┼é├│┼╝ku z pi─Ökna blondynk─ů. Nagle dziewczyna pyta:
- Ale nie masz AIDS, co?
- Oczywi┼Ťcie, ┼╝e nie!
- Dzięki Bogu! Nie chciałabym znowu tego złapać.

Blondynka przefarbowana...

Blondynka przefarbowana na brunetk─Ö?
Sztuczna inteligencja.

Siedzi blondynka w parku...

Siedzi blondynka w parku na ┼éawce, na kt├│rej wisi karteczka z napisem: ┼Ťwie┼╝o malowane. Podbiega malarz i krzyczy:
- Nie widzi pani, ┼╝e ┼Ťwie┼╝o malowane?!
- Nie wierzę w napisy. Ostatnio było napisane: ch** ci w dupę, siedziałam cztery godziny i nic!

- Co czytasz? - pyta...

- Co czytasz? - pyta blondynka blondynki.
- Słowa, słowa, słowa...

Dyrektor do sekretarki...

Dyrektor do sekretarki z zapytaniem - wysłała pani faks do Malinowskiego?
- tak, panie dyrektorze...
-doskonale, wy┼Ťmienicie - mruczy zadowolony dyrektor i dodaje - to prosz─Ö wys┼éa─ç jeszcze do Kowalskiego i Nowaka...
- to niemożliwe panie dyrektorze - szepcze zakłopotana sekretarka
- o! a to dlaczego? - pyta si─Ö zdziwiony dyrektor
- nie mam wi─Öcej faks├│w...

Zdenerwowana blondynka...

Zdenerwowana blondynka krzyczy do boya hotelowego:
- Pan sobie my┼Ťli ┼╝e jak jestem ze wsi, to mo┼╝e mnie Pan wsadzi─ç do tak ma┼éego pokoju?
- Ale┼╝ prosz─Ö Pani, jedziemy na razie wind─ů.

Po rozpocz─Öciu filmu...

Po rozpocz─Öciu filmu 16 blondynek stoi przed kinem . Podchodzi do nich kasjerka i pyta si─Ö :
- Dlaczego tu stoicie ? Przecie┼╝ film si─Ö dawno zacz─ů┼é .
Na co jedna z blondynek odpowiada :
- Wiemy ale film jest od osiemnastu a nas jest szesna┼Ťcie .

Blondi numer jeden ubiega...

Blondi numer jeden ubiega si─Ö o prac─Ö w charakterze zast─Öpcy szeryfa. Ten zadaje jej kolejno pytania:
- Ile jest jeden doda─ç jeden?
- Jedena┼Ťcie.
- Ahaa... A jaki dzień tygodnia zaczyna się na literę "W"?
- Wczoraj.
- Taaak... No a może powie mi pani, kto dokonał morderstwa Abrahama Lincolna?
- Nie wiem.
- No to niech pani p├│jdzie do domu i si─Ö nad tym zastanowi, dobrze, a my damy pani zna─ç. Blondie wychodzi, na korytarzu czekaj─ů jej znajome i natychmiast pytaj─ů si─Ö, jak jej posz┼éo: - ┼Üwietnie! Pierwszy dzie┼ä w pracy i ju┼╝ przydzielili mi spraw─Ö! I to od razu morderstwo!!!

Przychodzi blondynka...

Przychodzi blondynka do ksi─Ögarni i m├│wi:
- Poprosz─Ö co┼Ť intelektualnego, pobudzaj─ůcego do my┼Ťlenia.
- Mo┼╝e Kafk─Ö...?
- Dziękuję, niedawno piłam.