#it
emu
psy
syn

Ciechocinek, wiecz├│r....

Ciechocinek, wiecz├│r. Dwie panie przy barowym stoliku oczekuj─ů "nieoczekiwanego" spotkania na jeden wiecz├│r, a mo┼╝e i nawet romansu na ca┼éy turnus. Siedz─ů, s─ůcz─ů drineczki, popalaj─ů papieroski, dyskutuj─ů...
Nagle obok ich stolika przechodzi m─Ö┼╝czyzna. W zasadzie ca┼ékiem przystojny i interesuj─ůcy, ale zalany w trupa. Zauwa┼╝ywszy ┼éakome k─ůski prostuje si─Ö, podchodzi do stolika i m├│wi:
- Panie poszwol─ů, sze sz─Ö sznimi szzzaposssnam...
Panie odwróciły głowy i spojrzały na pana:
- Oczywi┼Ťcie, pozwolimy.
M─Ö┼╝czyzna podaje r─Ök─Ö pierwszej:
- Andszej.
Podaje r─Ök─Ö drugiej:
- Łukaszz.

Trzech dyrektor├│w browar├│w...

Trzech dyrektor├│w browar├│w (┼╗ywiec, Bosman i Piast)
spotyka si─Ö wieczorem w pubie. Przychodzi kelner:
- Czego si─Ö panowie napij─ů?
Dyr. ┼╗ywca - Ja poprosz─Ö jedyne piwo przygotowywane na ┼║r├│dlanej wodzie, oczywi┼Ťcie, ┼╗ywca.
Dyr. Browarów Szczecińskich - Ja poproszę jedyne morskie, pyszne piwko -
Bosmana, oczywi┼Ťcie.
Dyr. Piastowskich - A ja poprosz─Ö cole.
Chwila konsternacji, pozostali dwaj pytaj─ů - Ty, co ty wyrabiasz?
Dyr. Piastowskich - No co, wy piwa nie pijecie to i ja nie b─Öd─Ö!

- Mam tego dosy─ç! Wszystkie...

- Mam tego dosy─ç! Wszystkie te ksi─ů┼╝ki o mowie cia┼éa i kodach mimiki o dup─Ö pot┼éuc!
- Czemu?!
- Idę wczoraj na interwiju. Ubranie jak należy: spódniczka za kolana, biała bluzka, cieliste rajstopy. Dyskretny makijaż, zero biżuterii. A ta suka, kadrowa z miejsca wywaliła mnie za drzwi!
- Mo┼╝e dlatego, ┼╝e si─Ö nie ogoli┼ée┼Ť?

Spotykaj─ů si─Ö dwaj przyjaciele...

Spotykaj─ů si─Ö dwaj przyjaciele.
- Jak ┼╝ycie?
- Beznadziejnie. Wiesz, po┼╝yczy┼éem znajomej 5 tys. na operacje plastyczn─ů i teraz nie wiem, jak ona wygl─ůda...

Poszedłem do instruktora...

Poszedłem do instruktora gimnastyki i spytałem:
- Nauczy mnie pan zakładać nogę za głowę?
- Jak bardzo elastyczny pan jest?
- Mog─Ö przychodzi─ç we wtorki i soboty.

- Panie doktorze! Prosz─Ö...

- Panie doktorze! Prosz─Ö o pomoc. M├│j penis jest jak rozszala┼éy cwa┼éuj─ůcy ko┼ä!
- To znaczy?
- No ja mu krzyczę "STÓJ!", a on nie staje.

Prokurator m├│wi do zatrzymaneg...

Prokurator m├│wi do zatrzymanego:
- Ja pana znam! Na pewno pana ju┼╝ gdzie┼Ť widzia┼éem. Pan z pewno┼Ťci─ů by┼é ju┼╝ karany!
- Nie, jestem ochroniarzem w agencji towarzyskiej.

Facet dał ogłoszenie...

Facet da┼é og┼éoszenie do gazety "Szukam ┼╝ony". Jeszcze tego samego dnia otrzyma┼é mn├│stwo odpowiedzi. Zdecydowana wi─Ökszo┼Ť─ç zaczyna┼éa si─Ö s┼éowami "We┼║ pan moj─ů".

- Panie kelner, dlaczego...

- Panie kelner, dlaczego pomidorowa jest w menu po 1, 2 i 3 zł?
- Za złotówkę podajemy talerz, za dwa wlewamy do niego zupę, a za trzy podajemy nawet łyżkę