#it
emu
psy
syn

Co pan taki smutny? -...

Co pan taki smutny? - pyta barman klienta.
- Panie, ┼╝on─Ö mi do wojska bior─ů!
- ┼╗on─Ö?! To pana ┼╝ona jest m─Ö┼╝czyzn─ů?
- Gdzie tam m─Ö┼╝czyzn─ů! Przecie┼╝ to jeszcze ch┼éopak!...

┼╗ona do m─Ö┼╝a:...

┼╗ona do m─Ö┼╝a:
- Kochanie, podobaj─ů ci si─Ö moje w┼éosy?
- Bardzo, kochanie. Przepi─Ökne. A w dzisiejszej zupie to po prostu: cud-mi├│d.

Pewien starszy ju┼╝ m─Ö┼╝czyzna...

Pewien starszy ju┼╝ m─Ö┼╝czyzna uda┼é si─Ö do opieki spo┼éecznej ┼╝eby si─Ö zarejestrowa─ç. Odsta┼é swoje w kolejce, po czym gdy przysz┼éa jego kolej urz─Ödniczka poprosi┼éa go o dow├│d osobisty. Si─Ögn─ů┼é portfel i uzmys┼éowi┼é sobie, ┼╝e zostawi┼é go w domu. Urz─Ödniczka, powiedzia┼éa:
- Nie szkodzi niech pan rozchyli koszul─Ö i poka┼╝e mi swoje w┼éosy na klatce piersiowej. Je┼Ťli s─ů siwe, to b─Öd─Ö wiedzia┼éa, ┼╝e jest pan ju┼╝ w odpowiednim wieku, ┼╝eby uzyska─ç zasi┼éek.
Mężczyzna zrobił co mu kazano, został zarejestrowany po czym wrócił do domu i opowiedział wszystko żonie. Ta po wysłuchaniu powiedziała:
- Trzeba by┼éo jeszcze rozpi─ů─ç spodnie, to dosta┼éby┼Ť dodatkowo rent─Ö inwalidzk─ů...

Rozmowa w poci─ůgu:...

Rozmowa w poci─ůgu:
- Ja, prosz─Ö pana, najmilsze godziny zawdzi─Öczam filmom.
- Nie wiedziałem, że z pana taki kinoman.
- To nie ja chodz─Ö do kina, ale moja ┼╝ona.

Pewien facet ożenił się...

Pewien facet o┼╝eni┼é si─Ö z pi─Ökn─ů kobiet─ů. W noc po┼Ťlubn─ů ucieszony le┼╝y w ┼é├│┼╝ku i czeka na ┼╝on─Ö.
- Kochanie, po┼Ťpiesz si─Ö i chod┼║ do ┼é├│┼╝ka...
Patrzy, a ┼╝ona wyci─ůga szklane oko i sztuczn─ů szcz─Ök─Ö. Facet troch─Ö zszokowany, ale trzyma fason i m├│wi:
- Kochanie, nie każ mi czekać tak długo...
Na to ┼╝ona odkr─Öca drewnian─ů r─Ök─Ö. M─ů┼╝, cho─ç w szoku, ale wci─ů┼╝ napalony:
- Wejdziesz w końcu do tego łóżka?!
┼╗ona odpina sztuczn─ů nog─Ö. Na to m─ů┼╝, zrezygnowany:
- Wiesz co, kochanie? Mo┼╝e rzu─ç mi po prostu dup─Ö....

M┼éodzi ma┼é┼╝onkowie zasiadaj─ů...

M┼éodzi ma┼é┼╝onkowie zasiadaj─ů do pierwszego domowego obiadu.
- Dziwny smak ma to faszerowane kurcz─Ö - m├│wi m─ů┼╝. - Co da┼éa┼Ť do ┼Ťrodka?
- Ależ nic, kochanie, przecież tam już wcale nie było miejsca.

Małżeństwo pojechało...

Małżeństwo pojechało do szpitala, gdyż zbliżał się termin porodu.
Kiedy dotarli na miejsce doktor powiedział im, że wynaleziona została
nowa maszyna, kt├│ra jest w trakcie test├│w i mog─ů spr├│bowa─ç j─ů
wykorzysta─ç
Maszyna ta przenosi cz─Ö┼Ť─ç b├│lu kobiety na ojca dziecka.
Ma┼é┼╝e┼ästwo powiedzia┼éo ok, ┼╝e chc─ů spr├│bowa─ç. Lekarz zasugerowa┼é,
┼╝eby spr├│bowa─ç z 10 % b├│lu, bo to i tak b─Ödzie za du┼╝o dla ojca...
Zacz─ů┼é si─Ö por├│d, facet, m├│wi, ┼╝e jest ok i mo┼╝e wzi─ů─ç na siebie wi─Öcej b├│lu. Lekarz
ustawił na 20% i cały czas spoko, więc zmienił na 50 % i w końcu na
100%.
Mężczyzna zniósł to bardzo dobrze, a kobieta urodziła bez bólu.
Wracaj─ů do domu, a na wycieraczce le┼╝y martwy listonosz

Wiejskie małżeństwo z...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

M─ů┼╝ wraca z pracy i widzi...

M─ů┼╝ wraca z pracy i widzi w popielniczce dymi─ůce cygaro.
- Sk─ůd jest to cygaro?
- Nie wiem.
- Pytam sk─ůd jest to cygaro?!
Głos z szafy:
- Z Hawany, idioto!

M─ů┼╝ idzie z ┼╝on─ů na spacer. ...

M─ů┼╝ idzie z ┼╝on─ů na spacer.
Mijaj─ů m┼éod─ů dziewczyn─Ö.
- Widzia┼éa┼Ť, jak ona si─Ö do mnie u┼Ťmiecha┼éa? - pyta m─ů┼╝.
- Owszem. Jak ja Ci─Ö pierwszy raz w ┼╝yciu zobaczy┼éam, te┼╝ mnie ┼Ťmiech ogarn─ů┼é... - odpowiada ┼╝ona.